Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-09-09

Kahuna

Znów winda

Tym razem krótko. I zupełnie bez strachu. Byłem w windzie. Jechałem na górę. Nagle, już świadomie stwierdziłem - cholera, znów jadę na piętra których nie ma.. 12..13...14..15. Tam wysiadł mężczyzna który nie pozwolił mi wysiąść. Był ktoś jeszcze. Tym razem za mną. To mój opiekun. Winda jak zwykle stara, zniszczona. W chwili gdy zaczęła jechać w dół kopnąłem drzwi i powiedziałem dosyć dosadnie - mam tego dosyć. Drzwi się po prostu otworzyły a ja wysiadłem.

Kahuna

Komentarze: 2

[foto]1. Własne odczucia • autor: Kahuna (2013-09-09 21:57:17)

Sen ma pewnie związek z moim wyjazdem. Nie będzie mnie właśnie od 12 do 15 września. Tylko dlaczego znów winda. Dziwny sen, niby wygrałem z nią po raz kolejny, ale czemu opiekun stał za mną? Zawsze był przy drzwiach. Bronił mnie.

2. Sny windujące. • autor: (2013-10-02 23:34:06)

Cześć.
Po co walczyć z windą? (Bo napisałeś, że z nią wygrałeś, czyli gdzieś w tym jest walka.) Nasuwa się tutaj przecież b. prosta interpretacja - winda jako pojazd między nadświadomością i podświadomością. Jeśli nie jest się gdzieś wpuszczanym (myślę o tym mężczyźnie, który zabronił Ci wysiąść na piętrach, których nie było, a jednak przecież były, skoro zostało Ci to pokazane), to widać nie jesteś jeszcze akurat gotowy, żeby zobaczyć coś, co tam jest. Być może jest to powiązane z wyjazdem, jak wspominałeś, i wtedy te piętra symbolizowałyby również dni, których jeszcze nie znamy (niczym w piosence) i które są "zamknięte" określoną klamrą czasową.
A podróż w dół... do podświadomości... Zaglądanie tam nie ma być przyjemne, i chyba rzadko kiedy bywa, ale za to jakie jest owocne i wyzwalające. Opór będzie powodował tylko zwiększanie się ilości snów windujących w górę i w dół. Ale to tylko taka moja uwaga...:-)