Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2019-06-22

Helka

Zniszczone miasto

Patrzyłam na piękne zielone wzgórza. Soczysta roślinność i małe domki z czerwonymi dachami kaskadowo schodziły w dół. Krajobraz zdecydowanie był egzotyczny - trochę Indie, trochę Ameryka Pd. Nagle cała dolina i część zbocza podniosły się. Nie było to trzęsienie ziemi, raczej wyglądało, jakby ziemia odetchnęła i uniosła się do góry. Wiedziałam we śnie, że jestem obserwatorem jakieś katastrofy przyrodniczej. Trwało to chwilę, po czym wszystko "spadło"na swoje miejsce. Ucieszyłam się, że straty są małe, że większość domów ocalała bez uszczerbku.
Nagle na cały mój piękny widok runęła z góry fala wody, niszcząc wszystko po drodze. Domy spływały razem z błotnymi lawinami, wszystko się rozpadało.

Jestem na ulicy miasteczka ze snu. Zniszczone domy, gruz na ulicach. Z dużym zaskoczeniem dostrzegam człowieka. Jest biedny, tęgawy, ciemnoskóry ale w białej koszuli. Pedałuje w rikszy, wioząc jakiegoś bogatego grubasa. Wzbudził mój podziw - mimo katastrofy postanowił dokończyć swoją pracę i dowieźć bogacza. Wzruszyła mnie jego rzetelność i obowiązkowość .

Helka

Komentarzy nie ma.