Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-12-03

KK

Zepsuty dom

Przyszłam skądś do domu, a właściwie przywiózł mnie tam kurier z knajpy, który przywoził nam jedzenie do pracy,a którego ostatnio koleżanka pogoniła za chamstwo. Była noc, miałam się wykąpać i przebrać. W domu był mój brat, mówił, że czeka go jeszcze operacja oczu i będzie całkiem wyleczony. Szukałam czegoś w szufladzie i nie mogłam jej domknąć, bo była pełna papierów, zdjęć i innych szpargałów, ciągle zaczepiały o górną część. Przebrałam się i wyszłam na schody. Miałam na sobie coś w rodzaju tuniki, ale obie z mamą stwierdziłyśmy, że wyglądam okropnie i poszłam się przebrać. Chciałam się wykąpać, ale jedna łazienka była zajęta, a druga zepsuta. Nagle się okazało, że nic nie działa, uchwyty szafek odpadają, żarówki są poprzepalane itd. W końcu mama powiedziała, że chyba będę musiała iść na piechotę, bo kurier chyba już pojechał (miał mnie odwieźć z powrotem) i że widziała, jak na dworze jadł z kolegą kebaba.

Potem się przebudziłam na chwilę i była druga część snu.

Jestem w pracy, w aktualnej firmie. W pewnym momencie na schodach pojawiają się moi wykładowcy ze studiów, firma ich zaprosiła, żeby zrobić nam przyjemność z okazji świąt. Wszyscy wyglądali inaczej, jak to po kilku latach, ale niektórych w ogóle nie znałam.

KK

Komentarze: 4

1. zepsuty dom... • autor: (2011-12-04 19:29:58)

Przeczytałam twój sen i się zastanawiam jak u ciebie ze zdrowiem? Ok? Bo moje pierwsze skojarzenie, że coś wewnątrz szwankuje...No i ten kurier- zwiastun wiadomości, paczek (czyli to też forma bagażu) itp... A twój brat ma te operację oczu czy tylko w śnie?

2. W rzeczywistości brat nie • autor: (2011-12-04 20:22:21)

W rzeczywistości brat nie żyje od dwóch lat, ale czasami mi się śni.
Wydaje mi się, że nie chodzi o zdrowie, tylko o to, że rodzina się rozpadła- część umarła, część powyjeżdżała, w moim domu rodzinnym prawie nikt nie został, między pozostałymi członkami rodziny są luźne więzi. Tutaj chodzi raczej o złe wieści-bratowa wyszła niedawno drugi raz za mąż i niezbyt jej się układa. Może to to.

3. wątek osobisty w śnie • autor: (2011-12-05 08:06:49)

Może rzeczywiście ten sen mówi o rozluźnionych więziach w rodzinie. Zastanawia mnie także twój brat w śnie, dla mnie on chce ci powiedzieć coś cennego, mówi o operacji oczu- może czegoś nie widzisz i stąd jego obecność w twoim śnie? I jest jeszcze wątek „osobisty” znaczy dotyczący twojej osoby-nie możesz skorzystać z toalety, czyli jakieś przeszkody ogólnie mówiąc w „załatwianiu swoich potrzeb”- nie możesz się wykąpać. Tak też bym spojrzała na twój sen...

4. Idziesz do siebie • autor: specjalkaa /@specjalkaa (2011-12-05 10:03:22)

Ze snu wynika, że jest mnóstwo rzeczy, które oddzielają Cię od siebie samej. W tej trudnej drodze musisz oczyszczać kolejne poziomy - łazienki pewnie były na różnych piętrach - niższa zajęta (w drodze do siebie nie możesz się spieszyć i musisz zachować kolejność), wyższa zepsuta - niedostępna dla Ciebie - nie da się w rozwoju osobistym zaczynać od wyższych poziomów. Powrót do domu - dom to Ty, kąpiel, przebranie - oczyszczanie.
Jednak przebrałaś się - nie rezygnujesz z poszukiwania siebie. Ale ubiór, który nałożyłaś nie podoba się mamie - często najbliżsi nie chcą nas widzieć takimi, jakimi jesteśmy naprawdę - jedną z przeszkód na Twojej drodze są poglądy innych, w tym ich przekonania jaka powinnaś być, oni którzy mówią Ci jak masz żyć i kim być! Dom zaczyna się rozpadać - jeśli nie usuniesz przeszkód, nigdy nie spotkasz siebie prawdziwej, zaufaj sobie, posprzątaj niepotrzebne "rzeczy" (szuflada, z której się wysypują dokumenty).
Brat - z komentarzy wiem, że nie żyje - przyszedł Ci powiedzieć, że lepiej patrzeć teraz tak by widzieć i działać tak, by było to z korzyścią dla Ciebie, niż odzyskać "wzrok" po śmierci (w sensie wyborów - zdecyduj, co ważne, co można zignorować). Przyszedł Ci powiedzieć - patrz teraz, Ty jesteś najważniejsza.
Kurier, chamski mężczyzna - Twoje wyższe jaźnie zawracają Cię na drogę rozwoju, trochę brutalnie, ale widocznie łagodniejsze sposoby nie działały. Dlatego kurier potem na Ciebie nie czeka - zrobił, co do niego należało. Zatargał Cię do Ciebie. Teraz wszystko zależy od Ciebie - albo posłuchasz mamy (inni, którzy wiedzą lepiej) i pójdziesz z powrotem, czyli zaczniesz się oddalać od siebie, żyć życiem innych (firma i osoby odwiedzające), albo zaczniesz uczyć się być sobą:)
Pozdrawiam
Kasia vel @specjalkaa