Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-02-03

Piotr Jaczewski

Zawstydzająca ezoteryka
Błogosławieństwo bóstwa

Ezoteryka nie jest wiedzą wstydliwą, wypieraną z lęku, gniewu czy wstydu. Ezoteryka jest wiedzą zawstydzającą, pośrednim, symbolicznym zawstydzaniem, smaganiem gniewem i zastraszaniem. OZUW to symetryczna reakcja, a nie źródło. Wystarczy spojrzeć na typowe zachowania ezoteryków tj ciągłe powtarzanie tych samych treści(memów). To nie dziesięć osób biega za ezoterycznymi katarynkami, to nieproszony grajek  usiłuje wymusić jałmużnę za plagę, którą sam sprowadził. Znamy to z polityki: graj nieczysto i oskarżaj wszystkich o swoje winy.Znamy to z psychiatrycznego wytrychu naszych czasów: depresja, nie ty jesteś winny, zawsze jest winne coś, ktoś..

Od prozaicznego astrologicznego zawstydzania “Nie znam cię, ale znając datę i miejsce urodzenia wiem więcej na twój temat niż ty głupi profanie”, przez niechęć do myślących odmiennie (vide klasyk poniżej) do gnostycko-ascetycznych apokaliptycznych wizji, ascetycznych halucynacji i grupowych samobójstw.

Własny gniew, wstyd, strach projektowany na otoczenie w jedynie dopuszczalnej formie: nie wprost. przez triangulację , symbolizowanie i przeniesienie relacji do wyobrażonego świata w którym ma się  władzę. Kontroluje rytualnymi/neurotycznymi wyobrażeniami, zaklina powtarzanymi sloganami i panuje nad chaosem poprzez nastoletnią (auto)destrukcję.

Oko hipnotyzera rozpoznaje w tym spontaniczna regresję. I to jest druga strona medalu tj. trans umożliwia reintegrację, uzyskanie samoświadomości w procesie integracji wyłaniających się treści i dopasowanie wysiłków świadomości do (+-) otaczających realiów.

Niestety żyjemy w kulturze abrahamicznych religii, jerozolimy gdzie na pozamainstreamowym biegunach czeka autodestrukcyjny gnostycyzm, dualizm niszczenia nie-boskiej materii i apokalipsa. W takich warunkach łatwiej o znalezienie diabła, wroga ludu i romantyczne wahania nastrojów niż o integrację, spójność, myślenie i dojrzałe postępowanie. Gdyby oczywiście przypadkiem istniały jakieś powszechnie obowiązujące nie kulturowe normy dojrzałego postępowania..

Piotr Jaczewski

Komentarze: 4

1. >Niestety żyjemy w... • autor: (2017-02-03 23:01:19)


>Niestety żyjemy w kulturze abrahamicznych religii

Niestety, żyjemy w kulturze neomarksizmu. Religie abrahamiczne to choroba przewlekła istniejaca w tle, marksizm to choroba ostra i wyniszczająca.

>usiłuje wymusić jałmużnę za plagę, którą sam sprowadził

Celna definicja marksizmu w każdej postaci. Różne odmiany i wykwity współczesnej kultury oraz "nauki" są tym przesiąknięte. Lekarstwem nie są zabiegi paramagiczne ale świadomość. Kolejnym lekarstwem jest niepoddawanie się fałszywej alternatywie marksizm/religie abrahamiczne.











.

[foto]2. Trafiłeś • autor: Katarzyna Urbanowicz (2017-02-04 13:04:01)

Trafiłeś w sedno, Piotrze!

[foto]3. Trafiłeś! • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-02-04 14:52:01)

Trafiłeś w dziesiątkę, Inqbusie!

4. Niestety, ma pan... • autor: (2017-02-05 22:47:51)

Niestety, ma pan rację. Straszne spustoszenie sieje system wyrosły na objawionych dogmatach, od ponad tysiąca lat