Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2018-07-01

Alexandramag

Zawiła droga do kina

Kupiłam bilet do kina. Do seansu pozostało mi 40 minut. Wyszłam stamtąd udając się do najbliższych sklepów. Zaczęłam się poruszać po asfalcie siedząc na czarnym filcu, przesuwając ten filc pod sobą. Inni ludzie także poruszali się w ten sposób skręcając w lewo. Była cała kolejka ludzi poruszających się w ten niezwykły sposób. Później weszłam do tramwaju. Była tam para – kobieta i mężczyzna przede mną jedna osoba, druga za mną, z Turcji. Kontrolerka zaczęła sprawdzać nie bilety, tylko dokumenty. Podeszła do nich i szczegółowo oglądała ich paszporty. Ja czekałam, że mnie także będzie kontrolować, szczególnie dokumenty samochodu. Mnie jednak nie chciała kontrolować. Wyszłam z tramwaju, szukając dokumentów w torebce. Nie mogłam ich znaleźć. Weszłam do zakładu fotograficznego mojego znajomego. Przeniósł moją torebkę do drugiego pomieszczenia. Miałam tam chwilę pobyć. Okazało się, że jest już po godzinie 16ej i seans się rozpoczął. Znajomy zapalił światło. W drzwiach były półprzezroczyste szyby. Wyjrzał przez drzwi i powiedział, że idzie jego znajomy z wózkiem dziecięcym. Postanowiłam wyjść. Idąc z powrotem do kina trafiłam na olbrzymi plac zabaw, gdzie bawiło się dużo dzieci. Było tam mnóstwo dmuchanych kolorowych zabawek. Weszłam przez przypadek na dół jednej z nadmuchanych zabawek. Nie było tam dna tylko, błotniste, nieuklepane podłoże. Stamtąd szybko udało mi się wyjść. Moje spóźnienie na seans było spore, ale chciałam szybko się znaleźć w kinie.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.