Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-04-21

aleksandra

Zaszłam w ciąże w trakcie mojego imprezowego życia

Działo się to jakby w teraźniejszości.Zaszłam w ciąże w trakcie mojego imprezowego życia, cały czas byłam pod wpływem używek.Świat wokół był szary,ja zmęczona i bardzo smutna.Byłam rośliną o którą każdy dbał ze względu na dziecko w moim łonie.Wszystko widziałam swoimi oczyma, co sprawiało,że sen był bardziej realny. Doszło do momentu porodu, nagle stałam się obserwatorem mojego ciała.Byłam jakby drugą postacią siebie,niekonicznie dozwoloną więc musiałam się ukrywać. W ciemnym pokoju oświetlanym jedynie przez świetlówkę ,na metalowym stole z zakrwawionymi udami leżałam ja. Pomagały mi dwie kobiety,lecz one tylko trzymały mnie za ręce jakby wiedziały co zaraz się stanie. Z mojego łona wyszło najpierw łożysko, następnie gałki oczne mojego dziecka i wkońcu ono same.Znów widziałam jako ja, cierpiałam na depresję poporodową, pomimo tego,że nie nawidziłąm mojego dziecka, coś mnie do niego przyciągało. Członkowie mojej rodziny zajmowali się Szymonem.Każdy z nich dawał znać,że coś jest nie tak z dzieckiem, ale nikt nie chciał zdradzić co.Jakby klątwa ciążyła na nim i na mnie, przez to,że urodziłam jego oczy. Najbardziej przerażające jest to,że mojemu bratu niedługo ma urodzić się chłopiec o imieniu Szymon,o czym dowiedziałam się dzień po śnie.

aleksandra

Komentarzy nie ma.