Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-04-29

Karol Żelazny

Zastępcze obiekty złości

"Złość to taki kwas, który najpierw niszczy naczynie, w którym się znajduje, a potem to, na które się wylewa" - Gandhi.

Ósmego dnia stworzenia, nad ranem, Bóg powiedział pólgłosem, w zasadzie mruknął do siebie: - Kurde, chyba o czymś zapomniałem. Planety są, Adam i Ewa gotowi, jednak coś mi tu brakuje. Po chwili zastanowienia Alfa i Omega stworzył, bez żadnego wysiłku, zastępcze obiekty złości. "Te obiekty - pomyślał - mogą też zastępczo wziąć na siebie winę, frustrację, nienawiść i wszelkie mniejsze uczucia, które jest zdolny wygenerować człowiek".

Wszechwiedzący przewidział, że będzie nam trudno przyznać się, np. do złości odczuwanej do naszych Osób Ważnych, mówiąc językiem Freuda, a o wiele łatwiej będzie, jeśli znajdziemy sobie jakiegoś kmiota, chłopca lub dziewczynkę do bicia, bo wtedy możemy taki obiekt-osobę beztrosko sponiewierać. Osoby Ważne to naturalnie ojciec, matka, opiekunka, brat, siostra, piastun albo Piast. Obiekty zastępcze złości to najczęściej mąż, żona, szef, współpracownik, podwładny, dalsza rodzina i inni, co się nawiną pod rękę. W pewnych okolicznościach rodzeństwo też może być obiektem zastępczym.

Choć Bóg stworzył te obiekty zastępcze w dobrej wierze (a może tylko po to, aby nas bardziej wplątać w Wielką Iluzję Maja) - to uważam, że takie rozwiązanie nie daje nam żadnych korzyści, a jedynie pogłębia Wielką Iluzję.

Stwórca przewidział, słusznie zresztą, że dobra, grzeczna i posłuszna córka nie będzie w stanie obwinić ojca za, np. jego "niecne" zachowanie w stosunku do matki, ale chętnie znajdzie sobie męża, którego póżniej znienawidzi (tak będą jakieś semi racjonalne przesłanki) i obwini o wszelkie "zbrodnie" popełnione przez ojca. W umyśle "dobrej" córki zachowanie męża będzie przypominać zachowanie ojca; nawet jeśli to podobieństwo będzie niewielkie - umysł wypełni wszelkie luki i niespójności.

Dlaczego tak jest: Sumienie, Superego nie pozwala nam nienawidzić Osób Ważnych bezpośrednio, ale możemy to zrobić ukradkiem. Żyjemy w świecie opinii, w którym bardziej oświeceni wstrzymują się od oceny zachowania innych ludzi i być może znają tajemnicę zastępczych obiektów złości.

Tak naprawdę Osoby Ważne to również obiekt zastępczy, bo w "rzeczywistości" złościmy się i obwiniamy samych siebie. Dla wielu osób to jeszcze trudniejsze do zaakceptowania. Ta złość jest wynikiem wydarzeń/-nia, które - metaforycznie mówiąc - spowodowało pęknięcie duszy, choć może rzeczywiście jakaś wyrwa w polu energetycznym duszy, lub w jakiejś jej warstwie, istnieje. Jest możliwe, aby to pęknięcie odnaleźć i zabliźnić, ale najpierw należy zrezygnować z tego podwójnego zastępstwa, co może okazać się mało komfortowe, przynajmniej na początku.

Jak rozpoznać pękniętą duszę? Można poznać ją, np. po dżwiękach, które wydaje. Pęknięta dusza jest skłonna wydawać nieartykułowane dżwięki, takie jak: jęk, wycie, warczenie, zawodzenie, szczekanie, płacz i wiele podobnych. Robi to często. Pierwszy krok do scalenia duszy jest najtrudniejszy, bo trzeba w nią spojrzeć.

Karol Żelazny

Komentarze: 6

[foto]1. Ja jako z.o.z. • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-04-29 09:54:29)

Wydaje mi się, że JA często jest Zastępczym Obiektem Złości. Ktoś SIEBIE wini, oskarża, uważa za winnego we wszystkim, co się źle dzieje. Taka Zocha-masocha. W końcu chce umrzeć. A zanim to nastąpi, chce cierpieć, tyć, biednieć i chorować.

[foto]2. Nie ja! • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-04-29 10:14:41)

Nie zrozumiałeś mnie, Karolu. "Ja" to nie ja, WJ -- tylko "ja" każdego. Ego. Me. Ich.

[foto]3. Obecnie • autor: Katarzyna Urbanowicz (2015-04-29 11:21:04)

Obecnie najlepiej na taki ZOZ nadaje się prezydent, premier i różni "złodzieje, którzy nas rozkradają, zdrajcy i sprzedawczyki" Są daleko od nas więc nie mamy wyrzutów, że nie próbujemy ich fizycznie dosięgnąć. Kto wie, czy cała polityka nie jest na to nakierowana - wszak państwo idzie zawsze swoim, dość bezwładnym trybem, rytmem nadawanym mu przez asekuracyjnych urzędników średniego szczebla.

4. Wojtku nie zrozumialem... • autor: (2015-04-29 11:43:31)

Wojtku nie zrozumialem twojego wpisu:)

5. Kasiu na pewno glowy państw to znakomite ZOZy • autor: (2015-04-29 17:13:57)

trzeba jednak zauważyć że Polska jest bardziej bezwładna i bezradna niz panstwa uporządkowane dbające o narodowy interes. W obecnej Polsce to nie urzędnicy sredniego stopnia nadają rytm tylko interesy korporacji, Berlina, Waszyngtonu, Moskwy, bylych i obecnych sluzb i ich agentów wplywu.


6. trująca wina i złośc • autor: Jerzy Pomianowski (2015-04-29 19:06:24)

Chyba nie ma wyboru.  Obojętne czyja wina powoduje złość, złość można tylko wylać na innych lub nią się samozatruwać.
Pierwszy sposób jest oczywiście lepszy i znacznie zdrowszy.
Najdłużej żyją ludzie całkowicie pozbawieni zdolności odczuwania winy. Wieczne dzieci.