Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-03-12

Nikea

Zamordowałam faceta

Idę szybkim krokiem w podziemnym przejściu , przyciskam do siebie teczke z ważnymi dokumentami - wiem że treśc dokumentów jest bardzo ważna.Słysze za sobą kroki zaczynam biec.Jestem już po za tunelem, przede mną droga prowadząca na dworzec nagle dopada mnie młody mężczyzna w kapturze i w ciemnych okularach , bronię się z całych sił dokumenty rozsypują się, moje zdenerwowanie sięga zenitu ,chwytam mężczyznę za gardło i go duszę ,jednocześnie zatapiając jego głowę w przydrożnym rowie( wiem że poznał tajemnicę tych dokumentów i to jeszcze bardziej mnie przeraża )- zamordowałam go!- jego ciało bezwładnie leży w rowie a na jego twarzy widnieje "dziecięcy uśmiech".Uciekam w strone dworca ,jestem już na peronie ale pociąg pospieszny ( Katowice - Warszawa)odjeżdża mi z przed nosa .zawracam , biegnę ulicą i po chwili znajduję się przed kamienicą z czerwonej cegły , jest przy mnie córka.Wchodzimy do środka .Kamienica ma nieciekawych mieszkańców( melina) myślę- co my tu mamy robić? Gdzie policja ? I w tym momencie wchodzą policjanci dość pokażnej postury i mówią że wszystko jest ok i tak ma być jak jest(?).Nagle uświadamiam sobie że na pewno już odkryli ciało zamordowanego przeze mnie mężczyzny , biegnę co sił na miejsce przestępstwa - ciała już nie ma - czuje ogromną ulgę.

Jeszcze większą poczułam po przebudzeniu.
Czyżbym pierwszy raz zmieżyła się ze swoim "cieniem"?

Nikea

Komentarze: 9

1. mnie nurtuje inna sprawa, • autor: (2012-03-17 11:09:19)

mnie nurtuje inna sprawa, pamiętasz co było w tych dokumentach? Musiało być coś ważnego skoro ich tak broniłaś :). Acha ten odjeżdżający pociąg pośpieszny to jakaś zmiana, może awans, który umknął ci sprzed nosa? Policjanci, którzy mówią, że "wszystko jest ok i tak ma być" może pilnują porządku, może za wcześnie na zmiany? Tak kombinuję....

2. Wiesz Viki jeśli chodzi • autor: (2012-03-17 21:23:06)

Wiesz Viki jeśli chodzi o te dokumenty ( ostatnio ten motyw przewija się w moich snach ) w tym roku w jesieni kończy się pewna niekorzystna dla mnie umowa i przez nią skomplikowały się moje plany zawodowe .Ten pospieszny musi przyjechać po mnie jeszcze raz bo na razie nie jestem w pełni gotowa by do niego wsiąść.Cóż w życiu trzeba być cierpliwym...

3. Hej Nikea • autor: (2012-03-18 09:24:20)

Hej Nikea dzięki za odpowiedź, to dla mnie ważne. Dlaczego ważne? Bo ostatnio miałam wrażenie, że albo portal opustoszał albo prowadzę monolog wewnętrzny (nikt prócz ciebie nie odpowiedział na moje wcześniejsze wpisy). W dodatku nie wiem czym taka postawa jest spowodowana? Nie lubię takich sytuacji, wolę jasne i przejrzyste.
Wiem, że czasami pisze to co czuję na temat danego snu i nie zawsze są to skojarzenia pozytywne ale...chyba o to chodzi by wpis był szczery, mimo iż nasuwają się negatywne skojarzenia? Zauważyłam, że wtedy...brak odpowiedzi pod moim wpisem. Wiem, ze tez tak można "nie zauważać" negatywnych skojarzeń ale chyba nie o to chodzi?
Pozdrawiam Viki

4. Hej Viki • autor: (2012-03-18 20:57:33)

Zgadzam się z tobą szczerość to podstawowa sprawa.
Pozdrawiam Cię serdecznie

5. hej dziewczyny! • autor: (2012-03-19 09:24:47)

Bo ja jestem zdezorientowana. Nie wiem czy mam tu pisać czy nie,bo mi sie wydawało,ze za swoja prostolinijnośc wkurzam Viki.Nie poszłam sobie bo pomyślałam,ze ma znowu jakiś gorszy dzień w pracy albo co innego. Tyle,ze mi troche nie przyjemnie:(Czuje sie tak ,jak bym nie myślała w sposob ogólnie uznany za poprawny:( No moze i myslę troche nie konwencjonalnie,ale to juz taka moja uroda. Tu bylo napisane,że wszyscy maja prawo pisać. Jesli ktoś jest nie poprawny politycznie to zawsze administrator moze go zablokować za wpisywanie treści niezgodnych z ustawą:)pomyslałam.
Bo ja lubie jasne sytuacje. Jestem nie domyślna jak facet,bo oni podobno tak mają. To moze ja jestem mezczyzną:( bo ja tez tak mam. jak mi mówia nie lubimy cie,to uznaje,że mnie nie lubią i trace serce do tych ludzi.

6. ja tak czuje • autor: (2012-03-19 11:18:17)

Tak Ala dałam ci parę razy szanse wiesz. Ale po ostatnim odpuściłam sobie, dlaczego? To przeczytaj co napisałaś pod moim snem „Nieoczekiwana Wizyta” wpis „Bo ja tak zazwyczaj” za jednym zamachem uśmierciłaś moją mamę i zastanawia mnie jeszcze ten kawałek, co on miał znaczyć „Wiesz bo on może do Ciebie jak do Matki Boskiej a tu z boku kochanka” Nie wiem skąd „wyrwałaś” ten kawałek, nie było tego w śnie , przekręcasz fakty. Wkurzyłam się na maksa. Ja nie przekręcam faktów i nie pisze głupot pod snami, nie udzielam rad typu: „Także ty się może zastanów co Tobie do życia i szczęścia jest potrzebne i nie uzależniaj tego od W czy od B czy od jeszcze innego.” To twój wpis pod moim snem (acha nie uzależniam, a nawet gdyby to chyba moja sprawa a nie twoja co? Twoja forma wypowiedzi pozostawia wiele do życzenia, a dzieckiem nie jesteś) Z resztą jak wiadomo zdarzało się to dość często. Ale ile można „przylecieć na miód”, którym częstujesz, żeby potem dostać kijem bejsbolowym po kościach? Więcej się na to nie nabiorę .
Acha jeśli chodzi o miodzik, którym częstujesz, to wkurzyłam się jaki wpis zrobiłaś Matali:
„Ale Moka nie napisała, że do kościoła katolickiego szła. Może to był prawosławny albo inny. Nie wiadomo też czy szła do kościoła jako budynku, czy miała na myśli kościół jako zbiorowość ludzi wierzących.
Raczej z Twojego opisu własnej osoby wnioskuję, że jakieś skrzywienie katolickie cię dopada. Twój opis w notce odczytałam tak, jakbyś znalazła się na ziemi jako" padole łez":(Gdzieś to już słyszałam. Zdaje się ,że u jakiś "ortodoksów". Chyba będę musiała przeinterpretować wszystkie sny w których występuje kościół, jeśli mam od razu go z papiestwem kojarzyć.”

Cóż za frykasy co? W końcu ktoś zaczął się wypowiadać o snach i zaczęło się coś dziać ale gdzie tam, szybko użyłaś swojej magicznej różdżki, a raczej twardej pałki, by była cisza….No i była cholerna.

ACH SORKI TO PRZECIEŻ TWOJA PROSTOLINIJNOŚĆ I…KAŻDY MOŻE PISAĆ- ale chyba nie walić pałką plecach?

A jeśli chodzi o ten wpis: Dziękuję Ci Viki niezmiernie za tak pozytywną ocenę mnie jako prowokatora. Twoje zdanie jest dla mnie niezwykle cenne. Frank Farrelly chyba by mnie pochwalił. Jego też pytali czy ktoś mu kiedyś w mordę nie dał:) Czyli tak jak myślałam, mam wrodzone zdolności do pomagania ludziom. To właśnie na tym polega żeby ludzi denerwować. To jest taki rodzaj terapii szokowej:)
Jeszcze raz dziękuje”

Nie bardzo rozumiem „co ma piernik do wiatraka”? Bo nie przypominam sobie, bym zapisała się na twoja terapię prowoaktywną? (bo chyba albo książkę przeczytałaś albo kołczem jesteś?) Z tego co się orientuję to terapia:
-toczy się za zamkniętymi drzwiami
-jest płatna
-terapeuta/coach to ktoś, kto ma udokumentowany odbyty kurs/szkolenie i nie jest INCOGNITO (ma imię i nazwisko)
-wybór rodzaju terapii/ osoby terapeuty należy do „klienta”
Acha wiem, ze są terapie grupowe, ale jak mnie masz na liście swojej to mnie skreśl, bo to jest absurd ok?
To tyle.

7. zdezorientowana • autor: (2012-03-19 11:35:52)

Jeśli cos do mnie macie, to mi napiszcie konkretnie, bo ja na razie zdezorientowana jestem. Rzadko bywają wpisy pod moimi snami, czasami myślę, że prowadzę monolog wewnętrzny i nie chcecie ze mną rozmawiać. Jeśli ja nie pasuję do tej grupy do dajcie znać, spakuję „zabawki” i będę wiedziała przynajmniej „na czym stoję”.


Pozdrawiam wszystkich
Viki

8. Szansę? • autor: (2012-03-19 12:46:18)

A na co Ty mi szanse dałaś bo nie bardzo zrozumiałam? Na dodatek zachowujesz się jak Bóg Matka:( wiesz wszystko i za dobre wg. mnie wynagradzasz a za złe chcesz karać.
A od kiedy wiesz ,ze dzieckiem nie jestem? We wrześniu mnie objechałas od cukiereczków itd....
jeśli oczekujesz,że bede grzeczna to nic z tego. ten etap w życiu mam już zaliczony i nie wyszedł mi na dobre:(Poza tym "Grzeczne dziewczynki idą do nieba a nie grzeczne tam gdzie chca".
Jesli chodzi o ukończone kursy to mnie z łaski swojej nie rozśmieszaj,bo dyplomów mam całą szuflade. jak by ci cos do wglądu potrzebne było to może znajdę. Uwazam jednak ,ze dyplomy wiedzy i kompetencji w żadnej dziedzinie nie zastąpią. Albo sie ma to cos ,albo nie ,a jak sie ma to trzeba ćwiczyc i ćwiczyć zeby do perfekcji dojść.
Najgorsze,że brak ci poczucia humoru i dystansu do siebie.
Na dodatek nadal nie wiem czy mam sie zmyć ,bo tak naprawde prowadzenie dialogu wewnętrznego w zawijawie najbardzie ci odpowiada czy mam zostać.Nie ma tu opisu,że zawijawa to jakaś scena:( z której mam zejść. czy ty traktujesz zawijawę jak scenę?cała Polska walczyła o wolność w necie! Chyba mieszkamy na 2 plantach:(
Więc dobrze się zastanów czego chcesz odemnie ,bo to naprawdę jest okropne jak nawet nie można sie z kimś pokłocić.
A tak na marginesie,przestań biegać z tym kijem i mnie po głowie walić bo tego nie wytrzymam:(
Pan Robert P może ci wytłumaczyć napewno,że zazwyczaj widzimy u innych to co jest naszym problemem.
Pozdrawiam cieplutko
Ala

9. Dziewczeta nie kłućcie sie • autor: (2012-03-19 17:09:10)

Dziewczeta nie kłućcie sie ,nie ma o co .Skoro zamieszczamy tu swoje sny i czekamy na komentarze to wezmy pod uwage ze one mogą byc rozne .Jest tak ze czasami chcemy chołubic swoje sny i wizje ,a znajdzie sie ktos kto poruszy nasz sztywny swiat ;)...
I oby wiecej takich ,jesli chcemy poznac siebie ..no chyba ze nie chcemy ;)
Iluzja to ciezka materia ;)