Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-11-15

Alexandramag

Zainteresowanie znajomym, zjazd koleżeński

Jestem w Warszawie. Pytam się dwóch mężczyzn o znajomego – B. z Łodzi. Mówią mi, że sobie radzi i został teraz wybrany na prezesa klubu sportowego w Warszawie. Myślę, że takim prezesem jest się honorowo, zastanawiam się czy ma jakieś dochody. Mówią mi , że sobie radzi i ma dziewczynę z Warszawy. Teraz jest częściej w Warszawie niż w Łodzi. Jestem w jego mieszkaniu. Ściany są pomalowane na kolor brzoskwiniowy. Sufit jest tam bardzo wysoko, mieszkanie ma ponad 3 metry wysokości. Wyglądam przez okno i widzę labirynt uliczek i dachy domów. Widzę w oddali gdzie jest dach tego klubu sportowego.
Później mam zjazd koleżanek i kolegów ze szkoły. Jest jakaś krzątanina i wszyscy się szukają. Widzę swoje łóżko, które wygląda tak jak łóżeczko dla dziecka, bo ma z czterech stron drewniane oparcia – taki płotek. Trafiam do kościoła, słyszę dźwięk organów. W dalszym ciągu ich szukam

Alexandramag

Komentarzy nie ma.