Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-02-03

Radek Ziemic

Zagubiony brat

Wprawdzie nie działo się wtedy ze mną nic złego, ale sama rzeczywistość wydaje mi się dziś nieco senna, oniryczna i nierealna. Nocowałem u przyjaciela na starówce w kamienicy, w dużym, chłodnym pokoju. Musiałem wyjść wcześnie, bo on wynajmował to mieszkanie i nie mógł mi zostawić kluczy. Zanim się jednak obudziłem - śniłem, że zagubił się mój brat. Byliśmy we wojsku, w jednostce pancernej, gdzieś nad jakimś jeziorem. Pamiętam nastrój pięknego, letniego dnia nad wodą. Po wyjściu z mieszkania pojechałem do siebie, do akademika, i położyłem się spać. Sen trwał nadal, mojego brata poszukiwano. Potem się obudziłem i musiałem pójść na zajęcia, na jakąś godzinę dziewiątą. Były to tylko jedne zajęcia, więc kiedy wróciłem, znowu położyłem się spać, pewnie siedziałem długo w noc. I znowu śnił mi się ten sam sen, ale tym razem brat się znalazł. 

Mój brat był wtedy we wojsku i było mu ciężko, bo nie szedł zgodnie z falą. Uciekał z jednostki, my jeździliśmy do niego. 

Że też nie śnią mi się żadne symboliczne sny. Aż zazdroszczę czasem tych podwójności sennych. Chociaż to, co najważniejsze w snach, czego oddać się słowami nie da, to ich nastrój, aura, tajemnica. 

Radek Ziemic

Komentarze: 4

[foto]1. Woda • autor: Yerbowniczek (2015-02-04 10:27:46)

Moim zdaniem jezioro i woda są tutaj jednak pewnym elementem symbolicznym. Mnie też często śni się motyw wodny. W tych snach, pływając, czuję się wolny od wszelkich problemów, jestem szczęśliwy i dysponuję własną wolą, tzn. płynę tam gdzie zechcę świadomie wybierając cel, itd. Może Ty też zaczynasz odczuwać jakąś tęsknotę za oderwaniem się od rzeczywistości i wypoczynkiem. 

Aczkolwiek nie jestem znawcą symboliki sennej, a w "realu" jestem kiepskim pływakiem :-/

[foto]2. O tej wodzie • autor: Radek Ziemic (2015-02-04 11:00:14)

to nigdy nie pomyślałem. Kto wie, bo w śnie był pomost, na którym staliśmy. Ale dla mnie takim oderwaniem się od świata było swego czasu latanie w śnie. Ale już dawno nie latam. W realu trochę pływam, ale nauczyłem się całkiem niedawno, i w żaden sposób jeszcze nie latałem poza jednym razem samolotem. I to niedawno. Ale pewnie latanie i pływanie to standardowe symbole senne. 

[foto]3. O, proszę... • autor: Yerbowniczek (2015-02-04 13:44:52)

...pociągnięty za język zeznaje :-) Pojawił się pomost - rodzaj mostu. Czyż nie jest to element powietrzny, taka proteza dla nielotów ? Dawniej często przeprawiałem się pieszo mostami przez Wisłę. Doznawałem wówczas stanów niemalże unoszenia się w powietrzu, przestrzeni. Te spacery to był rodzaj terapii, oderwania się od rzeczywistości, odstresowywacz. Prawie lot :-)

W snach, latanie kojarzy mi się z posiadaniem pewnej, hmm... mocy, jakichś niezwykłych umiejetności. Śniłem kiedyś, że szedłem przez podwórko i spotkałem grupę dzieci, którym piłka zaczepiła się w gałęziach drzewa i nie mogły jej zdjąć. Uspokoiłem je,  wzniosłem się do góry i zdjąłem tę piłkę. Fajnie się latało, ale po przebudzeniu byłem całkowicie pogodzony z faktem, że już tej umiejtności nie posiadam. Raczej cieszyło mnie, że mogłem komuś pomóc. Ot, taka prywatna symbolika.

W rzeczywistości nigdy niczym nie leciałem, marzy mi się lot balonem.

[foto]4. Pomost • autor: Radek Ziemic (2015-02-04 14:54:37)

to forma częściowego ujarzmienia żywiołu, i kto wie, może był w takiej właśnie formie istotny w moim śnie. Coś się wymykało, coś było częściowo kontrolowane. A co do latania - moje było bardziej egoistyczne: biegłem, machałem rękoma i odrywałem się od ziemi. Leciałem, machając rękoma. Coś pięknego. Lekkość chyba niemożliwa w życiu. Ale i piękna, także widokowo. :-) Latałem zresztą nie sam, ale ze znajomym, którego lubiłem, ale którego nie widziałem od lat, oraz z dziewczyną/kobietą, w której się trochę podkochiwałem. :-)