Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-15

Roman Kam

Zagrożenie w nurtach rzeki

21 sierpnia 2010 śniłem: pływałem z żoną, gdy rzeka nagle wezbrała żółtą, mętną wodą i silny nurt porwał nas w stronę przepaści. Żona złapała się drzewa, widziałem, że jest już bezpieczna, przede mną zionęła przepaść. Usłyszałem jej gorączkowe, naglące: łap się czegoś! I swoje słowa: nie martw się, zaraz się czegoś złapię. Przede mną wściekłymi kaskadami brudnej wody, otwierała się, już tylko na kilka ułamków sekund niewiadoma, przyszłość. Gdy odpowiadałem żonie, nie widziałem jeszcze nic, czego mógłbym się złapać. Wtedy się obudziłem.

Roman Kam

Komentarze: 1

[foto]1. Pomiędzy • autor: Roman Kam (2011-06-15 00:47:27)

To jest właśnie pomiędzy. Od chwili, gdy coś jest nieodwracalne, czas zwalnia, już się nie musi śpieszyć.