Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-16

Marcin Hładki

Wyrywanie nici

Fragment większego, bardziej rozbudowanego snu, którego nie pamiętam.

Tuż pod skórą na przedramieniu miałem przeciągniętą białą nić. Nawet nie tyle pod skórą, ile pod naskórkiem, było widać tę nić, jak prześwieca przez cienką warstwę skóry. Trochę wystawała i na końcu jeszcze była wygięta, chirurgiczna igła. Nić była ułożona w kształcie litery "J".

A. uważała, że tę nić trzeba ze mnie usunąć. Ponieważ nie dawało się jej wyciągnąć tak po prostu, więc poczynając od zagiętej części, wyrywała ją z mojej skóry, tak, że skóra się rozrywała na szlaku tej nici. Było to bardzo nieprzyjemne, tak, jak wyrywanie włosów tylko bardziej. Wyraźnie czułem ten ból, chociaż nie było krwi, nić była zaszyta zbyt płytko w skórze. Doszła prawie do końca zagięcia litery "J", kiedy nie wytrzymałem i zabrałem jej rękę. Tak zostałem, z poharataną skórą i igłą chirurgiczną wciąż dyndającą na nitce.

Obudziłem się zaniepokojony.

Marcin Hładki

Komentarzy nie ma.