Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

1997-05-11

Wojciech Jóźwiak

Wykład o dwójkach tarokowych
Zapis "na żywo" formułowania znaczeń kart (1996-12-11)

Postanowiłem nagrywać wykłady, dlatego że kiedy starałem sobie przypomnieć, co ja mówiłem o wielkich arkanach, to dużo z tego, co się pojawiało w skojarzeniach tutaj, przepadło; po jakimś czasie myśli uciekają. Tym bardziej jest to ważne teraz, kiedy się przymierzam do omówienia małych arkanów, a to dlatego, że jest to robota w dużym stopniu pionierska; bo o ile Wielkie Arkana są w jakiejś mierze od dawna jednolicie rozumiane, poklasyfikowane, jest mnóstwo książek na ich temat - poza tym można się odwołać do obrazków - o tyle Małe Arkana są mniej pewne, bardzo się zmieniają od autora do autora; a przez te lata pracy z kartami ja się dopracowałem pewnego własnego poglądu na te karty, i te idee nie są zawarte nigdzie indziej.

Jeszcze raz powtarzam, że z Małymi Arkanami jest ten kłopot, że nie można się odwołać do obrazka. W Wielkich Arkanach źródłem idei, która jest zawarta w karcie, jest obraz, rysunek, natomiast przy Małych Arkanach na większości kart przedstawiany jest pewien abstrakcyjny wzór, układ pałek, mieczy, czy czegoś tam, no i teraz bądź tu mądry i coś z tego wyczytaj.

Tym z państwa, którzy nie byli na poprzednim wykładzie, polecam notatki kolegów. Ja wtedy sporo mówiłem już o kolorach Małych Arkanów, o kolorach karcianych w ogóle, o symbolice czterech żywiołów, i raczej nie przewiduję powtarzania, tak że proszę zobaczyć, co koledzy pisali.

Postanowiłem na razie pominąć asy. Jak wiadomo Małe Arkana składają się od kart od jednego do dziesięciu, przy czym jedynka tradycyjnie nazywa się asem, tak samo jak w brydżu. Postanowiłem pominąć asy, asy będę omawiał na końcu, razem z dziesiątkami, ponieważ w gruncie rzeczy ich znaczenia (asa i dziesiątki) są mocno podobne. A o tyle są asy i dziesiątki trudniejsze od innych kart, że są bardziej ogólne, a zawsze łatwiej jest opowiedzieć o czymś, co jest bardziej szczegółowe.

Dwójka Kijów

Zacznę od Kijów. Kolor Kijów, jak tłumaczyłem poprzednio, jest związany z żywiołem Ognia. Takie najbardziej zwięzłe hasło określające tematykę żywiołu Ognia i tematykę Kijów, jest to: indywidualność. Zapewne wydaje się, że indywidualność to jest taka rzecz, którą każdy jakąś ma. Ale można mieć ją bardziej lub mniej. Pewne zagadnienia, pewne tematy w życiu mniej lub bardziej, silniej lub słabiej, zależą od indywidualności człowieka: od tego, na ile on się wyróżnia, od tego, w jakim stopniu promieniuje swoją energią. To wszystko wiąże się symbolicznie z żywiołem Ognia, i z kolorem (serią) Kijów.

Też przy okazji będziemy sobie mówić, co jest przedstawiane na tych kartach. Przy wielkich arkanach wzorcową talią był Tarot Marsylski z siedemnastego wieku. Rysunki przy kartach Małych Arkanów nie mają aż takiej dostojnej tradycji, więc jako bazową talię będziemy brali talię Rider-Waite'a, a właściwie Arthura Waite'a i Pameli Coleman-Smith z 1910-go roku.

W talii Waite'a na Dwójce Kijów wyobrażony jest człowiek, który stoi trzymając globus i patrzy na morze. Dlaczego - nie wiem. Widocznie Waite miał inne poglądy niż ja na tę kartę. W karcie talii Sheridan-Douglas jest narysowany człowiek, jakiś człowiek pierwotny, młodzieniec, który krzesze ogień przy pomocy dwóch patyków. Tutaj już te Dwa Kije są narysowane wyraźniej.

Przy okazji tych kart polecam jeszcze system astrologiczny, który ułożył Aleister Crowley. Państwu zapewne to nazwisko się obiło o uszy, a niektórzy być może czytali coś jego autorstwa, ponieważ jego jedna książka została przetłumaczona na język polski. To był taki słynny mag angielski. Był jednym z członków tak zwanego Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, który działał w końcu dziewiętnastego wieku i na początku dwudziestego. Crowley napisał (między innymi) książkę o taroku, która zatytułowana jest "The Book of Thoth" - "Księga Thotha". Była wydana najpierw w dwustu czy trzystu egzemplarzach, prywatnym nakładem autora. Już teraz współcześnie, w latach siedemdziesiątych była wznawiana. Ja tę książkę mam, jeżeli ktoś chce ją obejrzeć, co w niej jest, to będzie do wglądu.

W tej książce Crowleya podany jest, oprócz innych rzeczy, taki jego (obmyślony zapewne przez niego) astrologiczny kod poszczególnych kart - inaczej mówiąc z jakimi wskaźnikami horoskopowymi należy kojarzyć poszczególne karty Małych Arkanów; podane są też hasła czy tytuły do każdej karty. Książka ta ilustrowana jest kartami taroka według jego pomysłu i te karty są tytułowane. Na Małych Arkanach talii Crowleya są rysowane układy tych symbolicznych narzędzi: kijów, mieczy i tak dalej. Tutaj nie ma nic specjalnie oryginalnego, oprócz tego, że są pewne jego pomysły co do tego, jak te narzędzia mają wyglądać. Gdyby ktoś chciał praktykować magię ceremonialną, to te karty są źródłem inspiracji jak należy wykonać te różne magiczne patyki.

Więc jak mówię pod względem rysunku tam nic specjalnie oryginalnego nie ma. Natomiast te karty są tytułowane i te tytuły są swego rodzaju hasłami, które pomagają - jeśli nie uzyskać pewną treść tej karty, to przynajmniej zapamiętać sobie (oznakować w pewien sposób w umyśle) znaczenie tej karty. Te hasła są dość podobne do tych, które podaje w swoim podręczniku Douglas. Wyraźnie Douglas się wzorował na Crowleyu, a także czerpał z podobnej tradycji.

Po tym długim wstępie: Dwójka Kijów w talii Crowleya nosi tytuł "Dominion". Czyli tłumacząc na polski znaczy to mniej więcej: "Panowanie".

Co ta karta znaczy? Tematem dwójek są (można powiedzieć najogólniej) stosunki społeczne. Nawiązywanie kontaktów z drugim człowiekiem. Nawiązywanie kontaktów z grupą. Życie w grupie. Życie społeczne. Taki jest najbardziej ogólny sens tych kart.

Jednakże ów ogólny sens, kiedy przełoży się go na poszczególne karty różnych kolorów, może oznaczać rzeczy najzupełniej różne.

Dwójka Kijów oznacza związki miedzy ludźmi, które są oparte na sile osobowości. Oznacza na przykład spotkanie z kimś ważnym w życiu pewnej osoby. Spotkanie z człowiekiem o przemożnej, dominującej osobowości. Oznacza kontakt z mistrzem na przykład. Z nauczycielem. Z kimś od kogo można się wiele nauczyć. Z kimś kto wnosi coś nowego w życie pytającego.

Tu jeszcze taka uwaga. Bo ja mam w głowie dużo rzeczy takich wstępnych, które wymagają powiedzenia teraz, a nie później, już przy poszczególnych kartach. W tej książce Crowleya jest tak (i w paru innych jest podobnie), że małe arkana są wykładane w taki sposób, że autor (lub autorzy) poruszają się w sferze bardzo wysokiej abstrakcji. W ogóle wiele książek o taroku jest w ten sposób pisanych, że podawane są sensy jakieś takie zupełnie mistyczne, abstrakcyjne i oderwane, wzięte z wysokiego poziomu duchowego. Wydaje mi się, że nie jest to najwłaściwsze podejście - dlatego, że za dziedzinę ducha czy abstrakcji w talii taroka odpowiedzialne są wielkie arkana, które mają sens bardziej ogólny, głęboki i abstrakcyjny, natomiast (tak mi się przynajmniej wydaje i tak nauczyłem się patrzeć na talię taroka) małe arkana odnoszą się w większym stopniu do sytuacji codziennych i życiowych, wobec tego również nie ma chyba sensu przypisywać im znaczeń zbyt abstrakcyjnych.

Najogólniej można powiedzieć, że Dwójka Kijów oznacza to, że na drodze pytającego pojawia się pewna jednostka o przemożnej osobowości, która będzie dla niego wzorcem, przykładem, przewodnikiem. Oznacza również związki między ludźmi, czy wchodzenie w takie związki, które są oparte na fascynacji czyjąś osobowością.

Przygotowałem sobie listę tematów typowych pytań, które występują przy okazji zadawania pytań kartami taroka i będę próbował zwięźle podać, co dana karta znaczy w odpowiedzi na dane pytanie. Te listę może byśmy sobie przepisali...

No więc wracamy do Dwójki Kijów. Współdziałanie z ludźmi: w odpowiedzi na takie pytanie, ta karta oznacza jednoosobowe przywództwo; oznacza robienie czegoś w myśl czyichś wytycznych, w myśl planów i projektów jednego człowieka - właśnie tej dominującej osoby. Jest to sytuacja firmy kierowanej jednoosobowo.

Na pytanie o miłość: oznacza po prostu fascynację jednym określonym człowiekiem, zakochanie się w kimś ze względu na całą listę jego zalet. Miłość, która polega na fascynacji kimś, i która zaczyna się od pojawienia się czyjejś fascynującej osobowości.

Jeśli chodzi o twórczość, ta karta bardzo dobrze wróży, jako że w ogóle karty z serii Kijów, czyli związane z żywiołem Ognia, zostały specjalnie zaprojektowane (można powiedzieć) po to, żeby mówiły o sprawach twórczości i twórczej mocy. No więc, w przypadku twórczości ta karta przede wszystkim dobrze rokuje, po drugie zapowiada możliwość dania z siebie, wypowiedzenia jakby istoty sprawy. Gdy ktoś zadaje pytanie, czy coś uda mi się wreszcie wymyślić; pracuje nad pewnym zagadnieniem i zadaje pytanie: co dalej, to wówczas ta karta oznacza, że ów twórca przechodzi do fazy rozstrzygającej, kiedy wreszcie uda mu się wypowiedzieć to, co mu chodzi o głowie.

Jeśli chodzi o pracę, w sensie takim dosłownym, materialnym, to jest to karta również dobrze rokująca, i oznacza pracę samodzielną, na własny rachunek, zgodną z zainteresowaniami. Ta karta również mówi o wolnych zawodach.

Pieniądze: pieniądze zarobione przy pomocy Dwójki Kijów są zwykle z nietypowych źródeł, a do ich zdobycia konieczne jest wykorzystanie pewnych swoich osobistych talentów. Zapowiada ożywienie w interesach, ale również wykorzystanie właśnie jakichś swoich specjalnych zdolności. Na pewno ta karta nie oznacza takiej typowej kontynuacji, że w tym tygodniu będzie to samo co w poprzednim. Zawsze zapowiada tutaj jakieś ożywcze zmiany.

Zdrowie... W przypadku zdrowia oznacza wysoki poziom sił żywotnych, ale również niebezpieczeństwa polegające właśnie na jakimś przetrenowaniu, nadmiernym wysiłku. Może chodzić o nierozważne korzystanie ze swoich sił, nierozważne szafowanie swoimi siłami. Jeżeli ktoś jest chory i pyta o perspektywy wyzdrowienia, to ta karta może oznaczać, że trudno będzie mu przestrzegać jakiegoś reżimu, pilnować diety i leżeć w łóżku, ponieważ nadmiar wewnętrznego niepokoju tego człowieka będzie go gonił dalej.

Na pytanie jaki to człowiek, ta karta odpowiada, że jest to ktoś pełen sił twórczych, mogący służyć innym za wzór, wzbudzający żywe odczucia wśród publiczności, ktoś kontaktujący się publicznie z duża liczbą ludzi. Może ta karta oznaczać kogoś o przywódczej osobowości, albo na przykład aktora czy artystę, człowieka estrady, kogoś kto jest widoczny, kto rzuca się w oczy, i kogo widać w jego działalności publicznej. Może oznaczać również ludzi typu wędrowców i podróżników.

Jeżeli przejrzymy sobie jeszcze raz całą tę listę haseł, zobaczymy że wszystko to jest na jeden temat i wszystkie te szczegółowe przypadki w zasadzie służą temu, aby by umieć sobie wyobrazić wiodącą ideę tej karty, a jeżeli ktoś umie sobie wyobrazić te ideę, to produkuje odpowiedzi na takie pytania zupełnie taśmowo. Ja tutaj, jak patrzycie na mnie, nie mam żadnych ściągawek, nawet nie mam przy sobie tej karty... Wizualizuję sobie pewien punkt zaczepienia, nie jest to nawet obrazek... nie jestem specjalnie przywiązany do tych obrazków, które są w talii Sheridana... No i tak to się dzieje również przy odczytywaniu rozkładu. To znaczy ma się w głowie pewne zaczątki tych znaczeń i one są rozwijane w kontekście pytania. Podobnie jest i przy interpretowaniu odpowiedzi Księgi Przemian.

Crowley uważa w swoim astrologicznym kodzie, że ta karta odpowiada znaczeniowo w astrologii układowi planet: Mars w znaku Barana.

Dwójka będzie teraz Pucharów.

Dwójka Pucharów, co jest na niej narysowane: w talii Rider-Waite'a i w talii Sheridan-Douglas w zasadzie jest ten sam obrazek mianowicie para ludzi z kielichami, mężczyzna i kobieta trzymający puchary. W talii Sheridana jest to scena miłosna, oni się całują, a raczej są jakoś przyklejeni do siebie i narysowani jedną kreską. No, tak jest na tym rysunku. W pełnej zgodzie z tymi rysunkami Crowley nazywa tę kartę po prostu "Love" czyli "Miłość" i uważa, że ona oznacza astrologicznie Wenus w Raku.

Mam troszeczkę inne poglądy na tę kartę niż autorzy tych rysunków. Dwójka z natury, dwójka jako liczba dwa w jej numerologicznym znaczeniu, ma takie zabarwienie Wenus-Księżyc. Kojarzy się z uczuciami, namiętnościami i emocjami. Skojarzona z kolorem Pucharów, z żywiołem Wody, jeszcze daje spotęgowanie tego czynnika, wobec czego taka jest naznaczona pewną przesadą i gdybym miał rysować własne karty, to bym raczej tam nie narysował pary ludzi, tylko jakąś większa ich liczbę zajętych sobą jednocześnie. Ponieważ ta karta silnie się kojarzy z takimi właśnie instynktami stadnymi.

Ogólne znaczenie tej karty, to właśnie, jak mówię, instynkty stadne. Oznacza ona następnie przynależność do grupy. Taką ścisłą, ekskluzywną przynależność do grupy. Że jest grupa ludzi, która wywiera na nas magnetyczny wpływ, że za wszelką cenę chcemy tam do nich należeć. Chcemy do nich się zapisać. Chcemy uczestniczyć w życiu tej grupy. Oznacza właśnie emocjonalne przywiązanie do wszelkich grup, wspólnot, rodzin, klanów, także rodzin w sensie mafijnym, grup w sensie jakimś gangsterskim. Do jakichś band właśnie i koterii. Oznacza środowisko, które daje nam poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa, które polega na tym, że tam, w tym miejscu i w tej grupie, którą oznacza ta karta, jest gorąco od uczuć, że wszyscy żyją razem i każdy żyje życiem wszystkich, że znikają bariery i podziały między ludźmi.

Ta karta oznacza więc atmosferę, jaka powstaje podczas gorącego przyjęcia, jakichś właśnie prywatek, imienin, ognisk na obozach harcerskich... Za tą kartą idzie atmosfera emocjonalnego gorąca, rozgrzania czy też rozbrykania. Jest to karta, która oznacza, że wszelkie takie grupowe, kolektywistyczne instynkty zaczynają szaleć. To mi się właśnie kojarzy z życiem jakiegoś plemienia, ścisłej grupy, bandy młodzieżowej, harcerskiego obozu, i tak dalej.

Jeśli chodzi o współdziałanie z ludźmi, jest to właśnie ta grupa zagadnień, o których mówiłem. Karta oznacza przynależność do ludzi, przynależność do grupy, która jest powiązana silnymi emocjonalnymi więzami. To jest współdziałanie na zasadzie samopomocy; na zasadzie, że jesteś swój, wobec tego ci pomożemy. Oznacza dalej przynależność do rodziny, rodziny kochającej się, ale też powiązanej swoimi sekretami, tajemnicami. Oznacza grupę, w której można liczyć na solidarność i na wzajemność usług. Oznacza powiązania, które czynią z tej grupy coś ekskluzywnego.

Współdziałanie z ludźmi? - no właśnie. Mamy tu przynależność do pewnej grupy, która jest solidarna i trzyma się razem, dzięki więzom krwi albo dzięki różnym tajnym sprzysiężeniom. Myślę że pewne młodzieżowe bandy albo jakieś grupy typu mafijnego, albo niektóre sekty wytwarzają ten rodzaj więzi. A kiedyś był on właściwy w zasadzie wszelkim plemionom, które były powiązane wspólnym losem i więzami krwi.

Przy odpowiedziach na pytania o sprawy miłości... Jeśli chodzi o miłość, ta karta zawsze powinna się kojarzyć z jakąś przesadą. Że czegoś jest za dużo. Znaczy że albo za bardzo się kochamy, albo częściej oznacza na przykład to, że ludzie o których ta karta mówi, są zaślepieni swoimi emocjami w sensie tak pozytywnym jak i negatywnym, może to być pozytywne uczucie, ale może też oznaczać ślepe zakochanie. Często ta karta sygnalizuje, że coś jest nie w porządku, ponieważ o kogoś jest za dużo. Ta karta bardziej mi się kojarzy nie tyle z relacjami w parze, co z jakimiś trójkątami czy czworokątami uczuciowymi. Gdyby była w naszej kulturze dozwolona poligamia albo inne takie wielokrotne układy erotyczne, to ta karta patronowałaby tym sytuacjom.

Jeżeli chodzi o twórczość, oznacza ta karta możność czy talent, czy też dar wyrażania swoich uczuć. Jest to karta, która dobrze wróży poetom lub muzykom, natomiast źle wróży wszelkim ludziom pracującym w dziedzinie ścisłej. Gdyby na przykład przyszedł do państwa matematyk, lub programista, informatyk, który pracuje nad jakimś swoim przedsięwzięciem, i wychodzi mu ta karta, to raczej oznaczałoby to emocjonalne kłopoty, niepozbieranie się jakieś, emocjonalne przeszkody, a nie prostą drogę. Natomiast w przypadku poety jest to karta sprzyjająca.

W tę kartę w ogóle wpisane jest takie ostrzeżenie, że myśl, intelekt jest zaburzony przez uczucia, przez emocje, że emocje przeważają nad myśleniem.

Jeśli chodzi o prace, w sensie pracy wykonywanej zarobkowo, w zasadzie może oznaczać cokolwiek z tego, o czym mówiłem. Albo oznacza pracę polegająca na współdziałaniu z grupą o takim charakterze, jak mówiłem; może oznaczać też, że na środowisko pracy, na zakład pracy, ludzi, z którymi klient współpracuje, przenoszone są emocjonalne powiązania właściwe raczej dla rodziny, czy innych takich gorących emocjonalnie środowisk. Cały czas należy pamiętać o tym, że ta karta mówi o dominującej roli emocji.

Wydaje mi się, że dla większości zawodów nie jest to najlepsza karta przy odpowiedziach na pytania o jakiś materialny, zawodowy, czy finansowy sukces.

Pieniądze. Przy pieniądzach ta karta raczej ostrzega przed łatwością ich wydawania. Ostrzega przed tym, że ze względu na rozhuśtane potrzeby, za względu na jakieś rozkojarzenie i łatwość folgowania swoim zachciankom, pieniądze można strącić. Można je wydać zna głupstwa, można je rozdać, można je stracić na jakieś zabawy, na doraźną konsumpcję. Na rozrywki.

W przypadku zdrowia karta ta może oznaczać wszelkiego rodzaju zakłócenia na zdrowiu wywołane emocjonalną niestabilnością, emocjonalną nierównowagą. Jakieś choroby na tle histerycznym.

Na pytanie jaki to człowiek, ta karta odpowiada że jest to ktoś, kto musi być zanurzony w tłumie, ktoś kto ma zdolność do nawiązywania gorących kontaktów emocjonalnych. Nie, to nie oznacza silnych pleców, to oznacza właśnie ludzi takich, dla których właściwym środowiskiem jest grupa ludzi sprzyjających sobie nawzajem. To oznacza kolektywistów. Dawni działacze młodzieżowi w tej karcie mogliby się znaleźć.

Dwójka Mieczy

Kolejna dwójka, tym razem Dwójka Mieczy. Na kartach talii Rider-Waite czyli na kartach Arthura Waite'a i Pameli Coleman-Smith narysowana jest postać, kobieta, która siedzi na tle nieba z gwiazdami i Księżycem, i widać morze, czyli wodę sięgającą po horyzont, i trzyma w powietrzu dwa skrzyżowane miecze. Przypomina nieco ten rysunek kartę Sprawiedliwość z wielkich arkanów i może być przez niewtajemniczonych z tamtą kartą mylony. Bliższy idei tego, co symbolizuje karta Dwójka Mieczy był Sheridan, który narysował mężczyznę trzymającego miecze, tak jakby groził naraz tymi mieczami dwóm przeciwnikom, tak jakby się oganiał od kogoś, kto jest za nim i przed nim; a tym, przed czym się on tymi mieczami ogania, jest woda i ogień, są tam symbolicznie narysowane płomienie i fale, które na niego napierają. O tym rysunku mówię tak dużo dlatego, że jest to dobre wprowadzenie - wręcz wyjątkowo rysunek na karcie jest tutaj dobrym wprowadzeniem w sens karty, mianowicie ta postać z karty Sheridana Dwójki Mieczy wygląda na jakiegoś strażnika żywiołów, który stoi na miedzy, siedzi na miedzy, na linii rozdzielającej przeciwne sobie żywioły i stara się powstrzymać ich wzajemny napór, i stara się wytyczyć - to można wyczytać z tej karty - linię graniczna pomiędzy sprzecznymi żywiołami. To jest z pewną dramatyczną przesadą, ale w gruncie rzeczy dobrze oddaje sens tej karty, tak jak ja ją rozumiem.

Mianowicie karta ta oznacza równowagę sprzecznych czynników. Stan równowagi sprzecznych żywiołów. Stan równowagi stron, ludzi czy też grup ludzi, którzy dążą do przeciwstawnych celów, ale udało im się zawrzeć porozumienie, udało im się dogadać. To jest specjalna karta, która służy do pokazania umów, traktatów, kontraktów, wszelkiego rodzaju formalnych porozumień.

Przypominam, że karty z serii Miecze kojarzą się z działalnością intelektu, rozsądku, rozumu, i tutaj na tej karcie mamy rozum, intelekt, który służy do godzenia sprzeczności. Nie ma w tym lekceważenia czy pomijania sprzeczności, co też się zdarza w życiu, ale właśnie utrzymywanie sprzeczności w twórczym napięciu. Twórcze napięcie sprzeczności: sprzecznych żywiołów, sprzecznych natur, które są jednak w stanie współdziałać, iść razem i tworzyć wyższą całość. To jest właśnie sens Dwójki Mieczy.

Jak widzimy, kiedy przeskakujemy od Pucharów do Mieczy, to jest to wejście w kompletnie inny świat i inne nastroje. I zapewne jedni z państwa zależnie od swoich horoskopów zauważą, że bliższe są im klimaty Pucharów, a inni zauważa, że bliższe im są klimaty Mieczy, a inni jeszcze poczują pokrewieństwo z innymi kolorami taroka.

Jeśli chodzi o współdziałanie z ludźmi, i o życie społeczne, to karta ta oznacza stosunki oparte na umowach, na formalnych porozumieniach.

Tu proszę dobrze rozumieć słowo "formalny". Bo wszystkich kart taroka jest dużo i kiedy się ich uczymy, zawsze istnieje pokusa, żeby te karty ze sobą mylić. Żeby je mieszać w jakiś takie ciągłe widmo, w jakąś magmę rzeczy, które się słabo różnią. Tymczasem te różnice są bardzo precyzyjne, szczególnie właśnie przy mieczach, którym właściwa jest precyzja. O tych różnicach trzeba pamiętać. Chciałbym się tutaj skupić na tym słowie-pojęciu "formalny". Gdy mówię formalny, nie mówię tutaj o podporządkowaniu się jakiejś zewnętrznej dyscyplinie, która zawadza. Zdarzają się w życiu sytuacje, kiedy po prostu łatwiej jest (jest to zgodne z naszą wolą i z naszymi potrzebami) żeby się podporządkować pewnym wspólnym ustaleniom. Jeżeli na przykład powstaje spółka, która ma za zadanie zarządzać wspólnymi pieniędzmi i wszyscy się zrzucają z pewną kwotą do wspólnego koszyka, to warto w tym momencie i jest to zgodne z potrzebami i z chęciami każdej ze stron, przyjąć ustalenia, które dla wszystkich będą wiążące. Te ustalenia nie mogą być niczym sztucznym, narzuconym, ani sprzecznym z dążeniami uczestników, ponieważ to już nie będzie to, a będzie inna sytuacja - a właśnie o takim dobrowolnym przyjęciu umów, zobowiązań, ograniczeń i formalnych porozumień mówi ta karta.

Tak więc sensem Dwójki Mieczy jest współdziałanie z ludźmi oparte na umowach, jasno sprecyzowanych zasadach. Trzeba pamiętać, że ta karta mówi o jasności, że wszystko tu jest jasno określone, że są wyraźnie sprecyzowane wszelkie linie graniczne. Znowu nie przypadkiem na karcie Sheridana ta postać, która macha dwoma mieczami, wytycza granicę, która oddziela od siebie rzeczy, które się mieszać ze sobą nie mogą. Więc ta karta mówi o takich precyzyjnych regulacjach, które wprowadzają granice po to, żeby w życiu zapanował porządek.

W pytaniach o miłość i życie osobiste, uczuciowe, karta oznacza moment, kiedy strony dojrzały do formalnych zobowiązań. Jest więc zapowiedzią... czego? To się nazywało... narzeczeni. Co oni robili? Takie stare słowo... Ślub? Nie to ślub później, najpierw było co? O, zaręczali się, zaręczyny, właśnie formalne danie słowa - to się mówiło, że są "po słowie" ze swoją partnerką lub partnerem. Oczywiście, może też ta karta oznaczać ślub, jako że najogólniej oznacza wszelkie prawne regulacje dotyczące danej pary.

Ale jeżeli ta karta ostrzega przed czymś, czyli wychodzi w rozkładzie w pozycji ostrzegawczej, na przykład na pozycji drugiej lub czwartej w tym systemie, którym się posługuję, to oznacza przeciwieństwo powiedzianego. Czyli rozwód. Jako jedynie słuszne w pewnej sytuacji prawne rozstrzygnięcie konfliktu. Zapamiętajmy to hasło, które powiedziałem przed chwilą: prawne rozstrzygnięcie konfliktu. To jest ważny sens tej karty.

Jeśli chodzi o twórczość, karta bardzo sprzyja wszelkiej twórczej działalności. Oznacza moment, w którym widać koniec, w którym widać plan. W którym można dzieło zawrzeć w pewnych wytycznych, w pewnych ramach. W pewnym porządku. Oznacza moment, w którym myśli przestają być chaotyczne i układają się w pewien wzór, ład, porządek. Karta ta w przeciwieństwie do Dwójki Pucharów, którą omawiałem przedtem, sprzyja działalności w dziedzinie nauk ścisłych, tam gdzie w grę wchodzi liczenie, planowanie. Jak sobie wyobrażam różne style, szkoły w malarstwie, to ta karta kojarzyłaby się z malarstwem abstrakcyjnym, czyli zapełnianiem płaszczyzny jakimiś równymi podziałami i plamami o wyraźnych konturach.

W pracy, w sprawach zarabiania, w pracy zawodowej, oznacza wszelkie zawieranie formalnych zobowiązań, formalnych kontraktów, oznacza sformalizowanie pewnego odcinka pracy. Często jest tak, że zajmujemy się czymś, co nie ma jasnych granic, nie są określone nasze kompetencje, sprawa jest puszczona na żywioł - i tego rodzaju żywioł właściwy jest niektórym kartom, na przykład Dwójce Kijów, albo Dwójce Pucharów, natomiast Dwójka Mieczy jest już odejściem od tej żywiołowości. Oznacza ustalenie pewnych granic, porządku, ścisłych zobowiązań. W dziedzinie gospodarczej oznacza również wszelkie umowy ze wspólnikami, zawieranie spółek, prawne ustalenia dotyczące kompetencji stron.

Jeśli chodzi o zdrowie, albo przeciwieństwo: chorobę, Dwójka Mieczy oznacza przede wszystkim uzyskanie jasności przez postawienie jasnej diagnozy. Klient, który zadaje takie pytanie i w odpowiedzi wychodzi mu ta karta, może się spodziewać, że jego wątpliwości zostaną rozstrzygnięte i uzyska wiedzę, która pozwoli mu jasno odróżnić, co w jego sytuacji jest patologią, a co jest właściwym postępowaniem, i uzyska reguły, których trzeba się trzymać - uzyska jasne przepisy co do leczenia, utrzymywania diety i tak dalej.

Kiedy karta ta ma określać typy ludzi, wskazuje na intelektualistów, ludzi porządnych, trzymających się reguł, przywiązanych do jasnych ocen, że czarne jest czarne, białe jest białe; może oznaczać również prawników, ale właśnie takich, na których można polegać, którzy dążą do jasnego (jeszcze raz użyję tego słowa) rozstrzygnięcia spraw.

Zastanawiam się, jakie są niebezpieczeństwa związane z tą kartą... czyli co ona może znaczyć w położeniach negatywnych. Myślę że przede wszystkim ostrzega przed tak zwanym wylewaniem dziecka z kąpielą. Tzn. ostrzega przed narzucaniem sobie zbyt sztywnych reguł, których nie będziemy umieli się trzymać i które jakoś zubożą nasze życie wewnętrzne.

Według Crowleya ta karta nazywa się "Peace" czyli "Pokój", a powtarza to Douglas w podręczniku nazywając to "Pokój Przywrócony" czyli "Peace Restored". Sytuacja astrologiczna według Crowleya: Księżyc w Wadze.

Następna Dwójka: Monet.

Na rysunku w talii Rider-Waite przedstawiony jest człowiek, żongler chyba, który żongluje w powietrzu dwiema monetami. W zasadzie jest to ten sam rysunek i w talii Waite'a i w talii Sheridana, mianowicie w obu tych taliach wyobrażony jest człowiek, który przerzuca w powietrzu nad sobą dwie monety, a te monety są wpisane w pewien wzór: w taką wstęgę, która przypomina ósemkę, symbol nieskończoności. W tle widoczne są statki, które się bujają na falach.

Według Crowleya ta karta nazywa się "Change" czyli "Zmiana", a według Douglasa w jego podręczniku: "Harmonijna Zmiana".

Astrologicznie ma oznaczać Jowisza w znaku Koziorożca. Z Jowiszem w Koziorożcu się zgadzam, natomiast z tą ideą, że ma ta karta dotyczyć zmian i jakiejś płynności losu, cykli przypływów i odpływów, o jakich pisze Douglas, z tym się zgadzam nie całkiem. Według mnie ta karta znaczy troszeczkę coś innego.

Karta ta oznacza przede wszystkim oznacza hierarchiczny porządek. Wracam do tego, że dwójki w taroku oznaczają stosunki społeczne, współdziałanie w grupie, oznaczają społeczny wymiar życia. Tak jak karta Dwójka Mieczy oznaczała porządek polegający na porozumieniu stron, które mają przeciwne, rozbieżne interesy, o tyle Dwójka Monet, związana z żywiołem Ziemi, mówi o wszelkiego rodzaju hierarchicznych strukturach. Oznacza hierarchiczny porządek. Oznacza sytuację, kiedy jedni są wyżej i mogą więcej, inni zaś są niżej i mogą mniej. Oznacza zróżnicowanie pomiędzy ludźmi.

O ile z kartą Dwójka Kijów związany był entuzjazm i żywiołowość, i właśnie siła czyjejś osobowości, z Dwójką Pucharów związany był kolektywizm i przynależność do grupy, która jest ze sobą związana silnymi uczuciami, a Dwójka Mieczy mówiła o porozumieniach, o tyle Dwójka Monet mówi o porządku, w który jednostka może się wpasować, natomiast nie jest w stanie go zmienić. Mówi o porządku, który jest czymś zewnętrznym i czymś tak stabilnym jak prawa przyrody.

Wobec tego w życiu społecznym ta karta kojarzy się z wszelkimi wielkimi instytucjami które są rządzone według sztywnych zasad organizacyjnych, kojarzy się z organizacją, ze strukturami w rodzaju urzędów lub innych struktur rządzących się prawem i regulaminami. Mówi o instytucjach takich jak wojsko lub wielkie zakłady przemysłowe. Tam gdzie ważna jest podległość, hierarchia, zależność jednych od drugich.

Współdziałanie z ludźmi określone przez tę kartę polega właśnie na podleganiu regułom. Podleganiu regułom, regulaminom, prawu, zasadom, dyscyplinie. Ta karta kojarzy się z dyscypliną, ale pamiętać należy, że będą jeszcze karty, które kojarzą się z taką dyscypliną, która ma charakter kagańca. Nie, tutaj nie jest aż tak źle, tutaj jest dyscyplina, która jest jakby koniecznym warunkiem działania, koniecznym warunkiem wykonania pewnych czynności, koniecznym warunkiem samorozwoju. Można powiedzieć, że jest to taki twórczy wymiar dyscypliny.

Jeśli chodzi o miłość, ta karta mówi o stałych, trwałych układach. To jest (można powiedzieć) karta starych małżeństw. Takich par, które znają się na wylot i zdążyły obrosnąć już wszelkimi instytucjonalnymi dodatkami, jak wspólny majątek, wspólne mieszkanie, wspólne dobra materialne, wspólna odpowiedzialność za dom, za dzieci. A więc jeżeli ktoś zapyta, jaki los jest mu sądzony z tą a tą osobą, i wyjdzie ta karta, to mamy już gotową odpowiedź.

W dziedzinie twórczości karta mówi o konkretyzacji. Mówi o tym, że pewien chaos pomysłów i entuzjazm, który towarzyszy tworzeniu, powinien zostać ujęty w reguły, w karby... Koniec z dowolnością, trzeba się podporządkować gramatyce, regułom pisania książek, artykułów czy innego rodzaju prac. Trzeba się podporządkować zasadom. Nasze pomysły, nasza inwencja, nasza twórcza wola powinna się podporządkować regułom.

Jeśli chodzi o pracę, jest to karta, która w ogóle bardzo silnie podkreśla zaangażowanie w pracę. Jest to karta tych, którzy muszą przychodzić na ósmą, podbijać kartę, rozliczać się z wyników, podlegać szefom, przestrzegać regulaminów i tak dalej. Chociaż są wśród Monet karty które jeszcze dobitniej mówią o takim mrówczym trudzie. Ta karta jeszcze o tym nie mówi. Mówi raczej o formalizmach i dyscyplinie, ale jeszcze nie mówi o tym, że należy odrzucić wszystko poboczne i skupić się na pewnym drobnym wycinku.

Przy pytaniu o pieniądze jest to karta dobrze wróżąca. Mówi o tym, że jesteśmy na dobrej drodze, że zasady, założenia, reguły, które przyjęliśmy, już owocują, albo za chwilę będą owocować. Że forsa się sypnie i będzie pochodziła z pewnego źródła. Że nie jest to dar losu, że nie jest to prezent, a jest to po prostu to, na co zasłużyliśmy.

W przypadku zdrowia lub choroby, oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze również w tym przypadku nasuwa się hasło dyscyplina, a więc że wyjdziemy z tego, jeżeli się podporządkujemy regułom dotyczącym diety, stosowania leków, wejścia w pewien rytm: o godzinie osiemnastej inhalacja, o dziewiętnastej łykamy pigułki. Oznacza właśnie to, że powinniśmy zaufać pewnym stereotypom, pewnym receptom, przepisom, regułom. W pewnych kontekstach może oznaczać straty na zdrowiu wynikające z przepracowania, a może nawet nie tyle z przepracowania, co ze zbyt sztywnego trzymania się rytmu dnia, rytmu pracy, i tak dalej. Tutaj, jeżeli chodzi o zdrowie, to powiedziałbym, że na dwoje babka wróżyła.

Przy odpowiedziach na pytanie jaki to człowiek, karta oznacza wszelkiego rodzaju "ludzi instytucji", ludzi należących do instytucji, realizujących się w instytucjach, wszelkiego rodzaju urzędników, ludzi zorganizowanych, zrzeszonych, umundurowanych, noszących jakieś służbowe czapki. Ale może też oznaczać ludzi ze starych dobrych rodzin, którzy przez urodzenie i przez wychowanie w określonej rodzinie nabrali... Kindersztuba to się nazywa. Mają savoir-vivre w małym palcu i poruszają się wszędzie jak na uroczystym przyjęciu.

Dwójka Monet - jeszcze parę słów o tej dwójce. Ta karta się również kojarzy z tradycją, historią, przywiązaniem do pewnych starych wypróbowanych zasad. W odniesieniu do polityki ta karta będzie oznaczać w żadnym wypadku rewolucjonistów, a przeciwnie, konserwatystów i zwolenników rządów silnej ręki i silnego prawa.

Wojciech Jóźwiak

11 grudnia 1996, godz. od około 9:30 do 11




Wykłady o kartach taroka (a także o heksagramach Księgi Przemian) prowadziłem w roku szkolnym 1996/7 w jednej z dzialających w Warszawie szkół psychotronicznych. Tekst niniejszy został prawie dosłownie przepisany z kasety dyktafonu. Zmieniłem wszędzie słowo "tarot" na "tarok". Zachowała się na kasetach większość tego, co mówiłem o małych arkanach, natomiast wykłady o wielkich arkanach nie zostały nagrane i przepadły. Dostałem później wprawdzie od jednej ze słuchaczek jej notatki, ale to już nie to samo.
Dziękuję wszystkim osobom, które brały udział w tamtych zajeciach. Mam nadzieję, że jest wśród nich kilkoro, którzy do dziś pozostali miłośnikami taroka. WJ., cztery lata później




Wojciech Jóźwiak

Komentarzy nie ma.