Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-05-14

Alexandramag

Wygrana i buty

Puściłam kupon lotto. Była tam jakaś kombinacja cyfr. Okazało się, że kupon był szczęśliwy i wygrałam. Kobieta wypłaciła mi w obcej walucie. Zaczęłam liczyć - miałam dziesięć tych monet. Pani z kolektury powiedziała: „Wygrała pani małe tanty”. Znalazłam buta. To był sandał ze złoto-brązowymi  paskami, z przyklejonymi do nich niebieskimi  kamieniami szlachetnymi. Sandał był za duży na mnie, rozmiar 42, zupełnie jak męski. Ale przypomniałam sobie, że znajoma ma taki numer buta i z pewnością będzie na nią pasować. Podeszłam do niej i powiedziałam, że może sobie go wziąć, ale drugiego buta musi sobie dorobić. Starsi ludzie wzięli dla siebie buty ze sterty innych. Były bardzo wygodne. Buty nie miały spodów. Mężczyzna stwierdził, że spody, w kształcie koturnów, dorobi sobie bez problemu u szewca.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.