Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-08-04

Alexandramag

Wycieczka

Miałam jechać na wycieczkę, ale stwierdziłam, że muszę zrobić pranie. Uczestnicy wycieczki już się zebrali. Wśród uczestników zobaczyłam dawnego znajomego, M. z Kolbud.  Był ubrany w wełniany elegancki płaszcz w jodełkę, w kolorze szarym. Nie uśmiechnął się do mnie ani nie odezwał. Wśród uczestników był inny mężczyzna, z którym niby byłam związana. Odzywał się arogancko i lekceważąco w stosunku do innych. Chciałam go oblać herbatą owocową. Z kubka jednak nic nie wyleciało. Wyjęłam mokrą saszetkę herbaty i rzuciłam w niego. Saszetka na nim się rozprysnęła.  Zdjęłam z niego fusy z herbaty i wyrzuciłam do śmieci. Uczestnicy mieli zwiedzać, w województwie pomorskim, drewniane obiekty sakralne i zabytki. Wycieczka miała być dwudniowa. Zebrali się wszyscy i pojechali. Ja w tym czasie wkładałam rzeczy do bębna pralki. Miałam zaraz wyruszyć za nimi swoim samochodem. Śledziłam trasę na mapie, gdzie ta wycieczka się przemieszcza. Zobaczyłam, że oni już byli w dwóch miejscach i udają się dalej do trzeciego. Doszłam do wniosku, że już mi się nie opłaca za nimi wyruszać. Postanowiłam dołączyć do nich dopiero na kolację. Kolacja miała się odbyć w gospodzie po nazwą Beherovka, która była także z drewna. Moje rzeczy z pralki miała wyjąć teściowa (w rzeczywistości nie żyje). Byłam grubo ubrana, na kurtkę miałam założony płaszcz. Zdjęłam go, bo było mi za ciepło.

Znajoma była ubrana na cebulkę, jeszcze więcej rzeczy miała na sobie. Doszła do wniosku, że dużo rzeczy powinna z siebie zdjąć, bo jej było za ciepło, a zabrała na wycieczkę za dużo ubrań. Dołączyła wieczorem do wycieczki, tak jak i ja. Na drugi dzień obie miałyśmy wędrować z wycieczką. Po wycieczce miałam jechać do swojego rodzinnego miasta.

Alexandramag

Komentarze: 1

[foto]1. moja swobodna interpretacja • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2014-08-20 09:18:21)

nie znamy się, ale według tego jak (być może opatrznie?) rozumiem ten sen wydaje mi się, że jesteś osobą obowiązkową (najpierw obowiązki, wszystkie sprawy nie cierpiące zwłoki, a przyjemności dopiero później). Być może bierzesz je na siebie (do siebie) ponad miarę ? (miałaś na sobie więcej rzeczy niż potrzeba). Poza tym wiesz dobrze, zdajesz sobie sprawę z tego, że nikt cię nie wyręczy (osoba, która miała to zrobić nie żyje) ... jakby jednak nie było kontrolujesz (potrafisz na bieżąco kontrolować) sytuację (śledzenie trasy wycieczki ...) 


Pozdrawiam