Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-06-18

Roman Kam

Wspinaczka piaszczystym zboczem

18 czerwca 2014 r. nad ranem, śnię:
Teren dużej, budowy, kopalni? Wraz z nieznajomym znajomym, łysawym, korpulentnym mężczyzną w średnim wieku, typem naukowca, chcemy się stamtąd wydostać. Patrząc na wysoką piaszczystą ścianę mówię, że dużym, terenowym samochodem, który mamy do dyspozycji, bez trudu tam wjedziemy. Wkrótce okazuje się, że musimy wysiąść i zacząć wspinaczkę. Ściana szybko robi się niemal pionowa i w miarę jak się wspinamy, zdaję sobie sprawę, jak niedorzeczne były moje mrzonki o wjeździe tam samochodem. Mozolnie wydłubuję miejsca na stopy w kruchej i skłonnej do obrywania się i osypywania strukturze. Im wyżej, tym większy lęk przed upadkiem i świadomość rosnącego ryzyka.  W pewnym momencie mój towarzysz odpada i zaczyna się ześlizgiwać po stoku z coraz większą szybkością. Wiem, że z każdą chwilą szanse na zatrzymanie w tym pędzie maleją i, że jest to dla niego groźne. Dalej wspinam się sam i z dużym wysiłkiem dostaję się na szczyt, z którego rozpościera się widok na taką samą kopalnianą okolicę jak ta, którą starałem się opuścić.       

Roman Kam

Komentarzy nie ma.