Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-05-21

Piotr Jaczewski

Wściekła niższość -głupia większość - głucha całość.

Czytając Wojtkową "Wściekłą niższość" dla mnie oczywista jest zupełnie odmienna etiologia tych samych zachowań. Przy okazji dostrzegam próbę opisania zjawisk tym samym językiem, który wywołuje problem, odniesienia owego języka do jego samego  - co zwykle kończy się paradoksem kłamcy.
Tutaj ten paradoks wychodzi w tym zestawieniu: poczucie niższości + poczucie wyższości + wściekłość mająca na celu przemoc + projekt przyszłego lepszego świata.
Te reakcje równolegle są reakcjami większości na wściekłą niższość. Paradoks uwidacznia się w kontekście "O kim mowa?"  - "Mówisz o sobie - NIE,mówię o tobie" "mówisz o mnie -  NIE, mówię o sobie". Równocześnie prawdziwe i fałszywe są obie opcje.
Wróćmy do owej wściekłej niższości. Okiem czy raczej uchem hipnotyzera widocznie słychać jedną zasadę: Głos większości jest zbudowany wg reguł patologicznego transu tj. bazuje na usuwaniu wszelkich innych rzeczywistości.
I dzieje się to z definicji: głos większości jest ważny i uprzywilejowany, a zatem ważniejszy od głosów mniej ważnych i mniej uprzywilejowanych. Większość jest głupia tj. skupiona na powtarzalności i usuwaniu tego, co mogłoby podważyć ową stabilność z tego wynikłą.
Cechą szczególną tego rodzaju transu jest jego zaraźliwość. Jest on indukcją transu, a problem pojawia się, kiedy obecne w tym transie sugestie nie mogą być zrealizowane i stoją w sprzeczności z percepcją i wartościami jednostki jemu poddanej.
Najlepszym przykładem jest to, gdy ktoś przekonująco mówi ci o tym, czego nie chcesz zrobić. Wtedy naturalną reakcją, jest próba odsunięcia się a jeśli nie jest to możliwe, rozmglenie wzroku, znieruchomienie - wszelkie klasyczne oznaki transu. Równie naturalnie prowadzi to do dwojakich zachowań: wykonujesz polecenia fantazjując - wycinasz w ten sposób  lub sprzeciwiasz się tym poleceniom w emocjonalny sposób(przy okazji: bazując na własnych fantazjach).
Obie opcje są wyindukowanym transem, przejęciem transu kogoś innego.
Właśnie z tym zjawiskiem mamy do czynienia w przypadku wściekłej niższości: Agresywnym sprzeciwem - odzwierciedleniem narracji większości.
To co moja utopia podpowiada, to, że takich reakcji można unikać i modulować je UCZĄC SŁYSZENIA. Nie słuchania!* Słyszenia: jednoczesności literalnego i metaforycznego rozumienia komunikatu, jednoczesności dostrzegania swego i cudzego stanowiska. Podstaw transu uzdrawiającego.
Niestety tak to jest urządzone niedoróbkami neurologicznymi, że trans patologiczny wyciąga na wierzch literalność jednych komunikatów, a wyłącza rozumienie metaforyczne (owa metaforyczność jest z drugiej strony naturalna dla normalnego stanu świadomości, ale pod warunkiem nie naruszania granic formujących "trans normalności"). Podobnie nasze przetwarzanie jest ALBO zorientowane na nas(Ja), ALBO na innych(grupowe). Równoczesność istnienia przeciwstawnych poglądów tj. trans uzdrawiający wymaga treningu i wysiłku.
Bez dodatkowych wysiłków całość jest głucha.

Nie słuchasz!* to zarzut obu stron: wściekłej niższości i głupiej większości. Głupia większość mówi: nie słuchasz!, tj. nie podporządkowujesz się moim racjom. Wściekła niższość mówi: nie słuchasz! tj. nie dajesz poczuć mi się wysłuchanym.

Piotr Jaczewski

Komentarze: 2

[foto]1. Jak to rozumieć? + Nadzieja w metodach • autor: Wojciech Jóźwiak (2012-05-21 15:58:09)

Piotrze, jak rozumieć ten fragment (w Twoim tekście):

>>> Cechą szczególną tego rodzaju transu jest jego zaraźliwość. Jest on indukcją transu [...]

--- "Trans jest indukcją transu"? Co to znaczy właściwie? Co to jest indukcja transu? Co znaczy że "trans jest indukcją transu"?

Poza tym 1 zdaniem, to co piszesz, jest znakomite. Widzisz zjawisko "z góry", całościowo, a nie z wnętrza "skóry" jednej ze stron, czy większościowca, czy mniejszo-niższościowca.

Zaczynam wierzyć, że metody "Oka Hipnotyzera" mogą nauczyć ludzi, jak nie dopuszczać do wojen i innych strat energii i zdrowia. (Wojtek)

[foto]2. Ups. Nowomowa fachowa. • autor: Piotr Anansi Jaczewski /Piotr Jaczewski (2012-05-21 17:14:13)

"Trans jest indukcją transu"? Co to znaczy właściwie? Co to jest indukcja transu? Co znaczy że "trans jest indukcją transu"?
W hipnozie klasycznej "praca w transie" była podzielona na kilka etapów
0 - rozmowę wstępną (wbrew pozorom ważny element, sprzedający ideę transu, dający podwaliny pod interpretację zjawiska)
1. Indukcje hipnotyczną - indukcję tj. wywołanie stanu transu,odmiennej świadomości. (głównie relaksacja i skupianie uwagi, ewentualnie "testowanie" osiągniętego "poziomu" transu przekonujące osobę, że jest w transie)

2. Pracę w transie - właśnie podanie sugestii, wywołanie pożądanej reakcji, ale w odmiennych warunkach "jesteś zahipnotyzowany, więc możesz to zrobić".

3. Sugestie posthipnotyczne i wyprowadzenie z transu(na zasadzie: powiedz o czym będziesz mówił, powiedz,i powiedz, co powiedziałeś).
Nowsze teorie hipnozy już zacierają te granice/etapy. Założenie, że ktoś reaguje jak w transie i działanie jakgdyby ktoś był w transie-już jest wystarczającą przesłanką transu (dla hipnotyzera, zazwyczaj chodzi o przekonanie do tego klienta czy ugruntowanie tego przekonania, aż zacznie przynosić wymierne efekty).

W podobny sposób dzieje się powszechne zjawisko hipnotyczne tj samo "opowiadanie o sprawach ważnych i znaczących" ma naturę transu, zawiera w sobie mechanizmy odwołujące się do transowej logiki np. ty rozumiesz tak jak ja, oto jednocześnie moje i twoje doświadczenie stają się jednym, moje słowa zacierają granicę pomiędzy mną i tobą.

W potocznym języku "trans jest indukcją transu" znamy z sytuacji "jeśli wejdziesz między wrony ...", zaraźliwości nastrojów czy podatności na myślenie grupowe. Ale część z tej koncepcji też taka hipnotyczna inżynieria wsteczna otaczających zjawisk pt. "jeśli ktoś zachowuje się jakby był w transie czy realizował sugestie hipnotyczne, to znaczy, że był/jest w transie"

Idee hipnozy klasycznej zwyczajnie eksplorowały nadzwyczajną i wyjątkową naturę transu, z kolei nowsze idee już "rozwadniają" hipnozę, widząc w tym naturalne zjawiska komunikacyjne, poznawcze, neurologiczne etc. Z tej zresztą perspektywy hipnoza wygląda jak zbiór trafnych "mądrości ludowych"(sam tak to traktuję).

I bym bardzo chciał, żeby te spostrzeżenia przesączyły się do publicznej świadomości. Podobnie jak to się stało z memami psychoanalizy jak ów "kompleks niższości" "kompleks wyższości". Widzę w tym uświadamianiu ogromny pozytywny potencjał.