Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-01-09

Alexandramag

Wróżba z mąki

Szłam sama. Było bardzo wcześnie.  Szłam do autobusu, który mnie miał zawieźć do pracy. Naprzeciwko mnie szła para, mężczyzna i kobieta. Ubrani byli w stroje ochronne, wojskowe moro.  Mieli też czapki kominiarki czarne na głowach, jak ze służb specjalnych. Minęliśmy się na drodze. Podeszłam do budowy, była to prawdopodobnie budowa gazociągu. Na rusztowaniach stała kobieta i dwóch mężczyzn, rozmieszczeni na różnych poziomach. Kobieta była pośrodku. Poprosiłam żeby zeszła. Zeszli wszyscy z rusztowań. Pomyślałam, że przyda im się wróżba na przyszłość.  Sięgnęłam ręką do spodni. Wokół brzucha miałam dużo mąki.  Zaczęłam wygarniać mąkę z brzucha i usypałam z niej na czarnej papie w zagłębieniu małą górkę. Kobiecie powiedziałam, że musi innym powróżyć z tej mąki. Usypie z niej różne kształty i będzie odczytywać przyszłość - kobietom i mężczyznom (podobnie jak z fusów). Zapytała mnie, czy to łatwo, czy ją tego nauczę. Powiedziałam, że powinna kierować się tylko intuicją, a przyszłość sama pojawi się jej w wizjach po odczytaniu przesłania.

Spojrzałam przed siebie. Zobaczyłam nieopodal Wojtka Jóźwiaka siedzącego w medytacyjnym kręgu na zielonej trawie. Wiedziałam, że to najwyższy czas dołączyć do grupy. Zaczęłam myć dłonie z białej mąki w najbliższym małym jeziorku, żebym mogła  dołączyć do kręgu. Jeziorko było otoczone sitowiem i tatarakiem, ale było maleńkie.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.