Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-04-30

Nadia

Wodny wąż

Pływałam w niedużym jeziorze w słoneczny dzień. Podpłynęłam do trzcin i wypłoszyłam wodnego węża. Gonił mnie. Uciekając płynęłam do środka jeziora i przypominało mi się, że słyszałam historię o groźnym wodnym wężu, niedawno ktoś mi ją opowiadał , ale odebrałam to jako mit. Teraz okazało się, że ten mityczny wąż wciąż żyje i płynie za mną. Był już naprawdę blisko i syczał na mnie, podnosił głowę, żeby mnie ukąsić. Byłam na środku jeziora i nie bardzo miałam jak się bronić i nagle przyszło mi do głowy, żeby dmuchać w jego stronę. I ten sposób podziałał. Dmuchałam w niego i w końcu się poddał. Wrócił w trzciny.

Nadia

Komentarzy nie ma.