Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-09-13

Kahuna

Winda, ale już nie zła

Ogromny budynek. Szkło i metal, choć czasem wydawało mi się, że tylko szkło. Byłem u kogoś, może po kogoś, to chyba nie jest istotne. Wciąż, z grupą ludzi, poruszaliśmy się do góry, w stronę coraz jaśniejszych przebłysków światła. Czasem trzeba było iść po schodach, czasem zjechać niżej windą, która poruszała się na ukos, a czasem przejechać inną, która poruszała się w poziomie. Dotarłem do miejsca, gdzie był jakby supermarket. Kobiety-sprzedawczynie oferowały wspaniałe warzywa, na co ja, że nie jestem zainteresowany. Ustawiłem się w kolejce do windy głównej, też całej ze szkła. Udało się wejść z "pierwszym rzutem". Było dość tłoczno, ale jechaliśmy do góry, do światła. 

Kahuna

Komentarze: 3

[foto]1. Inność tej windy i całego snu • autor: Kahuna (2015-09-13 19:07:32)

Od zawsze sny o windach były dla mnie koszmarem. Po wielu latach, gdy już pojawił się mój Opiekun a potem córka, która pomagała mi zniszczyć windy było już lepiej, choć wciąż to był koszmar. W tym samym czasie sny wszystkie sny o windach były snami świadomymi. Wiedziałem, że to sen i nie bałem się już tak bardzo. Ten sen był inny. Ta winda była jakby moim celem. Choć jechała w nieznanych mi kierunkach (w sensie nie ja decydowałem gdzie jedziemy) to jednak nie była zła. Nawet po przebudzeniu, miałem dziwny "brak strachu" w związku z windą. Zaliczę go do snów pozytywnych. Świetlistych.

[foto]2. Windy mówią • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-09-13 21:38:43)

... o ruchu energii. Podobnie jak tunele. Ponieważ w takich snach świat, zewnętrzna przestrzeń nakłada się na przestrzeń wewnątrz ciała, to jazda windą jest jednocześnie jazdą wzdłuż osi ciała pomiędzy czakrami. Spróbuj tak na to popatrzeć, może coś się wyjaśni.

[foto]3. Windy jako tunel wewnętrzny • autor: Kahuna (2015-09-13 22:06:06)

Też miałem takie skojarzenie i wciąż mam. Może nie do końca z czakrami (moja wiedza jest zbyt uboga, aby w ten sposób myśleć), ale skojarzenie z tym, że poruszam się w dobrym kierunku mojego wnętrza. Stąd moja kwalifikacja tego snu, mimo windy, jako pozytywnego. Ten sen jest podobny do snu sprzed lat, gdy w strzelistych górach dojechałem do pewnego poziomu ruchomych schodów, ale dalej zabroniono mi wjazdu, mówiąc, że to nie mój czas. Tutaj, klucząc (choć był w tym jakiś plan) po różnych windach i schodach, doszedłem do windy głównej i zabrałem się "pierwszym" transportem w górę. Nikt mi nie mówił, że nie mogę. Wsiadłem i już. Bardzo mnie to ucieszyło we śnie. Nie skusiły mnie nawet "cudownie kolorowe i świeże warzywa" oferowane przed windą. :-)