Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-07-05

Teresa Kunka Teresti

Wina Skorpiona

Skorpion to zodiakalny destruktor i samobójca. Życie tracisz wielokrotnie. I nieważne czy zrobiłeś to sam, bo świadomie wybrałeś śmierć, czy twoje zachowanie w konsekwencji sprowadziło śmierć - to nie ma znaczenia. Jesteś upadłym aniołem, który wdał się w konszachty z mocami ciemności. Byłeś w kontakcie ze złym, podpisałeś cyrograf, a w zamian dostałeś magiczną moc spełniania życzeń. Magia wabi ku tobie innych ludzi, bo twój tajemniczy czar fascynuje innych i wpędza ich w twoje ramiona. A ty zaczynasz swoje podstępne dzieło. Przenikasz do czyjejś duszy i narzucasz mu swoją wolę, uzależniasz od siebie. Zespalasz się ze swoim seksualnym partnerem, by po zespoleniu zabić go jednym ukąszeniem i wypić zeń wszelkie żywotne soki. Istniejesz na zasadzie wampira energetycznego. Wielu ludzi jednocześnie pociągasz jak i odstręczasz. Właściwy mechanizm napędowy twojej woli leży w pragnieniu, by posiąść innych z duszą i ciałem. Seksualność jest środkiem do osiągnięcia tego celu.

Niestety, tam gdzie jest tak dużo mocy, rośnie i bezsilność. I tak wchodzisz nieustannie w sytuacje zależności oraz cierpienia. Jakże chętnie cierpisz. Najchętniej sam byś się ukarał i zniszczył samego siebie. Wierzysz, że mógłbyś się oczyścić przez samoumęczenie i samobójstwo. Jednak tak długo jak karzesz samego siebie nie możesz  zostać uzdrowiony.

Na podstawie: Peter Orban - Astrologia jako terapia.

Orban używa tu metafor, ubarwia język, przerysowuje cechy. Znając Skorpiony wiemy, że potrafią przeżywać miłość i nienawiść w sposób ekstremalny. Bezlitośnie wytykają niedoskonałości i wady. O Skorpionach słonecznych napiszę oddzielnie. Należy pamiętać o tym, że zarówno Słońce jak i ascendent w znaku zawierają cechy charakterystyczne tego znaku.

Teresa Kunka Teresti

Komentarze: 5

[foto]1. Czarny horoskop • autor: Wojciech Jóźwiak (2014-07-07 09:08:04)

Książka Petera Orbana "Astrologia jako terapia" nie należy do astrologii rzetelnej, tylko do szczególnego gatunku "czarny horoskop", znanego poza tym.
Co jest wartościowego w tej książce: po pierwsze, portrety znaków zodiaku, które przedstawia Orban, chociaż karykaturalne!, właśnie przez swoją karykaturalną dobitność  dobrze zapadają w pamięć i dla uczących się astrologii mogą byc pomocne w zapamiętaniu, "co właściwe są" ten Barana, Byk itd. jako TYPY.
Po drugie, autor jest Niemcem i być może dlatego astrologia którą prezentuje nie jest grzeczna, nie jest uładzonym niuejdżowym amerykańskim "chodź moje astro dziecko ciocia ciuciu ci da". Orban przeciwnie, swoich czytelników nie oszczędza, tnie po oczach, jakie te znaki paskudne. Zresztą w tym jego czarno-horoksopowym podejściu brzmi echo poglądów gnostyków, który planety i znaki zodiaku uważali za byty demoniczne i za coś w rodzaju strażników więzienia, którym Ziemia i ciało są dla dusz. (Pogląd dla mnie wstrętny, ale jak kto lubi...)

[foto]2. wina to nie jest cały horoskop • autor: Teresa Kunka Teresti (2014-07-07 23:33:54)

Dla każdego znaku zodiaku przypisana jest wina. Wina to nie jest cały horoskop, to jest tylko ostrzeżenie, że aktywny Baran może uderzyć, bogaty Byk może być ociężały, wszystko wiedzący Bliźniak plotkuje, dobroczynny Rak może być emocjonalnym tyranem, efektowny Lew może być uwodzicielem, rozmodlona Panna może być jędzą itd.
Czytając Orbana dość łatwo znajdowałam przykłady wśród osób znanych mi prywatnie lub osób publicznych zachowujących się tak jak opisuje Orban w swojej książce. Po czym sprawdzałam horoskop a nie odwrotnie. Najpierw przykład z życia a potem horoskop. Oczywiście w każdym przypadku zasada znaku sprawdzała się bezbłędnie.
Nigdy nie działam odwrotnie, patrząc na horoskop nigdy z góry nie przypisuję winy. Ale ostrzegam gdy ktoś zgłasza problem. Zobacz czy to nie twoja wina, że tak się stało, że tak się dzieje.
Winny to wcale nie znaczy zły a refleksja nad sobą nikomu nie zaszkodzi :-)

[foto]3. Karma & Niemcy • autor: Wojciech Jóźwiak (2014-07-08 08:34:44)

"Wina" wg Orbana to (właściwie) karma. Karmiczne obciążenie.

Gdy czytałem, to mnie zastanowiło, na ile ten nacisk lub obsesja WINY (poczucia winy) są niemieckie. I biorą się z typu enneagramowego, z którego są Niemcy, czyli Szóstki Adwokata Diabła. Poczucie winy jest charakterystyczne dla 6AdDia. "Czuj się winny. Przeznacz swoje życie na uwalnianie się od swojej winy, chociaż wiesz, że nie ma nadziei, żebyś się uwolnił". Postawa, którą w spotęgowaniu przedstawił Tomasz Mann w swojej chyba ostatniej powieści "Wybraniec".

[foto]4. Jasnym Słowianinem... • autor: Wojciech Jóźwiak (2014-07-08 08:38:43)

O jakie to szczęście urodzić się Słowianinem i przez to wolnym od gnostycyzmu! Z umysłem nieczułym na gnostycki JAD.

[foto]5. z winą związany jest następny znak • autor: Teresa Kunka Teresti (2014-07-08 10:42:07)

Orban twierdzi, że wmawianie ludziom winy jest umiejętnością następnego znaku - Strzelca.