Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-06-30

Teresa Kunka Teresti

Wina Lwa wg Orbana
oraz Panny i Wagi

Kontynuuję opis winy znaków zodiaku w odniesieniu do ascendentu wg Orbana - niemieckiego astrologa i psychologa. Zatrzymałam się na Raku, teraz opiszę winę Lwa. Tekst dla każdego znaku zodiaku jest tak skonstruowany, że nie wszystko, co napiętnowane, dotyczy bezpośrednio ciebie, pisze Orban. Jednakże przy każdym stwierdzeniu, które już na pierwszy rzut oka zdaje się ciebie w ogóle nie dotyczyć, powinieneś szczególnie się zastanowić. Idea jest właściwa w każdym wypadku.
Kiedy przeczytasz fragment, który odnosi się do twojego ascendentu, nie mów, że to nie dotyczy ciebie. Uwierz, że gdyby tak było, to ten tekst nigdy nie znalazłby się na twojej drodze.

Dlaczego mówimy o ascendencie? Otóż dlatego, że pozycja Słońca mówi nam o tym, co powinieneś robić a nie to, kim jesteś. Pozycja Słońca wskazuje na twoją drogę, tę którą widać na zewnątrz.  Ascendent odpowiada za to kim jesteś. Zachowujesz się tak, jak wskazuje Słońce, ale jesteś tym, na co wskazuje twój ascendent. Tak więc Słońce w horoskopie określa Twój sposób działania, ascendent sposób podejmowania decyzji,  a z położenia Księżyca określamy sposób przeżywania emocji.

Wina Lwa:

Jako Lew zawiniłaś nieczułością, brakiem serca. Jesteś zupełnym egoistą. To znaczy, że nieustannie gonisz za uciechami życia. Ty nie zdobywasz przemocą, ty zwyciężasz przez swoją promienność, przez pewność siebie. Pociąga cię płeć przeciwna, twoje podboje dokonują się przeważnie na płaszczyźnie seksualnej. Twoja wola jest tak sprężona, tak skondensowana, że osoby płci przeciwnej oddają ci się jedna za drugą. One chciałyby mieć udział w twojej pewności siebie, którą promieniujesz, a którą oni mylą z ciepłem, współczuciem i miłością. Kiedy partner wykonał już swoją powinność, kiedy dał ci to, czego oczekiwałaś i wykazałaś dlań zrozumienie, wówczas cały urok podbijania się ulatnia. Wyruszasz wtedy ku kolejnym podbojom. Twoja droga może być usłana złamanymi sercami. Musisz wiedzieć jednak, że przez złamane serce ktoś może skonać. W każdym razie umiesz niszczyć ludziom życie.

Jako kobieta wdzierasz się do istniejących związków, powodujesz rozpad rodziny, albo uciekasz od własnej rodziny, zostawiając partnera samotnego i zrozpaczonego.

Jako mężczyzna włamujesz się w więzi łączące innych, dokonujesz podbojów, zdobywasz trofea, a kiedy już swoją zdobycz upolujesz, porzucasz ją.

W ten sposób dokonujesz dzieła zniszczenia w sercach innych ludzi.  Przy czym nie obchodzą cię zupełnie, w najmniejszym stopniu, skutki twoich poczynań. W dodatku ten, kto ci się kiedyś oddał, jest przez ciebie traktowany z szyderstwem i pogardą, jako małowartościowy.

Zostawiłeś lub zostawiłaś za sobą w sercach ludzi brutalny znak, bo nigdy nie chodziło ci o nich samych, o ich miłość, ich sympatię, a jedynie o udowodnienie swojej wyjątkowości.

Chełpisz się swoimi podbojami, chcąc udowodnić swoje zwycięstwa. Mimo to w tej grze ty jesteś jedynym przegranym. Głęboko w środku wiesz, że wszystko to robisz po to, aby zagłuszyć swoje własne sumienie i uczucie, że sprawiłaś komuś ból, zadałeś cierpienie. Uczyniłeś ze swojego serca mordownię, w której sam jesteś uwięziony. Jesteś więźniem własnej dumy.

Co możesz zrobić?

Postaw się na miejscu tych wszystkich, którzy siedzą w głębiach lochu twojego serca i posłuchaj, co ci mają do powiedzenia. Postaraj się wejść do ich serca, aby mogły ci wybaczyć.

Wina Panny:

Świętoszkowatość i hipokryzja jest winą znaku Panny. Twoją winą jest chęć bycia niewinnym. Robisz wszystko, aby nikt nie znalazł u ciebie najmniejszego pyłku. A jednak nie jesteś nieskazitelna prawdziwie. Twoje życie to pasmo pedanterii i zakłamania.

Twoje serce stopniowo zamienia się w kamień. Dbasz o to, aby wszyscy widzieli twój porządek, czystość, punktualność, sumienność i pobożność. W ten sposób szykujesz swoje własne mauzoleum. Modlisz się do Boga, aby uchronił twoje domostwo, ale swoimi modlitwami wyganiasz go ze swojego domu. Używasz go, bowiem, jako broni przeciw tym, którzy cię kochają. Wychowałaś w ten sposób swojego męża dzieci. Oni teraz nie chcą twojego Boga, w imię którego zasiałeś tak wiele smutku i przygnębienia w ich duszach.

Myślisz, że w ten sposób osiągniesz pewność i bezpieczeństwo. Wierzysz w to, że świat jest pełen niebezpieczeństw i w końcu wybierasz się na poszukiwanie zła i powoli stajesz się oskarżycielem, tym który ściąga zło. A ono istnieje tylko w twojej wyobraźni. Dokonujesz projekcji swoich nieczystych podejrzeń na ludzi, którzy cię otaczają.  Jesteś małostkowa, ostrożna, powściągliwa i dopasowujesz się do tego, co jesteś w stanie zobaczyć. Usiłujesz stale dopasować się do istniejącego na zewnątrz porządku. Nie wierzysz w nic wyższego i nie zauważasz, że od samej higieny jesteś całkiem chora. Stałaś się sterylna, jałowa i ciągle sprawdzasz, co może ci zaszkodzić. Twoimi największymi sojusznikami są twój strach i twoja choroba. Jedno i drugie ma swój głęboko ukryty sens, wsłuchaj się w nie. 

Wina Wagi:

Waga to tchórz. Jako Waga unikasz każdego czynu, który mógłby z ciebie uczynić kogoś. Nie jesteś ani bohaterem, ani złoczyńcą, stoisz w rozkroku i wyrzucasz sobie, że mógłbyś przecież zareagować, tylko się nie odważyłeś. Unikałeś każdego tarcia na swojej drodze, wiele osób błagało cię pomóż nam, pomóż mi w najwyższej konieczności. A wystarczyło choćby jedno pomocne słowo, słowo pociechy. Wiele osób stało pod pręgierzem i jedno twoje słowo, jedno świadectwo mogło ich wyzwolić. Ale twoje wewnętrzne podszepty mówiły ci – tylko się nie mieszaj, bo narobisz sobie kłopotu. Twoje świadectwo niejeden raz mogło odwrócić bieg zdarzeń, ale ty pozostałeś obojętny, nie stałeś się żadną osobowością.

Ty masz jeszcze jeden problem – czynisz swoje życie zależnym od łaski, szczęścia czy też szacunku innych ludzi. Postępujesz w życiu tak, aby zadowalać innych, bo jesteś zależny od tego, co o tobie sądzą. Starasz się zawsze ustawić stan harmonii, żeby nie powstał żaden konflikt, żeby tylko żadnej walki nie było. Łagodzisz to, co się da załagodzić i zamiatasz pod dywan niewygodne sprawy. Czasami wyobrażasz sobie, że tu chodzi o sprawiedliwość, ale to tylko strachliwe unikanie konfliktów. Chętnie postrzegasz się jako ktoś, kto jest ponad dobrem i złem, ale to jest fałszywy wniosek. Nie wiesz, na czyją rzecz masz rozstrzygnąć, podać lekarstwo czy truciznę. Musisz zdecydować, co jest szkodliwe a co życiodajne, inaczej nigdy nie wyzwolisz się z tego dylematu.

Teresa Kunka Teresti

Komentarze: 11

[foto]1. przyspieszyłam • autor: Teresa Kunka Teresti (2014-06-30 10:54:53)

Dorzucam jeszcze Pannę i Wagę, bo zaczęło się lato i chcę trochę przyspieszyć. Zostało mi jeszcze 5 znaków i nie chcę żeby pozostałe znaki zbyt długo czekały.

2. super • autor: (2014-07-02 18:10:41)

..już myślałam, że nie będzie ciągu dalszego, bo dawno był ostatni odcinek...a teraz..zaraz, zapewne w następnym odcinku będzie mój ascendent..ciekawie jest..Mogę tylko powiedzieć o tych, których ascendent znam...i znam dobrze osoby...Niektórzy mają do zarzucenia horoskopom, że można go/ je każdemu  przypisać, obojętnie komu....ale kiedy znam osobę i czytam ..no, dużo z tego ma odzwierciedlenie..Trochę jestem ciekawa jak będzie w moim przypadku ...zapewne ulegają pewnej modyfikacji owe opisy jeśli na ascendencie znajdzie się jakaś planeta ?....zapewne... ale przecież i tak będzie tańczyła ..jak jej gospodarz (władca znaku Asc ?) zagra..przynajmniej w takim rytmie, tak mniemam... Pozdrawiam serdecznie.

3. Parabappa pa • autor: (2014-07-02 19:42:57)

hm no z tym egoizmem cos jest na rzeczy odnosnie lwa. Jednakże te Wszytskie winy, które Pani wypisała.. to skrajne przypadki czyż nie? Odnosząc się do lwa- bo sam nim jestem.. wiec cokolwiek moge o nim powiedziec- Egoizm przecie jest podstawą każdego ludzkiego dązenia czyz nie? Dobro czynimy bo czujemy sie lepiej, sami ze soba. A jezeli cos z milosci dla drugiej osoby to dla pozytywnych emocji ktorych sie spodziewamy jako nastepstwo i w ucieczce od wyrzutow sumienia, czyli generalnie zawsze chodzi o korzysci... Moze racja, my lwy czasem poprostu mamy inna hierarchie wartosci i wyzszy "próg sumienia". Ale zeby zakochiwac sie dla podboju... niszczyc, porzucac.. kazdy jakies zlo w sobie ma, jednak doswiadczenia zyciowe sprawiaja, czy to zlo wychodzi jako potwor i zepsucie czy moze jest bodzcem by nawet byc doskonalszym niz inni tam gdzie u nas istniały słabości... Ja np. zdjae sobie sprawe, ze jezeli nie zakocham sie w jakiejs dziewczynie wystarczajaco- nie wchodze w to, bo wiem, ze jezeli uczucie nie bedzie super silne to fakt- po prsotu odejde, nie zostane na pewno tylko ze wzgledu na to ze rozejscie bedzie bolesne. I dlatego wlasnie, bardzo ostronie poczynam po "milosnych polach".. Podczas kiedy inni, wiem ze wchodza, angazuja sie, nie zastanawiajac sie co bedzie potem. I jak tu dopasowac do mojego horoskopu? wychodzi na to, ze mam wieksze slabosci na tym polu, ale zdaje sobie z tego sprawe, paradoskalnie wiec czynie w ogolnym rozrachunku mniej szkod jesli idzie o lamanie serc, bo jestem tutaj bardziej uważny niz wiekszosc..

[foto]4. odniosę się do Lwa • autor: Teresa Kunka Teresti (2014-07-03 11:04:04)

W następnym odcinku bloga odniosę się do znaku Lwa, przecież jest królem zodiaku i wypada mu poświęcić więcej uwagi.
Cieszę się, że ktoś czyta moje wpisy astrologiczne.
Astrologia mówi, że jest 12 podstawowych zasad zachowania człowieka, każda następna jest przeciwieństwem poprzedniej, więc nie można o wszystkich napisać tak samo. Te zasady to 12 znaków zodiaku. Wszystkie teorie psychologiczne opisują te zasady i ich kombinacje w zależności od umiejscowienia planet w znakach i domach horoskopu. Tylko szkoda, że się nie możemy porozumieć z psychologami na tym polu.

[foto]5. nie działa • autor: Teresa Kunka Teresti (2014-07-04 09:56:17)

Nie wiem dlaczego nie aktywna jest opcja "pisz następny odcinek"?
Nic nie mogę napisać, bo mam biały ekran po naciśnięciu tej opcji.
Przecież Merkury już ruszył do przodu, więc wszystko powinno działać :-(

6. tylko jest deczko różnicy między slonecznym a ascendentalnym Lwem..zapewne • autor: (2014-07-03 21:42:56)

Parabappa pa...   jak domniemywam jesteś Lwem słonecznym, a te powyżej to o ascendentalnych Lwach...ascendent, to  sposób podejmowania decyzji...może nie być świadomy ?...Mnie o tyle Lew interesuje, że jest znakiem mojego Medium Coeli  a na samym szczycie mam Plutona (stety albo nie ;)  ) ...a na  Asc mam Skorpiona....No, i czekam na winę Skorpiona... Skorpion, to trochę "niesławny " jest....takie stereotypy...Wszyscy chętnie chwalą się swoimi znakami słonecznymi....jeśli ktoś odpowiada wymijająco, jakim jest znakiem, wiem na pewno, że Skorpionem...sprawdziłam ;) ...albo odwracają wzrok....jakby wstydzili się...Tak...Skorpion cierpi z powodu stereotypów . Mając asc w Skorpionie i Plutona na MC mam zapewne wiele ze Skorpiona..no, dobrze mam na pewno..wiem to ...chociaż jestem słonecznym Wodnikiem. Czekam zatem na Winę Skorpiona..bo, chodzi o ascendent z ta winą?...tak zrozumiałam.

[foto]7. ascendent czy Słońce? • autor: Teresa Kunka Teresti (2014-07-03 22:55:33)

Orban pisze o winie ascendentu, bo ascendent mówi o tym jaki człowiek jest, jak podejmuje decyzje. Słońce w horoskopie opisuje sposób działania, talenty i umiejętności, także brak talentów i umiejętności. Pozycja Słońca mówi nam o tym, co powinieneś robić a nie to, kim jesteś. O tym mówi ascendent.
Ale twoja wina, to zawsze wina całego zodiaku, bo nosisz w sobie zebrane wszystkie znaki zodiaku, pisze Orban. Twój ascendent powinien ci posłużyć za punkt rozpoczęcia twojej pracy.

[foto]8. Czy teraz lepiej? • autor: Wojciech Jóźwiak (2014-07-04 11:14:45)

Tereso, czy teraz lepiej?

9. lew • autor: (2014-07-05 01:29:27)

no dobrze, nie jestem specem od horoskopów, myslalem, ze ascendent to jakis tam worek zawierajacy grupę określonych przywar lwa, nie wiem czy znow dobrze rozumiem: czyli z ascendentu moge byc baranem, ale za to także lwem w słońcu? W sumie, to sam mógłbym poczytać o tym teraz zamasit pytac i wprowadzac wypowiedz bez wartości :D 

 Czytają, pierwszy raz tu wszedłem na artykuł.. jakbym jeszcze wierzył w znaki i szukał w nich wartości którą mógłbym odgadnąć to bym powiedział, że to chyba coś znaczy..
Ale nie mniej bardzo ciekawy, chociaż na horoskopach ja tam ni hu hu.
Bardzo proszę więcej o lwie.

Moje trzecie oko jednak wciąż mi mówi, jak wcesniej mowilo, dlaczego sie wypowiedzialem bez wiedzy- Czy te horoskopy nie są nazbyt skrajne? "Wina". lepiej by brzmiało ekstremum, albo "czerń", bo jak przeczytałem wina to się kojarzy że wszytskie lwy są zawsze winne, a przecież jest różnica między winą dokonaną, a drzemiącym "złem" które może przerodzić się w winę...
  ..Swoją drogą, choc się nie znam- wierzyć mi się nie chce, że wszelkie niedoskonałości są wpisane w człowieka i niezmienne. Tzn tak poza tym nie wierzę w wolną wolę, raczej widzę sen, ale idąc drogą codziennej iluzji.....

 Karolina, skoro wylecialas juz na taki offtop :) to i ja, ja jakol lew innych lwow nie lubię, one maja tendencję do wchodzenia calym impetem na moje wlasne terytorium, czesto sa przyjazne, ale ja czesto wole wlasnie jakis dystans. Sa zbyt energiczni i nachalni dla mnie (jeli kontak jest bliski) zawsze z ognistymi mam na pienku. A większość lwy podziwia..      

A co do skorpiona, mialem jednego kumpla, tez odnioslem takie wrazenie :D ale ja odkrylem, ze ze skorpionami zawsze czuję więź. NIe wiem, mi się wydaja tajemnicze i spokojne, sa tylko troche zamkniete, chociaz moga sprawiac inne pozory, a atakuja jadowicie kiedy sie bronia( co robią czasem prewencyjnnie) ale to dobre człeki.. są zazwyczaj wrażliwe

[foto]10. oczywiście zgadzam się • autor: Teresa Kunka Teresti (2014-07-05 10:36:29)

Zgadzam się z przedmówcą - Kubafornal, że wina znaku to nie znaczy, że każdy jego przedstawiciel jest taki, to nie jest determinizm oczywiście. Ale jeśli ktoś tak postępuje i my odczytujemy to jako naganne to jest najczęściej przedstawiciel opisywanego znaku. Każdy znak ma przypisaną inną winę i zauważyliśmy u różnych znaków różne skłonności. Orban jest psychologiem, terapeutą i astrologia mu służy do szybszej diagnozy problemu, z którym klient się do niego zwraca.

Astrologów od psychoterapeutów różni to, że terapeuta musi bardzo długo pracować z pacjentem zanim odnajdzie ślad demona. Astrolog w horoskopie, rzuciwszy tylko okiem, widzi przed sobą nie tylko postać demona, ale i miejsce gdzie się ukrył. Demonami Orban nazywa problemy, które nam się przytrafiają i wynikają z naszej winy.

Nazywając to winą mamy nadzieję na refleksję i postanowienie poprawy.
Prosisz więcej o Lwie Kubofornal, proszę bardzo - w następnym odcinku. Ale najpierw o Skorpionie, bo Skorpiony czekają a ty wywołałeś Skorpiona.

11. teraz rozumiem • autor: (2014-07-05 23:29:29)

chociaż z samym nazewnictwem, podtrzymuję ;] ...czekam zatem, o innych znakach tez chetnie poczytam...