Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-09-13

DeMarco

Wielka wygrana- nie wyłpacona

Jestem z dwoma osobami w „salonie gier” (w którym spędzałem czas i pieniądze jako dzieciak,tak naprawdę to garaż na poziomie piwnicy) Jedna z tych osób gra na maszynie, ja naciskam jakiś guzik, wychodzi wydruk, ja krzyczę „tak się gra!” i biorę wydruk który jest dowodem na wygraną. Idę po wygraną. Szefowa, niska kobieta, stoi na drabinie, bierze kwit i bez słowa wkłada do kieszeni, ja zaczynam protestować , wołam tych co są ze mną, oni nic, stoją gdzie stali, chyba dalej grają, staram się zrobić awanturę i odzyskać dowód na wygraną. Podchodzi jej mąż i mówi żeby dała mu kwit, gdy ona podaje go jemu, ja mam okazję wyrwać go z jej ręki i zabrać, jest to łatwe,nie walczą ze mną. Patrze na kwit na którym wygrana jest tak dużą kwotą, że we śnie nie potrafię określić rzędu wielkości (12 – 15 cyfr). Wychodzę, myślę że jakoś inaczej będę domagał się wygranej.

DeMarco

Komentarzy nie ma.