Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-02-27

Anna Szymańska

Wieki go nie widziałam

       Zaciemniony pokój, łóżko, mąż... Wieki go nie widziałam, a teraz mnie tuli do siebie i mówi, mówi, mówi... Z jego słów wynika, że wrócił na zawsze. Potem milknie i od tej chwili porozumiewamy się bez słów - jak kiedyś. Jest tylko twarz przy twarzy... ręce... i niedowierzanie, że to się dzieje, że wróciła przeszłość - tak po prostu, jakby nic się nie stało. Jakby nie było łez. Wszystko zamknęło się w tej chwili, która się stawała...

       Potem wstałam i zaczęłam zamiatać podłogę (drewnianą). Śmieci było sporo. Dziwiłam się, skąd się wzięły, bo przecież wcześniej ich tu nie było, i obudziłam się.

             B.
24.02.2016 - godz. 02:00

Anna Szymańska

Komentarzy nie ma.