Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-11-12

Wojciech Jóźwiak

Wiązki i kaskady

W najbliższy weekend, 16-17 listopada 2013 będę prowadzić w Warszawie warsztaty na temat tych dwóch rzeczy: wiązek i kaskad. (Całe ogłoszenie zobacz tu... Organizuje PTA, Polskie Towarzystwo Astrologiczne.) Co to są, te wiązki i kaskady?

Wiązki, właściwie „wiązki wskaźników i cech”, to pojęcie pomocne przy interpretacji kosmogramu, najczęściej urodzeniowego, ale nie tylko. Chodzi o to, że często jest tak, że pewna cecha osoby urodzonej przy badanym układzie planet, zapisana jest w kosmogramie na kilka sposobów. Ktoś np. jest energiczny, dominujący, pewny siebie, kipi od pomysłów, zabawia towarzystwo, nie daje się przegadać, ma mnóstwo przygód, które z zapałem opowiada, zwiedza świat, ma mnóstwo przyjaciół niemal „wszędzie”. Ten zestaw cech ma zapisany w kosmogramie na parę sposobów: (1) Słońce ma w znaku Lwa, więc wszystko to „ma prawo” wykazywać, no bo to Lew. Ale jakby tego było mało, dodatkowo (2) ma Jowisza w MC, w szczycie nieba, i znów powiemy: ma prawo te wszystkie cechy wykazywać, bo to jowiszowiec. (3) I w dodatku mediocelik – czyli osoba z medium coeli silnie obsadzonym planetami. (Osoba, której kosmogram mam teraz przed oczami wyobraźni, ma w MC, prócz Jowisza, także Księżyc, a niedaleko też Marsa, Saturna i Plutona.) Zarówno jowiszowcy jak i mediocelicy mają cechy, które wśród typów zodiakalnych przypisuje się Lwu. To nie wszystko, ponieważ (4) ten ktoś ma ascendent w znaku Strzelca. Który podobnie jest astrologiczną podstawą do zaistnienia opisanego zestawu cech: ruchliwy, przedsiębiorczy, dominujący.

Podobnie, gdy ktoś jest nad wiek poważny, racjonalny, oceniający, pracowity, oszczędny, a przy tym jakby przygaszony, to (jakże typowo) okazuje się, że nie tylko ma (1) Słońce w Koziorożcu (co by już bardzo wiele wyjaśniało), ale też np. (2) Saturna na osi horoskopu i (3) Księżyc w którymś saturnowym punkcie zodiaku, powiedzmy w 18 stopniu Wagi.

Oba te przykłady są przykładami pewnej (dość) ścisłej procedury: rozkładu horoskopu na wiązki. W domyśle: wiązki wskaźników horoskopowych i odpowiadających im cech osobowościowych.

Metoda wiązek pozwala zredukować gąszcz wskaźników, które widzimy w kosmogramie, do kilku wyrazistych wiązek. Tych wiązek znajdujemy zwykle trzy, czasem cztery lub pięć, rzadziej dwie, wyjątkowo jedną. Każdej wiązce odpowiada jedna „twarz” lub „strona” człowieka, albo jego „warstwa” - tu przypomina się to, co mający bogatą psychikę Osioł tłumaczył prostodusznemu Szrekowi.

Kaskady to pojęcie z prognozowania astrologicznego, a właściwiej – z badania czasu. Chodzi o realizowanie się tranzytów. Zwykle kiedy coś się dzieje w życiu osoby, kiedy mają miejsce u niej jakieś ważne lub poruszające wydarzenia i przemiany, działa nie jeden tranzyt, tylko kilka, które nakładają się jedne na drugie. „Najpierw” idą tranzyty najwolniej poruszających się planet: Plutona, Neptuna, Urana. (Zdarza się, że trwają nawet ponad rok.) Na ich tle wyświetlają się tranzyty planet „średnich” - Saturna i Jowisza. Oczywiście nie muszą to być tranzyty do tej samej urodzeniowej planety – z zasady są to różne tranzyty, a to co je łączy, to właśnie synchroniczność. Tranzyty Saturna lub Jowisza mają już znaczny potencjał „zdarzeniotwórczy”. Teraz na ich tle pojawią się tranzyty planet szybkich: Marsa, Słońca, Wenus, Merkurego. One dodają konkretności ewentualnemu wydarzeniu. I w końcu „zaskakuje” tranzyt-wyzwalacz, jakby spust. Zwykle jest nim tranzyt Księżyca. Niekiedy wystarcza Merkury. Czasem tym spustem jest jeszcze szybsze zjawisko, np. wzejście pewnej planety.

Kaskady, jako astrologiczne tło – bo nie są przecież przyczyną zjawisk w życiu, tylko właśnie ich tłem – i wydarzenia które im towarzyszą, stanowią fascynujący świat, słabo przebadany dotąd przez astrologów. Tu nie znamy jeszcze tak ścisłych reguł, jakie są przy horoskopach urodzeniowych. Kaskady czekają na swoich badaczy i odkrywców.


Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 1

[foto]1. Fotka filmowa • autor: Kahuna (2013-11-13 19:29:20)

Wojtku

Zupełnie nie w temacie, ale z ostrzeżeniem. Ten świat przyzwyczaja nas do niespodzianek. Bądź co bądź to kadr z komercyjnej produkcji pt. Shrek. Może na wszelki wypadek umieść pod fotką kto ma "kopyrajt", skąd pochodzi fota i takie tam. Po co kłopoty, o ile w ogóle można umieszczać takie fotki bez zgody właściciela. Nie znam się na prawach autorskich, ale lepiej to sprawdzić.