Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2018-04-28

Alexandramag

Wdychałam kokainę i młode towarzystwo

Byłam w ciasnym pomieszczeniu. Z lewej strony stała szafa. W pokoiku była młoda kobieta. Powiedziała do mnie, że nie wytrzymywałaby pracy, którą wykonuje, gdyby nie narkotyzowała się.  Pokazała mi na małej łyżeczce od herbaty kokainę. Powiedziała, że ona to codziennie wdycha. Ja powiedziałam, że nigdy nie miałam do czynienia z narkotykami, ale mogę spróbować. Wzięłam tą łyżeczkę i wciągnęłam w nozdrza biały proszek. Poczułam, że zakręciło mi się w głowie. Świat zaczął mi się podobać. Powiedziałam – acha, w ten sposób  narkotyki działają. Byłam trochę odurzona. Myślenie miałam znacznie ograniczone. Zdawałam sobie sprawę, że myślenie jest gdzieś bardzo daleko. Byłam oszołomiona.

Potem zaczęłam przygotowywać teczki biurowe. Podszedł  do mnie syn. Był w towarzystwie młodych ludzi. Oprócz niego było dwóch młodych mężczyzn i jedna kobieta. Poprosił, żebym przygotowała dla jego żony też kilka teczek, bo jego żona zasługuje na to. Przygotowywaliśmy to razem. Za filarem pojawił się obserwujący wszystko, mój stary znajomy. Stał w krużganku, gdzie dalej było ciemne przejście. Oparł się o filar. Był elegancko ubrany, miał dobrze obcięte włosy. Pomyślałam, że nareszcie zadbał o siebie. Powiedziałam do młodych ludzi, -  chodźcie chłopcy, pomimo tego, że była tam też dziewczyna.  Zaczęliśmy iść w przeciwnym kierunku niż to ciemne przejście.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.