Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-04-21

Wojciech Jóźwiak

Was für ein Pilz?
Mykolodzy i germaniści poszukiwani

W moim ogrodzie wyrosły grzyby. Zdjęcia są z dzisiaj, 21 kwietnia 2015. Ponieważ owocniki są już duże, rosną co najmniej od tygodnia. Zaskoczyły mnie te grzyby – że tak duże i tak obfity wysyp o tak wczesnej i do niedawna chłodnej porze roku. Miejsce jest teraz słoneczne, ale w sezonie jest cień od wiązów, które wyżej. Gleba mało oryginalna, można powiedzieć, ruderalna: zgarniana koparką z różnych miejsc w ogrodzie.

Czy wiesz, jaki to grzyb? Czy potrafisz rozpoznać ten gatunek?



Taraka chętnie nawiąże współpracę ze znawcą/czynią grzybów, który/a zechciał/a/by do nas coś o nich napisać. Ciekawego. Bo większość z nas zna pieczarkę, kurkę, borowika... a dalej mgła niewiedzy. W której kwitnie pozostałe 99% gatunków Fungorum.

Tytuł celowo napisałem po niemiecku, ponieważ również chętnie wciągniemy (ja i Taraka) do naszego grona znawcę kultury, świata, Weltanschauung, Landschaft  i Heimat – Niemiec. O których tak niewiele wiemy, chociaż tak blisko. O temacie Niemcy pomyślałem, przypomniawszy sobie dziwne podobieństwo naszej legendy o złym królu Popielu, którego w wieży zjadły myszy – i o podobnie złym i przez myszy zjedzonym biskupie Hatto z miasta Bingen nad Renem. Czy wiesz coś więcej o nim?

Myszy


Intencją tego bloga – „Nie wiem, więc pytam” – jest mi.in. przyciągnięcie do Taraki osób, które znają się na interesujących nas sprawach. I mogą – oraz zechcą – wnieść do naszych dyskusji więcej rzetelnej wiedzy. Ale również chcę się z nimi, owymi znawcami, podzielić się naszą Tarakową atmosferą: szukania nieznanego, badania hipotez, szperania po pograniczach wiedzy, niewiedzy i innej wiedzy.

Mam nadzieję, że są znawcy, których nie speszy to, że zabiorą głos w towarzystwie, które rozprawia także o wpływie planet, znaczeniu kart Tarota, o wspólnym śnieniu i kontaktach z duchami przy pomocy bębna.

W poprzednich odcinkach pytałem o to, jak naprawdę powstały pojezierza i dlaczego nie ma liściastych drzew z liśćmi odpornymi na mróz.

Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 5

[foto]1. Wszystkie są jadalne... • autor: Roman Kam (2015-04-23 22:38:14)

... ale niektóre tylko raz ;)

2. mała korekta • autor: (2015-04-28 14:41:43)

Grzyb po niemiecku piszemy: Pilz.

[foto]3. Dzięki za korektę! + mała etymologia • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-04-28 15:01:21)

Oczywiście, że Pilz.

Btw. to słowo wygląda mi na starą pożyczkę słowiańską od dawnego bъdla, dziś bdła, częściej bedłka, wymawiane jak betka. Bańkowski widzi w tym słowie echo rdzenia BUD, od którego budzić, w sanskrycie buddha (obudzony), co by znaczyło, że nazywano tak grzyby budzące umysł czyli halucynogenne. W słowniku Bańkowskiego więcej szczegółów.
W starosłowiańskim słowie bъdla -- to już moje radośnie twórcze przypuszczenia -- Niemcy przestawili niewymawialne dla nich dl w ld, następnie d straciło dźwięczność stając się t (sławna germańska przesuwka), nieokreślone artykulacyjnie ъ stało się "i", końcowa samogłoska zanikła; mógł istnieć też wariant *bъdlъ (w rodz. męskim, który po polsku dziś brzmiałby *bedł), od któego Pilz powstałoby jeszcze prościej.
To apropo dyskusji o etymologii, która tu: "sceptyk: @Włodzimierz Skupień - do art. Nie było chrztu Polski w 966 roku".

4. mushrooms to muchomory? • autor: Jerzy Pomianowski (2015-04-28 21:32:37)

Grzyby rosną wszędzie, po co zatem zapożyczać ich nazwę? Bardziej mnie dziwi angielskie "mushrooms" zalatujące naszym "muchomorem".

[foto]5. Muchomaszrums • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-04-28 22:15:28)

Konie wszyscy mieli, a jednak proto-Niemcy zastąpili rodzime słowo dziwacznym łacińsko-greckim paraveredus, co znaczyło "drugi (luźny) koń pocztowy", od czego obecny das Pferd.
Mushroom (zobacz w Online Etymology) od francuskiego mousseron, "coś co rośnie w mchu", w Googlach znalazłem jako m.in. nazwę grzyba Gęśnica wiosenna (Calocybe gambosa) -- osobiście nie znam, ubolewam. Mykolog w Tarace bardzo potrzebny!