Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-08-06

Viki

Warsztaty przemiany inaczej

Najpierw byłam u siebie w kuchni i zmywałam. Mieszkam dość wysoko i nie jest możliwością stać na nogach i podejść do moich okien. Ale w tym śnie właśnie kiedy zmywałam do okien podszedł starzec z kobietą również w podeszłym wieku. Pytali się o moją mamę kiedy będzie mogła im wyrwać zęba, właściwie temu starcowi (on utykał widziałam, że jest o lasce). Ja mówię (tu dobrze nie pamiętam), że na razie jej nie ma, ale potem będzie można. Krzątam się cały czas po kuchni i znowu widzę innego starca przy oknie-też się pyta kiedy moja mama będzie i kiedy będzie mogła mu wyrwać zęba. Wspomniał coś o niższej cenie-czy to „rwanie zęba” może być za tańszą cenę czyli 690 złotych? Ja mówię, że nie wiem bo nie chce odpowiadać za kogoś ale „coś będzie na pewno taniej”.

Moja mama nie jest dentystą.

Następnie wychodzę z kuchni i mam ogromną ochotę jechać na warsztaty przemiany. Spoglądam na łóżko, a tam leży mój laptop i jeden klawisz jest znacznie większy- biały kwadratowy i się świeci jak żarówka (ja mam czarną klawiaturę). Podchodzę do laptopa i czytam na Zawijawie albo na Tarace ogłoszenie od Wojtka Jóźwiaka-„Warsztaty przemiany 100zł taniej (lub za 100zł- tu dobrze nie pamiętam)”. Napis jest też podświetlony tak jak na tym klawiszu. Kurczę myślę, że pojadę, loguję się ale napis znika-ogłoszenie jest nieaktualne. Trochę jestem zła, że nie zdążyłam odpowiedzieć, ale za chwilę Wojtek daje informację, że ci co nie zdążyli mogą oglądać te warsztaty razem z nami. Ktoś chyba z tych uczestników miał przypiętą miniaturową kamerę i było widać co oni tam robią. Zaczęłam patrzeć:
To była sala zabaw dla dzieci (po przebudzeniu tak skojarzyłam dla przedszkolaków) ale byli tam dorośli ludzie. Było dość dużo osób. Zapamiętałam 2 młodych mężczyzn, którzy ćwiczyli razem- trzymali się za ręce. Między nimi albo obok nich był czerwony chodnik zwinięty w rulon. Potem ten jeden chłopak zrobił przewrót/ fikołka, trzymając się za ręce tego drugiego. Nagle nad głowami uczestników przemieszczała się konstrukcja na białej prostokątnej płycie- był tam na środku zamek z jednej i z drugiej strony przywierał mur. Tę konstrukcję ktoś niósł ale nad głowami uczestników. Nie wiem jakie to było tworzywo-może papier może plastik zapamiętałam, że zarówno płyta jak i konstrukcja była koloru białego.
Na koniec snu usłyszałam, że Wojtek robi warsztaty koło rosyjskiej granicy-pomyślałam, że to daleko ode mnie.

Potem przypomniałam sobie, że był jeszcze wątek rozmowy Wojtka z Foruserem, o czym rozmawiali nie pamiętam ale usłyszałam tylko jak Foruser z Taraki odpowiada Wojtkowi, że „Nie” ale o co chodziło to nie wiem…

Viki

Komentarzy nie ma.