Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-03-23

Alexandramag

W szpitalu. Przeprowadzka

Byłam w szpitalu. Miałam  tam swoje łóżko. Szpital był w fazie remontu. Nie miałam ubrania, w które mogłabym się przebrać. Chciałam koniecznie się ubrać, ale nie miałam w co. Przyjechali Włosi z wizytą. Miałam iść na spotkanie, a nie miałam ubrania. Wśród budynków szpitala, który miał iść do remontu, były dwa małe. Jeden z nich był gołębnikiem. Zastanawiałam się, po co gołębnik w szpitalu. Przeprowadziłam się do innej miejscowości. W jednym pokoju miałam mieszkać ja, w drugim moja bratowa. Pokoje dzieliła cienka ścianka. Ona miała spać na piętrowym łóżku, na górze. Pomyślałam, że nasze biopola będą się łączyć, skoro będziemy mieszkać przez ścianę. Wyszłam z budynku i poszłam do kolegi z Ukrainy. Chciał mnie poczęstować alkoholem. Nie chciałam się napić. Wytłumaczyłam mu, że jestem już w tej miejscowości cały czas i zawsze mogę go odwiedzić. Szukałam numeru telefonu. Zobaczyłam  numer napisany (przez mojego sąsiada) czarnym flamastrem.

Alexandramag

Komentarze: 1

1. Odp. do "W szpitalu.Przeprowadzka" • autor: (2016-03-23 19:14:15)

Alexandramag

Te numery to mogą być dla Ciebie, abyś wysłała TOTOLOTKA.Powodzenia :)Weszłam do Twojego snu, bo jest odbiciem ostatnich moich dni. Każde zdanie ma fragment mojego życiorysu z ostatnich dni. Aż niemożliwe, ale prawdziwe, łącznie z alkoholem i kolegą z Ukrainy.