Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-01-30

Alexandramag

W garażu, nauka malowania

Znajomy miał pilota do bramy garażowej. Swój samochód musiał jednak oddać do naprawy. Byliśmy w garażu podziemnym. Wsiadł do mojego samochodu i zaczął cofać. Jechał bardzo ostro tyłem. Moim samochodem lekko uderzył w czarny samochód. Na tamtym samochodzie został kolorowy lakier z mojego auta. W garażu było dużo ludzi. Nikt jednak nie zwrócił uwagi, że tamten samochód został lekko uderzony. Przyszła po znajomego jego dziewczyna. Wyjechali z garażu, a ja tam zostałam. Podszedł do mnie mechanik i dał mi trzeci klucz od mojego auta. Ten klucz miał pasować do bagażnika. Klucz był metalowy, blaszany i nie wyglądał na klucz do samochodu. Przyszli policjanci. Okazało się, że znajomy, który był wcześniej w garażu, podejrzany jest o nielegalny wyrób włókien, z których wyrabiał sznurki.

Później znalazłam się wśród kobiet. Jedna z nich poprosiła mnie, żeby jej pokazać jak się maluje, rozstawia sztalugi i napina płótno. Powiedziałam jej, że nie jest to takie proste. Najpierw powinna nauczyć się malować na gotowych rysunkach. Poprosiłam koleżankę, żeby podała jej gotowe rysunki. Wyjęła z szuflady kilka rysunków; wyglądało to jak duży kalendarz z obrazami Klimta. Na wierzchu była rycina kobiety z nagim kroczem. To były akty. Kobieta miała zająć się malowaniem aktów.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.