Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-06-02

Radek Ziemic

Usuwanie komentarzy
Komentarz do artykułu Grzegorza Halkiewa

Kilka dni temu zamieściłem pod artykułem Grzegorza Halkiewa "Terapie kwantowe" (2) komentarz, jak na mnie przystało, sceptyczny. Jako że komentarza tego tam nie ma, domyślam się, że Autor artykułu go usunął. Zamieszczam go ponownie, jako wypowiedź w "Głosie wolnym", zwracając uwagę na tytuł tego bloga. Zapewne niepotrzebnie, ale jednak go powtórzę: GŁOS WOLNY. (To nawet pewna tradycja. Ja ją cenię). 
---
USUNIĘTY KOMENTARZ

WAITING FOR GOGOT

Wbrew pozorom artykuł nie rozwiewa zdroworozsądkowej wątpliwości zawartej w rozpoczynającym go cytacie.

Nie mam nic przeciwko łączeniu fizyki i psychologii, ale myślę, że nie da się tego zrobić "na zdrowy rozum", tak jak nie da się, już nie tylko na zdrowy rozum, stworzyć teorii wszystkiego w jej terapeutycznym wymiarze na dodatek (i to w duchu osławionego "Sekretu"), który gwarantowałby nam szczęście, zadowolenie i, jak to się dziś mawia, obfitość (pomijam kwestię obfitych kształtów).

Ale ja jestem sceptykiem i czekam na PRZEKONUJĄCY głos, w którym POZA interesem terapeutów (wcale go nie lekceważę) zobaczę również porządną robotę pojęciową, a nie skróty myślowe i (bo też bywa) słodkie metafory.

Takiej unifikującej teorii stworzyć się pewnie JUŻ nie da. Dlatego pewnie mądrzy Grecy stworzyli pojęcie amor fati, a w innych kręgach kulturowych od dawna mówi się o przebaczeniu czy (od)puszczeniu.

W każdym razie nadal czekam na kogoś, kto by napisał parę słów o tych związkach energii w jej psychicznym i fizycznym rozumieniu (nie rozdzielam tu energii, a tylko jej znaczenia). Ale pewnie się nie doczekam, bo jak to powiedziała pewna polonistka: "Wszyscy czekają na Gogota, a Gogota jak ni ma, tak ni ma".

Życzę dobrej energii kwantowej. :-)




Radek Ziemic

Komentarze: 12

[foto]1. no właśnie • autor: Arkadiusz (2015-06-02 14:15:59)

sam szukałem Twojego zapytania, bo chciałem napisać o teorii ogólnej.Gdzieś przeczytałem coś takiego: "Rzeczywistość porządkuje się po linii najmniejszego oporu". 
Pokochałem to zdanie ;-) W mojej opinii wyjaśnia ono wszystko. Krótko, zwięźle i na temat. My i nasz świat, nasze życie, nasze doświadczenia, nasze przekonania - wszystko to przebiega po linii najmniejszego oporu. Doświadczamy tego, przed czym się nie opieramy - na każdym poziomie, widzialnym i niewidzialnym. Tym oporem i jego pokonywaniem zajmują się fizyka, filozofia, psychologia i pewnie wiele innych nauk przyrodniczo-humanistycznych. A zarobkowo zajmują się tym oporem wszystkie terapie.

[foto]2. Są ludzie nieznoszący krytyki • autor: Jan Szeliga (2015-06-02 15:12:47)

No niestety pewni ludzie nie znoszą krytyki na swój temat ani nie mają poczucia humoru.
Odkąd zostałem zablokowany przez tego pana na Facebooku tylko za to że zalajkowałem pewien komentarz , w którym ktoś napisał że "ten pan ma dzisiaj chyba zły dzień" nie wdaję się z tym panem w żadne dyskusje. Szkoda czasu i nerwów.

[foto]3. @Arkadiusz (obserwator) • autor: Radek Ziemic (2015-06-02 18:01:42)

"Rzeczywistość porządkuje się po linii najmniejszego oporu"

Ale to chyba nie działa w rzeczywistości duchowej. Żeby odpuścić, trzeba się nieźle namęczyć. Czy my przez te "Sekrety", obfitości i fizyki kwantowe (jogi sukcesu itp.) nie zapominamy czasami, że jest kilka takich prostych spraw, jak uczciwość, ufność, dobro itd. które, jeśli chce im się pozostać wiernym (kolejna z tych prostych spraw), to wymagają od nas czasami uporu, wytrwałości, trudzenia się, gotowości na śmieszność, przegraną, bycia na aucie, wyrzeczenie itd.

MOŻE należy sobie powiedzieć: czasem będzie trudno, czasem będzie bolało, nawet bardzo.

MOŻE na tym polega afirmacja, nie na ucieczce przed oporem, ale na przyjęciu go, na uznaniu, potraktowaniu tak samo, jak jego brak.

A druga sprawa. Jak napisałem, nie mam nic przeciwko łączeniu fizyki i psychologii, jestem nawet tego ciekaw, nawet BARDZO, ale lubię, jak ten, kto się do mnie zwraca (a czyni to każdy autor opublikowanego tekstu), zakłada, że jakąś tam szkołę średnią mam, że MOŻE z jedną książkę przeczytałem, a MOŻE nawet dwie.

Ale w ogóle co to za metoda, usunąć komentarz? To też pokazuje "głębie" różnych teorii.   





[foto]4. @sceptyk (Radek) • autor: Arkadiusz (2015-06-02 19:38:53)

No akurat kasowanie komentarzy świadczy o praktyce a nie o teorii. Pan, który usunął komentarz miał jakiś opór. Czemuś się opierał tzn. nie chciał czegoś doświadczyć. 

Dla mnie obserwowanie moich oporów jest doświadczeniem duchowym. Ani ich nie odrzucam ani pochwalam. Po prostu są i przemawiają. Może się rozpuszczą kiedyś?

5. z mojej pracy z soba i innymi • autor: (2015-06-03 19:12:54)

wynika cos odwrotnego. Doświadczamy to czemu się opieramy:)

Pomimo że mozemy tego nie widziec i bezposrednio nie odczuwac to jednak to COS
ma ogrony wpływ na nasze zycie.

6. Niektórzy są zamknięci na zmiany i rozwój. Ich celem jest potwierdzanie • autor: (2015-06-03 19:16:08)

swojej doskonałości. Biedni nie rozumieją że tylko durnie uważają się za wszystkowiedzących i nieomylnych. Paradoks polega na tym że najmądrzejsi są  świadomi swojej niewiedzy wieczni uczniowie. Bo to są drzwi do rozwoju.
A konstruktywna krytyka to jeden z najlepszych sposobów nauki i rozwoju jak się jest na nią otwartym i umie się ją wykorzystywać dla własnych korzyści.
Bo wykorzystana konstruktywna krytyka to wspaniały sposób na poprawę i pozytywne zmiany. A każdy @sceptyk (Radek) to świetny nauczyciel i trener.

[foto]7. @Karol • autor: Arkadiusz (2015-06-03 21:06:32)

Może jest tak i tak. Mogę podać przykłady na to, że siedzi w nas opór, który blokuje przypływ jakiejś energii. Np. ktoś wychowany w biednym domu, gdzie pieniądze były czymś negatywnym, może całe życie blokować ich przypływ. Albo córka toksycznego alkoholika, która marzy o wspaniały mężu, a wciąż trafiają się jej nałogowcy, którzy ją źle traktują. W obu przypadkach, doświadczenie bogactwa czy szczęśliwego związku, wymaga pokonania jakiegoś podświadomego oporu, przejścia na inny (niż wcześniej doświadczany) poziom wibracji, na wyższy poziom samoświadomości, czy jak to fachowcy nazwą.
Chodzi mi o taki podświadomy opór, który utrzymuje nas wciąż w tej samej energii, na tym samym poziomie. Marzymy o różnych niebywałych dla nas rzeczach, ale doświadczamy ciągle tego samego. Bo nie pokonujemy różnych barier, w postaci strachu, wstydu, lenistwa, złości, nadmiernego sceptycyzmu, braku wiary. Złe życie, ale w znanych granicach. Beznadziejna, ale jednak strefa jakiegoś komfortu. Dlatego napisałem, że nasz świat ułożony jest po linii najmniejszego nieuświadomionego oporu. Dopiero po jego uświadomieniu możemy coś zmienić i zapoczątkować zmianę. 
No, ale mogę się mylić, bo piszę to tak raczej intuicyjnie. Ale jeśli mam rację, to uświadomienie sobie tych oporów może być pomocne w zmianie życia. Na warsztatach z dwupunktu podkreślane było, że najważniejsza jest prawdziwa INTENCJA, bo w matrycy energetycznej to ona się nam przejawi. Prawdziwa intencja to świadome oczekiwanie wsparte podświadomymi ukrytymi przekonaniami (które stanowią naszą energetykę). W matrycy energetycznej odbija się nasza energia. Jak na dole, tak na górze. Nie doświadczymy czegoś, na co nie dajemy sobie prawa. To MY mamy stać się "doświadczaniem tego". Techniki kwantowe czy inne są tu pomocne, ale wg mnie drugorzędne w stosunku do odnalezienia prawdziwej intencji.

8. bardzo dobrze to opisałeś:) • autor: (2015-06-04 07:47:05)

co do technik kwantowych to chciałbym nadmienić że całe życie też jest kwantowe:)
Właśnie piję kwantową kawę:)

Intencja też jest kawntowa.

Pozdrawiam

[foto]9. kupa w piaskownicy • autor: Grzegorz Halkiew (2015-06-04 08:10:15)


Gdy coś piszę, widzę kolorowe energie słów, które układają się jak kwiaty na kępie. Wojtek Jóżwiak stworzył na Tarace taki ogród przeróżnych kolorowych treści. Te treści wypełniają tarakowy zamysł witryny i choć bywają czasami naprawdę odmienne, to tworzą jednak jednolity charakter. 
Gdy się przyjrzeć poszczególnym blogom, tworzą bardziej dobrane kompozycje, a artykuły jeszcze bardziej. Komentarze postrzegam jako ozdoby kwiatowych kompozycji, czasami w postaci wysypanej kory, to znowu ułożonych kamieni. Autor kompozycji kwiatowej ma swoją wizję, która czasami pozwala na więcej dodatków, ale nie zawsze. Zdarza się, że przecież może ktoś ni stąd ni zowąd dostawić ogrodowego krasnala, który burzy kompozycję i upierać się, że krasnal jednak powinien tu stać. 
Wojtek dał każdemu z ogrodników narzędzia, dzięki którym mogą wykasować coś, co burzy ich wyczucie barw i kształtów. W pełni to akceptuję i rozumiem, słowa są przecież żywymi energiami i tak jak kwiaty wrażliwe są na to, czym je się podlewa i czym otacza. Na pewno znasz również i takie rośliny, które czasami sadzi się obok siebie, aby się wzajemnie wzmacniały. Są też takie, których sadzić obok siebie nie wolno, bo sobie wzajemnie szkodzą. 
Był kiedyś taki okres czasu, kiedy zwracano baczną uwagę na dobór energetycznych kompozycji treści, a za ich naruszenie były surowe kary- to czasy hermetyzmu. Dziś internet stwarza coś w rodzaju misz maszu, wielu chce wszystkiego, czyjeś prawo do wolności zastępują swoim prawem do narzucania własnych wizji. No tak, nie każdy rozumie pod jednym słowem „wolności” to samo. 
Wracając do meritum, wypowiedzi sceptycznego Radka mnie nie pasują. Nie neguję ich wartości, nawet jestem przekonany, że to co usunąłem mogłoby być zarzewiem ciekawej polemiki na temat roli sceptycyzmu w procesie poznawczym. Ale autor nie stworzył w mojej ocenie ciekawego wątku, lecz nadał mu charakter: ktoś zrobił kupę w piaskownicy. No i teraz schodzą się przeróżni eksperci, którzy patykiem to rozgarniają zastanawiając się, czy jest to rzeczywiście kupa, lub z czego się dokładnie składa. Gdy porównałem ilość wejść umieszczonego w tym samym czasie 3-go odcinka Terapii kwantowych okazało się, że trzykrotnie więcej czytelników ma „kupa w piaskownicy”. Wygląda na to, że jestem autorem niszowym ;) 
Radku, przykro mi że tak bardzo wziąłeś do siebie skasowanie Twoich treści, nie wiedziałem że korektor którego cenię za wkład w poprawność przekazu, będzie miał z tym problem. Przepraszam. Przecież nie urażenie Ciebie było moim zamiarem,ale ochronienie swojego przekazu. Miałem do tego prawo w postaci narzędzi tak, jak Ty masz prawo do korekty. Dla mnie to oczywiste i uważam temat za zamknięty.

[foto]10. Nie ma kwiatków bez kupy • autor: Arkadiusz (2015-06-04 09:49:39)

Takie życie. Bez kupy mogą być tylko sztuczne kwiatki. Kupa jest OK.

11. Oczywiście masz prawo Grzegorzu kasować komentarze skoro pozwala na to regulamin. • autor: (2015-06-04 10:15:18)

Tak samo Radek mógł i zareagował tym tekstem. My, pozostali też korzystamy z naszych praw do opiniowania i oceniania takich i innych treści i zachowań. Co jest częścią i treściąTaraki i jej wartości.
Na szczęście nie musimy wszyscy mieć jednakowego zdania. Moje jest takie.
Ogólnie uważam za najlepsze rozwiązanie kiedy albo w ogóle się wyłącza komentarze albo się ich nie cenzuruje.
Piszą tu, czytają i komentują ludzie myślący poszukujący, zainteresowani rozwojem, dzięki czemu komentarze są istotnym elementem wymiany poglądów i zdobywania informacji i wiedzy. Tematy tu poruszane i zagadnienia są ezoteryczne i nieuchwytne przez co komentarze i dyskusje w nich są jeszcze cenniejsze do zdobywania informacji na dany temat.
Każdy z nas ma bardzo ograniczony czas i musimy selekcjonować i wybierać tylko to co nas interesuje i jest przydatne. Na pełne poznanie wszystkiego nie mamy czasu i możliwości. Dlatego, przynajmniej dla mnie, komentarze są bardzo cenne. Tym bardziej są cenne że umożliwiają dyskusję i uzupełnianie treści artykułów.
Twój tekst jest najlepszym przykładem. Zaciekawił mnie temat i twoja wiedza i zangażowanie w temat. Teraz nie mam czasu na spokojne zapoznanie się z materiałem a nie chcę stracić wartościowych informacji jakie prawdopodobnie mogę znaleźć w twoich tekstach. Przejrzenie komentarzy mi i w ogóle ułatwia oddzielić ziarno od plew i pomaga zdobyć więcej i bardziej obiektywnych informacji. Tak że jestem zwolennikiem i obrońcą komentarzy. Szczególnie tych sceptycznych bo w tych zwykle są najcenniejsze informacje pozwalające wyrobić sobie najbardziej obiektywną opinię.
Zwykle ludzie obawiają się oponentów i odmiennych poglądów dlatego że sami nie są w pełni przekonani do swoich poglądów.  Niech się bronią argumenty i wygrywa prawda a nie poglądy narzucane odbiorcy. Niech czytelnik sam wybiera i decyduje a my przekonujmy do swoich przekonań argumentami a nie cenzurą. Różnorodność to potencjały, energie, życie, to szansa na poztywne zmiany i rozwój.
Komentarze do własnych artykułów są jeszcze cenniejsze dla mnie, z wielu powodów. A najważniejszym jest to że są najlepszym źrodłem informacji o tym co jeszcze można poprawić i robić jeszcze lepiej, dla własnych korzyści.

[foto]12. KWIATKI I KUPA • autor: Radek Ziemic (2015-06-04 20:02:36)

Grzegorzu, nie masz mnie za co przepraszać. Twoje usunięcie mojego komentarza nie dotknęło mnie ani trochę, jedynie odrobinę zdziwiło, bo choć nie raz, i nie dwa zamieszczałem w Tarace komentarze ostrzejsze, nigdy mi ich jeszcze nie skasowano. (Za co zresztą Tarakę bardzo cenię :-). Choć dodam, że staram się w granicach mego sceptycyzmu (który, mam nadzieję, choć w jakimś skromnym stopniu jest zwrotny i odnosi się także do mnie samego), by komentarze moje były w miarę merytoryczne, odnosiły się do treści artykułu itd.)

Nie będę, oczywiście komentował Twojego, bardzo ryzykownego porównywania swoich (Twoich) własnych tekstów do kwiatów, a mojego komentarza do kupy (to porównanie można by odwrócić przecież i powiedzieć o położeniu kłującej róży sceptycyzmu na czymś dużo mniej szlachetnym). Nie wypowiem się też na temat nazywania siebie samego autorem niszowym.

Chodzi o coś innego. O rozmowę, dyskusję, wymianę poglądów.

Powtórzę zatem, że zestawianie wątków psychologiczno-terapeutycznych z fizyką kwantową, a w każdym razie te jego przykłady, z którymi zetknąłem się ostatnio na Tarace, wydaje mi się mętne. Innymi słowy napisałem o tym w usuniętym przez Ciebie komentarzu. Fakt, iż zamiast napisać coś rzeczowego na ten temat, usuwasz ten komentarz, a potem sadzisz, że posłużę się syllepsis, kwiatki i kupę, nie może przecież nie być wymownym. 

Dodam, zapewne niepotrzebnie, że nadal z chęcią przeczytałbym coś interesującego na temat fizyki kwantowej i psychologii.