Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-11-18

Arkadiusz

Unoszenie się i przenikanie przez ściany

Unosiłem się w powietrzu. Ciało w pozycji pionowej. Na różne wysokości, nisko na kilka metrów, wyżej ponad drzewa; widziałem ulice, domy. Czasami się nie udawało wznieść, częściej udawało. Było to bardzo przyjemne, coś jakby trening. Potem, w pozycji horyzontalnej przenikałem, na wprost, przez ściany kolejno wyłaniających się budowli gotyckich - najpierw tych znanych lokalnych, potem mniej mi znanych. Potem bawiłem się przenikaniem - przelatywałem wzdłuż ściany - częściowo byłem w ścianie, częściowo na zewnątrz. Znalazłem się w jakimś wielokondygnacyjnym budynku; unosiłem się między piętrami, obserwowałem życie ludzi na tych piętrach. Pomyślałem, że życie ludzi na górnych piętrach wcale nie musi być lekkie, ale na pewno to jest ich wybór, natomiast ci na dolnych piętrach nie kontrolują swojego życia, są bezwolni. Potem wyleciałem na wewnętrzny dziedziniec budynku, z czterech stron były ściany z wieloma oknami. Unosiłem się w górę wzdłuż jednej ze ścian, co chwilę czułem opór na plecach - to zawieszone na suszarkach przyokiennych prześcieradła hamowały mój ruch w górę.
Bardzo przyjemny sen :-) 

Arkadiusz

Komentarze: 3

[foto]1. Nieustająco mnie dziwi • autor: Wojciech Jóźwiak (2016-11-18 11:06:32)

Nieustająco mnie dziwi, skąd my -- nasze umysły -- wiedzą, jak się lata. Łącznie ze znajomością różnych technik. Dziwne też jest, że to nie łączy się z lękiem wysokości, który przecież mamy potężny?

[foto]2. Faktycznie normalnie się boję wysokości • autor: Arkadiusz (2016-11-18 12:03:10)

W snach mogę więcej, jestem odważniejszy, bardziej otwarty, lubię sny ;-) Jak byłem młody i nie umiałem długo pływać to w snach potrafiłem, to również było urocze, w końcu się nauczyłem. Z lataniem poczekam chyba do śmierci.

3. Moja przygoda po narkotykach • autor: (2017-02-25 12:57:47)

Jak kiedyś trafiłem na wytrzeźwiałkę, jeszcze dość mocno porobiony ale odzyskawszy trzeźwe myślenie - zdałem sobie sprawę że jestem zamknięty w sali; moja pierwsza myśl "przeniknąć przez drzwi". Olśnienie: nie mogę. (Już nie mogę). Druga myśl: "no to trzeba się przecisnąć przez tą szparę pomiędzy drzwiami a podłogą." O kurcze, też nie mogę. ;)
Pozdrawiam