Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-04-30

Helka

Umieranie jest trudne

Leżałam i umierałam. Coraz większy wysiłek musiałam wkładać w kolejny oddech. Wyraźnie brakowało mi sił na kolejną próbę nabrania powietrza. Wkurzało mnie to, bo byłam już bardzo zmęczona, a zanosiło się na długą agonię.
Postanowiłam przyspieszyć ten proces, więc poszłam po pistolet. Ładny, zabytkowy prochowiec. Naładowałam i zdecydowałam, że trzeba zrobić jak w XIX-wiecznych książkach - włożyć lufę do ust i nacisnąć spust. To powinno załatwić sprawę, że tak powiem "ostatecznie". Zapakowałam więc pistolet, nacisnęłam spust i ku swojemu zdumieniu usłyszałam pusty trzask - w bębenku nie było naboju.
Zrezygnowana tą porażką i zmęczona agonią poszłam do pracy.

Helka

Komentarze: 1

1. Próba odebrania sobie życia. • autor: (2020-04-30 23:48:50)

Ciekawy sen. Próbie złagodzenia cierpień przez odebranie sobie życia. Intuicja podpowiada mi że mogło to się zdarzyć podczas wojny secesyjnej. Byłaś ciężko ranna w klatkę piersiową i w stanie agonii. Odebranie sobie życia się nie powiodło. Przeżyłaś(łeś)! Jeśli w tym życiu miałaś niewyjaśnione problemy dróg oddechowych to może to być potwierdzeniem powyższego.
Pozdrawiam Gienek.
Ps. ciekawią nie przekazy wskazujące na wspomnienia z innych wcieleń.