Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-16

Marcin Hładki

Żuk-Jelonek

Razem z kolegą, który z grubsza przypomina mojego szefa, zbieramy kosztowności w lesie na poligonie. Wygania nas stamtąd wojsko, strzelają do nas gazem i gumowymi kulami, jesteśmy trochę poturbowani i wiem, że przydarza się to już drugi raz.

W mieszkaniu, w którym mamy tymczasową kwaterę, mój partner zaczyna się opancerzać: wkłada pod ubranie poduszki, kartony, deski, zakłada dwa swetry i twierdzi, że to go ochroni przed policją. Nie chcę się tak ogacać, wymyślam więc, że wezmę szary koc, a jak się coś zacznie dziać, to się pod niego schowam, po luźnym kocu gumowe kule się zsuną, a może w ogóle mnie nie zauważą w tym lesie.

Nagle widzimy na podłodze żuka-jelonka, z czerwonym oczkiem, bardzo pięknego. Mój kolega się śpieszy i zostawia mi zadanie pozbycia się żuka. Próbuję go złapać do pudełka od zapałek, ale jest za małe, pudełko po papierosach też. Idę do kuchni poszukać większego kartonika, a żuk podąża za mną, trochę bokiem, jak krab i zerka na mnie swoim pięknym oczkiem. Znajduję karton i garnek, żuk jest już wielkości sporego kota, trochę się ze mną droczy i ucieka do pokoju. Garnek też już jest za mały, zresztą co ja bym zrobił z takim wielkim owadem, w sumie to bardzo go lubię i może mógłbym tutaj z nim zostać.

Budzę się w tym stanie, z decyzją nie podjętą do końca.

Marcin Hładki

Komentarze: 1

[foto]1. Żuk umysłu! • autor: Wojciech Jóźwiak (2011-10-12 12:47:10)

Kluczem do snu jest słówko „szef” w tej opowieści. Kolega podobny do szefa reprezentuje „wilczy kapitalizm”, czyli ciągłą walkę o rynek, klientów i nowe zamówienia, którą nieustannie toczy firma, w której pracujesz. Ty nie chcesz w to się włączać cały, do końca – chcesz zachować swoją indywidualność. Kiedy postanawiasz nie wyruszać na wojnę tylko się zręcznie wtopić w las, pojawia się żuk. To dziwaczne stworzenie - jakby z innego świata - reprezentuje właśnie twoją indywidualność, twoje prawo do własnego myślenia i do niezgadzania się z firmą. Żuk rośnie i rośnie – a to oznacza, że twoje własne pomysły na życie niezależnie od firmy także rosną i coraz trudniej jest ci się pogodzić z rolą „kółka w maszynie”. „Mógłbym zostać tu z tym żukiem...” – zastanawiasz się. Czyli, w języku snu, zastanawiasz się, czy nie wybrać własnej indywidualnej drogi, zamiast być „żołnierzem” swojej firmy.

Ciekawe jest też to, że sen po części dzieje się w lesie. Las to typowy symbol podświadomości, gęstwin umysłu. To, że ze swoim szefem szukacie skarbów w lesie, oznacza, że sukces twojej firmy zależy od wykorzystania waszych pomysłów, inwencji czy wynalazków – a nie od tego, jak firma „uzbroi się” przeciw konkurentom. Żuk-jelonek jest mieszkańcem lasu – gdyż przypomina jelenia, a realne żuki-jelonki żyją na starych dębach. Może to znaczyć, że – inaczej niż twój szef – widzisz sukces firmy w sięgnięciu do twórczości umysłu twoich kolegów, a nie w „walce” o rynki.