Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-10-30

Alicja

Ucieczka z płonącego domu

Chyba czekałam na jakiś autobus.
Znalazłam się nagle w palącym się domu. Widziałam wyraźnie płomień bez dymu. Podeszłam do starego biurka, bo chciałam jeszcze coś uratować.
Wyciągnęłam zdjęcia mamy. Jakby seria w różnych fazach ruchu, biegu truchtem. Mama była uśmiechnięta, w jasno popielatym dresie, ze zwiniętymi włosami i to samo oko, co w poprzednim śnie miała przysłonięte ciemnym szkłem.
Sięgnęłam po inne zdjęcia, ale nie chciałam ich nawet oglądać. Pomimo to zobaczyłam. To było trumienne zdjęcie mojej ciotki. Zwłoki leżały już jakby mocno nadgniłe.

Alicja

Komentarze: 1

1. Gdzie tu walka... • autor: (2014-10-31 11:21:45)

Gdzie tu walka w tym śnie?  :(  Tłumaczenie od czapy.  Mówi mi pan co ja sobie wyobrażam. I to jest błąd, bo pan w mojej głowie nie siedzi..  Wrażliwości to ja mam w sobie tyle, że muszę się jej oduczać i empatii zresztą też bo przesuwa granicę. Jakoś ciepła z matką nie uosabiam. Kochała mnie tylko gdy byłam grzeczna :(Zupełnie nie wiem co pan chciał przez tą recenzję powiedzieć. Mam się położyć i leżeć w depresji??  Te stany mam już aż nad to przerobione.A ta zgniła ciotka w trumnie i jej zdjęcie.  Dzień wcześniej rozmawiałam z ojcem, że właściwie to wykończyła się przez faceta