Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-08-27

Nefri5

Ucieczka

Wiem,że jestem mężczyzną. Kraj bardzo ciepły, gdzieś na południu.Jest lato. Ludzie mają inne rysy, ciemną karnację, ciemne włosy i oczy.Nie pamiętam co się stało,ale muszę uciekać. Gonią mnie jacyś mężczyźni. Uciekam przez plantację pomidorów. Widzę pracujacych tam ludzi. Patrzą się na mnie. Boje się,że będa mnie chcieli zatrzymać.Jednak biegne dalej. Plantacja jest ogromna, pomidory piękne, pachnące,a żar z nieba leci.Wbiegam w plantację kukurydzy. Aleje są rzadsze, nie takie jak u nas, bez trudu biegnę miedzy krzakami.Stwierdzam,że jest tu zbyt przejrzyście i postanawiam schronić się w kościele.Odbywa się msza. Ksiądz jest biały.Chowam się za kotarą, tuz przy drzwiach wejściowych.Klękam ze zmęczenia. Ludzie obok stoją.Nie chcac zwracać na siebie uwagi wstaję.Widzę,że goniący mnie mężczyźni sa przed kościołem.Wchodzą. Rozglądaja się. Nie chcą robić zamieszania.Cofaja sie w moją stronę.Jeden opiera się o kotarę i mnie wyczuwa. Próbuję wycofać się szybko za kotarą do wyjścia.Jednak mężczyzna chwyta mnie za mankiet marynarki i mocno trzyma. Siłuję się z nim. Wpadam do przedsionka i przytrzymują dzrzwi nogą,żeby mężczyzna nie wyszedł. On mocno trzyma. Ja drugą ręką otwieram drzwi,żeby uciec.

Nefri5

Komentarzy nie ma.