Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-05-17

Tallis Keeton

Tym razem mój bardzo stary sen :)
Bardzo stary sen o drogich kamieniach

Witam Państwa :)

Przypomniałam sobie jeden bardzo stary sen.
Przyśnił mi się dawno, może około roku 2000. A możliwe, że między `97 a 2003.  
Otóż śnił mi się dom. Był duży, ładny, drewniany, z porządnych belek, z takich domów, które to mają kilka pięter i wyglądają bardziej jak stare magazyny w mieście portowym albo jak rekonstrukcja jakiegoś średniowiecznego zabytku. No, ale jego zewnętrzny wygląd nie był najważniejszy. Otóż miał on kilka pięter, może z 5, wliczając w to parter.
I ja tam weszłam jak do siebie, jakby ten budynek był moją własnością. Jakbym go otrzymała w spadku, odziedziczyła albo kupiła. Ale bardziej jakbym odziedziczyła, a nie kupiła. Wiedziałam, co jest w środku. Na każdym piętrze były inne rzeczy. Na dwu najwyższych piętrach był skarb - wielka sterta drogich kamieni, minerałów o różnych pięknych kolorach, głównie oszlifowanych. Na ostatnim piętrze była tego sterta sięgająca pod sufit. Na przedostatnim też walały się po podłodze kupki tych kamieni. Na niższych piętrach nie było wcale tych kamieni, ale zdaje się, że były jakieś zwyczajne przedmioty: zwykłe wyposażenie domowe, może tylko trochę bardziej rustykalne w stylu. Drogie kamienie były tylko na dwu ostatnich piętrach. Więcej na tym poddaszu, a mniej na niższym piętrze. Kamienie były różnobarwne, ale w większości pomarańczowe, fioletowe, żółte, czerwone, bursztynowe itp. Trochę było też zielonych i niebieskich. To był miły sen, bo wiedziałam, że ta fortuna była moja i że będę mogła ją jakoś wykorzystać w dalszym życiu. No i dom miał też całkiem spore okna i nie wyglądało na to, abym szczególnie zadbała o ochronę - nie było krat, zamków, alarmów, tylko duża brama na parterze i spore okna na każdym piętrze. Ale ten brak ochrony kompletnie mi nie przeszkadzał.
No więc sen przyszedł, gdy miałam 19 lat, a może 23 (dokładnie nie pamiętam), jeśli to ma jakieś znaczenie.
Co to mogło znaczyć?
Pozdrawiam :)
tal

Tallis Keeton

Komentarze: 2

1. Nagowie • autor: (2016-05-20 11:23:36)

Niektórzy ludzie w/g Tybetańczyków są spokrewnieni z Nagami - istotami mieszkającymi w podwodnych pałacach wypełnionych "klejnotami". Nie lubią alkoholu i mogą być powodem prowokacji zdrowotnych ,jak się nie rozpozna miejsca szczególnie "nawiedzonego" przez Nagów.. Takie domy są nie do zamieszkania - lecz do medytacji i właśnie górne kondygnacje są szczególnie dobre do rozwiązywania medytacyjnego - np. skarbu wiedzy - klejnotu oświecenia itp.

2. no faktycznie niezbyt... • autor: (2016-05-20 22:40:22)

no faktycznie niezbyt lubię alkohol :D jedynie bardzo okazyjnie miód pitny. Za to kawę bardzo :) A co to znaczy prowokacja zdrowotna, bo nie kojarzę czegoś takiego? 
Kiedyś myślałam, że kolory tych kamieni - pomarańczowe, niebieskie, czerwone, zielone, zółte - mogą o czymś świadczyć np. z jakimi czakrami mam problem? Chociaż zdrowotnie to zawsze najczęściej choruję na okolice czakry gardła, zwykle oskrzela i krtań. Co do innych rzeczy to jestem zdrowa. Więc nie sądzę, by chodziło o to, że mam kłopoty z rejonem czakry czerwonej, pomarańczowej, żółtej, zielonej i niebieskiej na raz - to by było chyba jakoś widoczne w stanie zdrowia, fizycznym lub psychicznym, a nie jest - tj. poza gardłową wszystkie okolice tamtych są w porządku.
poz :)
tal