Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2007-03-30

Magdalena Bażela

Turystyka i szamanizm nad Bajkałem
Z socjologii syberyjskiej turystyki

Współczesny szamanizm obszarów Nadbajkala jest zjawiskiem niezwykle dynamicznym. Jednym z istotniejszych czynników warunkujących jego oblicze jest turystyka, rozwijająca się nad Bajkałem w zawrotnym tempie. Podróżowanie, do niedawna pomijane w rozważaniach socjologiczno-kulturowych, od kilkunastu lat jest coraz częściej włączane do badań antropologicznych. Niektórzy uważają wręcz, iż kondycję współczesnego człowieka można rozpatrywać właśnie przez pryzmat jego stosunku do podróżowania.[1]

Możliwości podróżowania, które stoją przed współczesnym człowiekiem, sprawiają, że kontakt międzykulturowy zyskuje zupełnie nowe oblicze. Do połowy XIX w. przemieszczanie się pomiędzy kontynentami, czy nawet poszczególnymi krajami było doświadczeniem nielicznych. Postęp techniczny, a zwłaszcza rozwój lotnictwa cywilnego, otworzył drogę do regionów świata do tej pory niedostępnych dla przeciętnego człowieka. Dziś można bez trudu polecieć na Nową Zelandię czy do Nigerii. Również Nadbajkale stało się w ostatnim czasie modnym szlakiem turystycznym. Z roku na rok rośnie ilość gości odwiedzających rejon Bajkału. Ma to bardzo poważne implikację dla kultur rdzennych narodów.

Podróż i turystyka

Przybliżenie interakcji przebiegającej pomiędzy światem szamanów a światem turystów i podróżnych jest możliwe dopiero po uprzednim przedstawieniu przesłanek teoretycznych, które pozwolą postawić tezę o wzajemnych zależnościach omawianego systemu wierzeń i turystyki.

Na wstępie należy rozróżnić dwa, kluczowe w socjologii podróży, pojęcia: podróż i turystyka. Jak wiadomo, istnieje szereg form ruchliwości przestrzennej, poczynając od włóczęgostwa, na emigracji zarobkowej kończąc. Turystyka jest jednym z rodzajów podróżowania, rozumianym jako "utowarowiona" podróż, podróż świadczona jako usługa, produkt na sprzedaż, dobro konsumpcyjne.[2]  Jak pisze K. Podemski: Podróż w tym ujęciu ma formułę "otwartą", podróżnik wybiera sam - choć z reguły zgodnie ze społeczno- kulturowymi normami, schematami, wzorami czy stereotypami - trasę podróży i obiekty, wydarzenia czy środowiska, z którymi jakaś forma kontaktu jest celem opuszczenia domu. [...] Natomiast "turystyką" są dla mnie te formy podróży, które w języku angielskim noszą bardzo obrazowa nazwę turystyki "pakietowej" czy "turystyki w paczce" (package tour) co u nas nazywa się turystyką zorganizowaną. Tym, co w moim przekonaniu jest charakterystyczne dla takiej package tour to jej zamknięta formuła.[3] 

W przypadku podróży nad Bajkał można również wyróżnić obydwa typy przemieszczania się. Przy bardzo pobieżnym opisie można powiedzieć, że podróżowanie, rozumiane jako turystyka niezorganizowana jest domeną ludzi młodych, gorzej sytuowanych, a jednocześnie bardziej otwartych na bezpośredni kontakt z kulturą, w której kręgu znajdą się. Tacy podróżnicy przyjeżdżają na ogół nad Bajkał koleją transsyberyjską, noclegów szukają w kwaterach prywatnych, a ich marszruty wyznaczają podręczne przewodniki turystyczne i informacje otrzymane od ludności miejscowej. Turyści "package" to mniej lub bardziej liczne grupy zorganizowane tzw. wycieczki. Ludzie ci podróżują zgodnie z przygotowanym przez biura podróży programem i nie mając raczej możliwości indywidualnego decydowania o tym, jak i gdzie spędzą czas. Najczęściej wybieranym środkiem transportu na Syberię jest samolot, a na miejscu wynajęty autokar lub bus. Zarówno noclegi, jak i wyżywienie jest uprzednio zarezerwowane i odbywa się w tzw. turbazach - kompleksach noclegowo-żywieniowych przeznaczonych na wielu odbiorców naraz.

Cele podróży

Socjologowie i badacze turystyki wyróżniają różne typy i formy podróżowania. Klasyfikacje opierają się o podział na cele podróżowania, sposób przemieszczania się, formę zorganizowania. Dla potrzeb tej pracy trzeba wspomnieć o kilku typach, które pozwolą opisać turystów przybywających nad Bajkał.[4] 

Pierwszy typ, który najwcześniej pojawił się nad Bajkałem to "dryfujący" (drifter). Prekursorem tego typu są turyści alternatywni z lat 60. i 70. Turystyka alternatywna związana ona była z ruchem hippisowskim i wyjazdami "w poszukiwaniu prawdy" do Indii czy Nepalu. Ten typ turysty podejmuje zawsze największe ryzyko, przeciera szlaki, wnika w kulturę kraju, do którego przyjeżdża, starając się całkowicie odrzucić własną. Nie potrzebuje wygód i podróżuje zawsze bez z góry powziętego planu. Tego typu turyści zaczęli pojawiać się nad Bajkałem na samym początku lat 90., gdy tylko w miarę swobodne podróżowanie po Rosji stało się w ogóle możliwe.

Kolejny typ turysty to odkrywca (explorer). Podobnie jak drifter pragnie on poznać kulturę tubylców, dlatego stara się unikać szlaków masowych turystów. Nie jest jednak gotowy całkowicie wyrzec się poczucia bezpieczeństwa, dlatego jego ograniczeniem staje się gwarancja noclegu i pewnego środka transportu. Ten typ turystów reprezentują nad Bajkałem młodzi ludzie, zarówno Rosjanie, jak i obcokrajowcy, a także niegdysiejsi drifterzy, których nadal pociąga włóczęgostwo, jednak cenią sobie już wygodę.

Najczęściej spotykanym nad Bajkałem typem turysty jest indywidualny masowy turysta. Poszczególne elementy jego podróży są zorganizowane przez biuro turystyczne, ale dysponuje on pulą czasu wolnego, którą może wykorzystać na indywidualną eksplorację miejsca, do którego przybył.

Typ ostatni to zorganizowany turysta masowy. Wykupuje on pakiet wycieczkowy i oczekuje, że na miejscu nie spotkają go żadne niespodzianki. Oczekuje tego samego (raczej wysokiego) standardu usług. Jak to określa K. Podemski: minimum odmienności, maksimum swojskości. Ten typ turystów nad Bajkałem nie jest jeszcze częsty. Jedynym miejscem stosunkowo dobrze przygotowanym na oczekiwania masowego turysty zorganizowanego jest Listwianka, która od kilku lat zaczyna przypominać typowy nadmorski kurort wypoczynkowy. Wprowadzenie specjalnych stref ekonomicznych w Listwiance i na Olchonie doprowadzi z pewnością do powstania kompleksów gotowych na przyjęcie masowych turystów zorganizowanych.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na motywację, jaką kierują się turyści przybywający nad Bajkał. Najbardziej powierzchowni, masowi turyści wybierają wycieczki nad Bajkał w celach rekreacyjnych. Główny celem jest odwiedzenie atrakcji turystycznych, bez względu na to czy są one rzeczywiste czy wykreowane przez biura podróży. W ofertach turystycznych wypoczynku nad Bajkałem można przeczytać na przykład, że Olchon to syberyjskie Kanary.[5]  Do największych atrakcji Nadbajkala zalicza się przede wszystkim naturalne, niezniszczone środowisko, piękne widoki i wyjątkową kulturę. Masowemu turyście to nie wystarcza, dlatego atrakcje ulegają systematycznemu "uatrakcyjnianiu". Wielu turystów poszukuje odmiany. Pragną ucieczki od nudy i rutyny dnia codziennego. Bajkał jawi im się jako kraina tajemnicza, niezbadana, która oferuje niespotykane nigdzie indziej przeżycia. Dla licznych turystów istotną motywacją jest zdobycie nowych doświadczeń, które wzbogacą w jakiś sposób ich życie. Szczególną kategorią turystów, przybywających nad Bajkał są ludzie poszukujący sensu życia, autentyzmu, duchowego centrum. Właśnie ta grupa jest szczególnie istotna w kontekście rozwoju szamanizmu.[6]

Turystyka na Olchonie

Zainteresowanie wśród turystów Olchonem, nazywanym powszechnie "sercem Bajkału" z roku na rok rośnie. W okresie pomiędzy 2002 r. a 2004 r. terytorium Obwodu Irkuckiego odwiedziło ponad 800 tys. turystów, z czego 1/8 stanowili obcokrajowcy, głównie z Niemiec, Francji, Austrii, Japonii i Chin.[7]  W 2005 r. tylko w czasie sezonu letniego wyspę odwiedziło 6,5 tys. turystów zorganizowanych i 5 tys. niezależnych. Prawie 40 % z nich to cudzoziemcy,.[8] Na terytorium wyspy znajduje się siedem baz turystycznych, dysponujących w sumie ilością prawie 500 miejsc noclegowych. Zasadniczym problemem, zakłócającym rozwój turystyki jest transport. Jedyna większa droga na Olchonie na przeważającej długości jest szutrowa. Największą trudność w dostaniu się na wyspę sprawia przeprawa promowa. Obecnie obsługuje ją jeden prom, który za jednym razem może zabrać na pokład od sześciu do dziesięciu samochodów lub jeden autokar i około 4 aut osobowych. Chociaż sama przeprawa trwa niecały kwadrans, prom kursuje średnio raz na godzinę, co sprawia, że w szczycie sezonu na drodze do przystani tworzą się kilometrowe korki. W bardziej wietrze dni, prom nie pracuje w ogóle. Oczywiście w okresie zimowym przeprawa na wyspę możliwa jest jedynie po zamarzniętym Bajkale. Wczesną zimą i na wiosnę, kiedy lód zaczyna topnieć, połączenie z wyspą obsługiwane jest tylko drogą lotniczą. Dopiero w 2005 r. Olchon został objęty praktycznie w całości siecią elektryfikacji oraz telefonii. Na bardziej wysuniętych na północ terenach, gdzie mieszka niewiele osób, energia dostarczana jest nadal wyłącznie przez domowe agregaty.    W listopadzie 2006 r. w ramach projektu rozwoju turystyki na obszarze Federacji Rosyjskiej utworzono grupę roboczą, której zadaniem będzie przygotowanie programu rozwoju turystyki w regionie jeziora Bajkał. W skład grupy wchodzą przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju Ekonomicznego i Turystyki, reprezentanci administracji Obwodu Irkuckiego, Buriacji, agencji ds. kultury fizycznej i sportu oraz organizacji.[9] Przewiduje się, że dzięki programowi rozwoju turystyki, w region zostanie zainwestowane 20 mld rubli, płynące od prywatnych inwestorów. Szacuje się, że stworzenie nowych baz noclegowych, podniesienie poziomu usług, rozwój transportu oraz wzbogacenie programów wycieczek o nowe atrakcje powinno zwiększyć napływ turystów z 400 tys. do 1,5 mln rocznie.[10] Główny nacisk położono na rozwój miejscowości Listwianka i wyspę Olchon, które zostały uznane z specjalne strefy ekonomiczne o charakterze turystyczno-rekreacyjnym.[11] Wzrost liczby turystów wywołuje jednak wątpliwości, zwłaszcza wśród mieszkańców Olchonu. W ciągu ostatnich lat, w związku ze znaczną ilością przyjeżdżających gości, pojawiły się problemy z wywożeniem odpadów. Wiele obiektów noclegowych nie posiada odpowiednich warunków sanitarnych do tego, by przyjmować turystów. Dzikie dotąd tereny stają się miejscem masowych wycieczek, co niekorzystnie wpływa na równowagę olchońskiego ekosystemu. Wielu mieszkańców Olchonu, choć zdaje sobie sprawę z tego, że dochody z obsługi turystów są ich głównym źródłem utrzymania, wyraża obawy, że brak jakichkolwiek norm, które regulowałyby strumień przybywających gości, może okazać się zgubą dla wyspy. Jak mówi właścicielka bazy turystycznej na Olchonie Marina Grigoriewa: Czy trzeba zwiększać obciążenie [rozumiane jako ilość turystów, przybywających na wyspę - przyp.aut.] wyspy, która uważana jest za święte miejsce nie tylko przez mieszkańców, ale i przyjeżdżających? Jeśli trzeba, to należy to robić w sposób cywilizowanym, wszystko powinno posiadać certyfikat - usługi noclegowe, turystyczne trasy, które obecnie nie są bezpieczne.[12]

Spektakl turystyczny

Rozwijający się przemysł turystyczny wpływa nie tylko na ekologię Bajkału. Socjologowie turystyki zwracają często uwagę na tworzenie się nowego typu przestrzeni, wyodrębnionej specjalnie dla turystów. Sceneria, która naturalnie pełni różne przestrzenie życia tubylców, pod wpływem zwiększających się potrzeb turystów, zaczyna być anektowana dla celów rynku turystycznego. Miejsca o unikalnym charakterze stają się inscenizacją, służącą spektaklowi turystycznemu. Jak pisze D. McCannell: Znajdują się blisko obszarów prawdziwych działań społecznych lub naśladują prawdziwe działania, zawierają przedmioty, narzędzia, maszyny wykorzystywane w specjalny sposób w określonych procedurach społecznych, zawodowych i przemysłowych, są otwarte, przynajmniej w określonych godzinach dla zwiedzających.[13]           

Opisane zjawisko można również zaobserwować nad Bajkałem, a w szczególności na Olchonie. Wycieczki, które przyjeżdżają na kilka dni na wyspę uczestniczą w specjalnie przygotowanym dla ich potrzeb programie "poznawania życia tubylców". Obowiązkowym elementem każdego pobytu nad Bajkałem jest wizyta w bani.[14] Dla mieszkańców jest to jeden z oczywistych elementów życia. Ze względu na brak kanalizacji, a często i bieżącej wody, tubylcy od wieków używali bani do celów higienicznych - była to swego rodzaju łazienka. Banie stały się jednak główną atrakcją turystyczną. Dla większości przyjeżdżających jest to zupełna nowość. Goście są uczeni jak posługiwać się banią, co wiążę się z wieloma rytuałami, których powinni przestrzegać. [15] Kolejnym punktem programu jest wycieczka na północ wyspy, gdzie zwiedza się miejsca związane z kultem szamańskim. Podczas przejazdu grupy zatrzymują się przy serge i biorą udział w składaniu rytualnej ofiary dla duchów. Obrzęd przeprowadzają najczęściej kierowcy. Turyści albo są jedynie widzami, albo sami mogą się włączyć w rytuał. Turyści mogą również wziąć udział w typowych zajęciach miejscowej ludności, jak na przykład połów omula czy wędzenie ryb. Kolejną atrakcją są wizyty w domach "prawdziwych wyznawców szamanizmu", aby zobaczyć jak żyją.[16]  Największą jednak "egzotyką" jest "wizyta u szamana", czyli spotkanie z Walentinem Chagdajewem. Jego działalność nie ogranicza się bowiem tylko do społeczności szamanistów. W. Chagdajew bardzo chętnie udziela audiencji przyjeżdżającym turystom. Spotkanie z nim jest wcześniej rezerwowane, ze względu na napięty grafik szamana. Turyści zostają przywiezieni do jego domu w Jelancy. Szaman wygłasza wykład na temat tradycji buriackich i szamanizmu, przebiera się w strój szamański, prezentując poszczególne elementy kostiumu. Nierzadko, odgrywa także obrzęd kamłania.[17] Turyści mogą również sfotografować się z Chagdajewem i samodzielnie zadać mu kilka pytań. Jako zapłatę za spotkanie, grupa pozostawia dobrowolną ofiarę na fundusz rozwoju kultury buriackiej, który prowadzi szaman Chagdajew.[18]

D. McCannell opisane powyżej zjawiska określa pojęciem "marketing dzikości"[19], czyli komercyjnym wykorzystywaniem kultury plemiennych. Życie tubylców staje się produktem turystycznym, będącym jedną z szeregu atrakcji oferowanych w katalogach biur podróży. W rezultacie, ludność z regionów atrakcyjnych turystycznie staje się przymusowymi mieszkańcami skansenów. Buriaci na Olchonie, pełnią rolę "prawdziwych Buriatów", gdyż tego oczekują od nich turyści. Istnieje też inne niebezpieczeństwo rozwoju turystyki: Potrzeba różnorodności, nowości i obcości są pierwotnymi motywami turystyki, ale ich jakość się pogarsza w miarę rozwoju zinstytucjonalizowanej turystyki.[...] W popularnych krajach turystycznych system czy infrastruktura turystyczna są odseparowane od reszty kultury i naturalnego biegu życia. Atrakcje i urządzenia przedtem odwiedzanie przez miejscową ludność są stopniowo przez nią opuszczane. [...] Nawet miejsca o dużym symbolicznym znaczeniu dla społeczności gospodarzy może spotkać podobny los: budynki rządowe, kościoły i pomniki narodowe stają się rezerwatami dla turystów i są coraz rzadziej odwiedzane przez tubylców.[20]

Należy zwrócić uwagę na fakt, że sam zawód może już być dla turystów atrakcją turystyczną, podobnie jak zabytek czy krajobraz. D. McCannell podkreśla jeszcze jedną niezwykle istotną w tych rozważaniach kwestię. Twierdzi on mianowicie, że turystyka pozwala człowiekowi znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie i na równi z science fiction i egzystencjalizmem jest ona "religią ery śmierci Boga".[21] Jest to śmiałe twierdzenie, które nie jest jednak nieuzasadnione. Turyści uczestniczą w rytuale wyjazdu i zwiedzania, odrywają się od codzienności, wkraczając w czas świąteczny, sakralny[22], wreszcie, na okres wycieczki stają się pewną szczególną wspólnotą.

Etnoturystyka

W 2006 r. biura turystyczne z Irkucka przygotowały unikatowy produkt - wycieczkę etnograficzną po buriacko-mongolskiej części Azji. Według współtwórcy tego projektu - Wiktora Grigorowa, szczególnie zapotrzebowanie na rynku turystycznym regionu dotyczy wycieczek etnograficznych. Ich głównych zadaniem jest zapoznanie turystów z różnorodnością kultur narodów syberyjskich poprzez odwiedzanie miejsc kultu oraz aktywne uczestniczenie w tradycyjnych obrzędach. Wycieczka, przygotowana przez miejscowe firmy turystyczne, trwa dziesięć dni i obejmuje obszar wokół dwóch jezior: Bajkał (Rosja) i Chubsugul (Mongolia). Turyści przemierzają tereny Doliny Tunkijskiej (uważanej za ojczyznę bohatera buriackiego eposu "Geser"), w Mongolii odwiedzają wyspę Dalajn Modon Chuis, w nad Bajkałem przebywają na świętej - według Buriatów - wyspie Olchon. Podczas ekspedycji odbywają się spotkania z szamanami, uczestnicy biorą udział w obrzędach składania ofiar i poznają miejscowe legendy. Poza tym mieszkają z rodzinami tubylców w ich jurtach i gerach, a także uczestniczą w tradycyjnych rozrywkach ludności jak na przykład wyścigi sań czy polowanie na wilki. Tego typu wyjazdy mają stać się jednym z filarów rozwoju miejscowej ekonomiki. Zostaną stworzone nowe miejsca pracy dla ludności, zaś popularyzacja regionu zakłada przyciągnięcie zewnętrznych inwestorów oraz szeroko pojęty wzrost konkurencyjności lokalnej ekonomiki. Pomysłodawcy upatrują też dużą szansę dla swojego projektu w połączeniu Ust'-Ordyńskiego Okręgu Autonomicznego z administracją Irkucka. Dzięki wspólnej polityce, ukierunkowanej na rozwój etnoturyzmu, region może stać jednym z najatrakcyjniejszych ośrodków turystycznych, oferujących turystom rozrywkę bez względu na porę roku.[23] Szczególną popularnością wśród turystów cieszą się wycieczki religijne "Droga szamana". Oferowane one są przez kilkanaście biur podróży. Podczas kilkudniowego pobytu nad Bajkałem, turyści odwiedzają miejsca związane z szamanizmem. Jak można przeczytać w ofercie: Buriacko-mongolscy szamani są spadkobiercami starożytnych tradycji religijnych, które poprzedzały powstanie światowych religii. Za ojczyznę szamanizmu - "wybraną ziemią" uważa się Centralną i Północną Azję, a sakralnym centrum szamanów świata północy i jego ostatnim przyczółkiem jest wyspa Olchon na Jeziorze Bajkał. Mieszkańcy tej wyspy, w odróżnieniu od większości Buriatów wschodnich wybrzeży Bajkału, nie poddali się wpływowi "żółtego" lamaizmu, zachowując swoją wiarę i światopogląd. Dzisiaj również szaman jest stróżem dawnych tradycji, pośrednikiem pomiędzy "średnim" światem realności a duchowym kosmosem. Tak, jak i dawniej, na wyspie Olchon można usłyszeć dźwięki bębna, kierowane ku duchom i bóstwom. Do dzisiaj organizuje się kamłania - szamańskie obrzędy, których efektywność jest oparta na głębokiej wiedzy i duchowej energii, zebranej w przeciągu tysięcy lat. Potwierdza to współczesna praktyka - ludność zachodniego brzegu Bajkału do dzisiaj w wszystkich trudnych kwestiach zwraca się o pomoc do szamanów. Podróżując wspólnie po drodze szamanów, będziecie mogli odkryć zasłonę tajemnic dawnej religii, wziąć udział w szamańskich obrzędach, zobaczyć święte miejsca szamanizmu, otrzymać zapas uzdrowicielskiej energii Bajkału i, oczywiście, wspaniale odpocząć na brzegu sławnego Morza [ Bajkału - przyp. aut.].[24]   Podobne wycieczki można znaleźć w wielu ofertach biur podróży. Podczas wyjazdu turyści mają możliwość dotrzeć w "wyjątkowe" i "niedostępne" obszary. Te miejsca, które niegdyś były celem wypraw drifterów, dziś stają się popularnymi trasami masowych wycieczek, organizowanymi przez biura, zainteresowane w tym, by podtrzymać, a nawet wykreować iluzję "dzikości".

Kontakt międzykulturowy

 T. Nuňez uważa, że turystykę należy traktować jako typ kontaktu kulturowego[25]. Kontakt z kulturą miejscową zależy od tego, jaką formę podróżowania się przyjmie. Jak twierdzi G. Hofstede, turystyka jest najbardziej powierzchowną formą kontaktów międzykulturowych.[26] Przyjeżdżający obcują z kulturą gospodarzy tylko w warstwie słów, gestów, obrazów czy przedmiotów. Dostęp do głębi, a więc sfery wartości możliwy jest tylko przy dłuższym i dokładniejszym "zanurzeniu w kulturę". Tym bardziej, że przeciętnemu turyście kontakt z kulturą tubylców jest reglamentowany. Podróżnicy decydują się na indywidualną wyprawę, gdyż nie obawiają się zanurzenia w obcej kulturze. Turyści zbiorowi, wybierają wycieczki zorganizowane by móc popatrzeć na kulturę, ale bez konsekwencji "bycia w niej".[27] Turystę można określić, jaką podróżnika wygodnego, który nie ryzykuje własnym życiem, przedkładając wygodę nad poznanie i kolekcjonowanie ciekawostek nad zrozumienie.

W wyniku kontaktów kulturowych następują wzajemne zapożyczenia, a co za tym idzie, zmiany kulturowe. Szczególnie zagrożona jest kultura gospodarzy. Kontakt turysty z tubylcem skutkuje akulturacją asymetryczną.[28] Akulturacja asymetryczna jest typem akulturacji cechującym się tym, że jedna kultura zapożycza więcej elementów niż druga, a przez to zmienia się w większym stopniu. W przypadku turystyki, to kultura gospodarzy ulega większym modyfikacjom.. Jak pisze T. Nuňez: Klientela turystyczna ma tendencje do samoreplikacji. Gdy społeczność gospodarzy przystosowuje się do turystyki, do potrzeb, postaw i wartości, staje się podobna do kultury turystów. To jest to, co turyści, którzy poszukują wakacji egzotycznych i "naturalnych", mają na myśli, gdy jakieś miejsce nazywają "zniszczonym" przez turystykę.[29]  

Bez względu na to, czy teza D. McCannella jest słuszna, cyfry są nieubłagane. Zgodnie z prognozami Światowej Organizacji Turystyki, najbardziej rozwijającym się turystycznie regionem będą kraje Azji Wschodniej i Oceanu Spokojnego.[30] Do samej Rosji, w ciągu najbliższych 15 lat przewiduje się przejazd trzykrotnie większej liczny zagranicznych turystów, a nad Bajkał ma przybyć 1,5 mln turystów wyłącznie azjatyckich. Konieczność sprostania wymaganiom tak olbrzymiej liczby gości z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w życiu miejscowych społeczności. Turystyka jest fenomenem, gdyż kontakt kulturowy nie zachodzi w tym przypadku pod przymusem, jak to się dzieje na ogół w akulturacji. Gospodarze sami chętnie przyjmują gości, choć z czasem zaczynają zauważać negatywne zmiany, jakie przynosi napływ przybyszów z innych kultur. Bardzo prawdopodobne, że taki proces czeka również okolice Bajkału.

Magda Bażela
magdalena.bazela@wp.pl



Przypisy

[1] Po raz pierwszy metaforę turysty do opisu współczesnego społeczeństwa zastosował Dean McCannell w książce Turysta. Nowa teoria klasy próżniaczej. Patrz: D. McCannell, The Tourist. A New Theory of Lesuire Class, London 1976, polskie tłumaczenie: D. McCannell, Turysta. Nowa teoria klasy próżniaczej, Warszawa 2001.

[2] K. Podemski, Socjologia podróży, Poznań 2004, s. 9.

[3] Ibidem.

[4] Szczegółową klasyfikację turystyki można znaleźć w książce K. Podemskiego, Socjologia podróży, Poznań 2004. Wymienione typy turystów pochodzą z fenomenologii doświadczenia turystycznego E. Cohena. Patrz: K. Podemski, op. cit., s. 46-57.

[5] Olchoński offszor, N. Miczurina, http://www.vsp.ru/search.php?by=rub&name=%D2%E5%EC%E0%20%ED%EE%EC%E5%F0%E0, [12.08.2006].

[6] Wspomina się o tym choćby na religijnym portalu Credo, http://www.portal-credo.ru/site/index.php?act=news&id=25289&type=forum#lst, [2.08.2004].

[7] Oficjalna strona Departamentu Turystyki Gubernatora Obwodu Irkuckiego, http://www.irktur.ru/index.php?IdAction=docs&Event=read&id=137, [15.11.2005].

[8] Informacje Portalu Administracji Obwodu Irkuckiego, http://www.govirk.ru/asp/news.aspx?noparma=ziwk&Gid=681.2&Mode=document, [29.08.2005].

[9] Został przedstawiony program rozwoju turystyki nad Bajkałem, Portal Turystyczny, http://www.sklon.ru/show.php?p=world-news&m=menu1&l=ru&view=6464, [26.11.2006].

[10] Oficjalna strona Departamentu Turystyki Gubernatora Obwodu Irkuckiego, http://www.irktur.ru/index.php?IdAction=docs&Event=read&id=137, [15.11.2005].

[11] Strefa turystyczna w dwóch etapach, Portal Turystyczny, http://www.votpusk.ru/news.asp?msg=67444, [04.07.2006].

[12] Ilość turystów, przyjeżdzających na Olchon może wzrosnąć sześciokrotnie, O. Matison, http://3mill.ru/?IdAction=docs&Event=read&id=257, [28.05.2005].

[13] D. McCannell, Turysta. Nowa teoria klasy próżniaczej, Warszawa 2001, s.176.

[14] Bania - rodzaj mokrej sauny rosyjskiej.

[15] W turbazach a nawet w prywatnych kwaterach buduje się specjalne banie dla potrzeb turystów. Są one starannie wykończone, mają dodatkowe udogodnienia, takie jak na przykład miejsce, gdzie turyści mogą wypić herbatę czy skorzystać z masażu. Banie cieszą się taką popularnością, że w turbazach należy zapisywać się w kolejce do bani, a pobyt tam jest ograniczony ze względu na dużą liczbę chętnych. [na podstawie obserwacji autorki].

[16] Mieszkańcy chętnie współpracują z biurami turystycznymi, gdyż za pokazanie swojego domu, otrzymują wynagrodzenie.

[17] Niektórzy wyznawcy szamanizmu uważają, że właśnie przez to, że Chagdajew oferuje swoje usługi turystom czyniąc z obrzędu religijnego jedynie spektakl, uważają, że nie jest on prawdziwym szamanem. Chagdajew odpiera zarzuty, argumentując, że prawdziwy szaman powinien służyć różnym ludziom i zawsze odpowiadać pozytywnie na słowa prośby. Poza tym, jak twierdzi, "spektakl" to jedynie fragmenty kamłania i nie mają one nic wspólnego z prawdziwym przenoszeniem się w świat duchów.  Jest to zjawisko, które już w latach 70. opisywał E. Cohen na przykładzie zmian zachodzących na szlakach trekkingowych w Tajlandii. Patrz: K. Podemski, op. cit., s. 51.

[18] Olchoński szaman Walentin Chagdajew, A. Sotnikow, Wremia i Diengi, nr 143 (2353), http://www.e-vid.ru/index-m-192-p-63-article-14517.htm, [08.08.2006]. 

[19] D. McCannell, op. cit., s. 176.

[20] D. McCannell, op. cit., s.19.

[21] Ibidem.

[22] Wielu turystów podkreśla często, że podczas wycieczki w szczególnych momentach (na przykład obserwując zachód słońca nad Bajkałem) przeżywając misterium tremendum.

[23] http://ria-sibir.ru/viewnews/13501.html?cdate=2006-2-20,  [20.02.2006].

[24] Oferta wycieczki "Droga Szamana", proponowana przez biuro turystyczne Rosturism, http://www.rostourism.ru/b_shaman.htm, [27.02.2007].

[25] T. Nuňez, Touristic Studies in Antropological Perspective,  [w:] K. Podemski, op. cit., s. 37.

[26] Hofstede opisuje kulturę jako twór, składający się z warstw. Najgłębsza, będąca jądrem kultury jest sfera wartości. Jest ona niedostępna przy pierwszym spotkaniu, gdyż otacza ją warstwa "praktyk", na które składają się symbole, rytuały i bohaterzy. 

[27] Doskonałą ilustracją takiego powierzchownego kontaktu jest podróżowanie większych, zorganizowanych grup koleją transsyberyjską. Turyści umieszczani są w przedziałach o podwyższonym komforcie jazdy, stołują się w wagonie restauracyjnym i żeby z ciekawości nie kontaktowali się ze współpasażerami - tubylcami ostrzega się ich, że jest to bardzo niebezpieczne. W rezultacie, w ciągu kilku dni spędzonych w pociągu praktycznie jedynym ich doświadczeniem kultury jest kilka słów zamienionych z kelnerką i oglądanie krajobrazów za oknem.

[28] Akulturacja - proces kulturowych przeobrażeń spowodowanych przepływem treści między odmiennymi kulturowo zbiorowościami. Akulturacja jest rodzajem procesu kompleksowej dyfuzji. Zachodzi w warunkach bliskiego, wielostronnego, trwałego kontaktu między względnie autonomicznymi zbiorowościami, głęboko różniącymi się między sobą kulturowo. Patrz: Encyklopedia socjologii, red. zespół pod kier. W. Kwaśniewicza, Warszawa 1999, s. 17.

[29] T. Nuňez, op. cit., s. 37.

[30] Przewiduje się, iż liczba turystów odwiedzających ten region wzrośnie z 1.16 mln w 2000 r. do 4.38 mln. w 2020 r. Patrz: Czy Nadbajkale stanie się centrum turystycznym? A. Kozin, Portal Informacyjny Baikal Lake, http://baikal-center.ru/books/element.php?ID=1253, [27.02.2007].

Magdalena Bażela

Komentarzy nie ma.