Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-12-20

Cisza11

Tsunami

Indie.Pływam w oceanie razem z kilkoma znanymi mi osobami .Widze brzeg ,a na nim palmy i leżaki (iscie tropikalny klimat)..Zmiana ..Jestem zanurzona w rzece o wybetonowanym korycie ,czuje ze robi mi sie ciasno ..koło mnie są ci sami ludzie ,w wodzie pływaja smieci i zaczynam sie brzydzić tą wodą .Kolejna zmiana ..Znowu pływamy w oceanie ,z tymi samymi osobami,woda jest dalej zasmiecona .Pomyślałam ,że trzeba je powyciągać .Chciałam tamtym zaproponować zebyśmy wspólnie to zrobili ..oni odpływają ,kazdy w innym kierunku...Ktoś krzyczy ,że idzie fala ,Tsunami .Unosze sie nad wodą ,widze wysoką na pare metrow fale ,wiem ze jestem bezpieczna ,ale zastanawiam sie, czy wskoczyć do tej wody i dać sie ponieść razem z tymi osobami ,wtedy bede blisko nich i bede mogła im szybko pomóc ,bo napewno bedą poturbowani .Ktos mi "przekazuje " ,ze sama bym sie rozbiła ,pokazując obrazowo jak to by wygladało.. w chwili kiedy juz miałam się zanurzyć ,przenosi mnie do budynku oddalonego od brzegu ,ale z dosyć dobrą widocznością .Jestem przy oknie ,a kobieta (hinduska) mówi ,zebym sie schowała za skrzynią skąd bede widziała co sie dzieje i w którą strone tamtych zniesie ,a po wszystkim ,ona mi pomoze ich znalezc .Przez okno widze jak fala z wielka siłą uderza o brzeg i zalewa okolice .Podmuch wiatru rozbił szybe ,ale zdąrzyłam sie odsunąć od okna .Kobieta mówi ,że teraz musimy sie spieszyć ,żeby ich szybko znaleść .

Cisza11

Komentarzy nie ma.