Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-04-19

Wojciech Jóźwiak

Trzy następne kolorowe projekty, moje uwagi o „tym czymś” i przedłużenie konkursu



Na konkurs logo Krzysztof Brachun przysłał swój imponujący kolorowy projekt: miniaturę zamieszczam obok, większy format niżej. Także Terravis przysłał swoje dwie próby z kolorem na konturze ruchomego logo Inqbusa. A ja, kontemplując te i inne wcześniejsze obrazy, uświadomiłem sobie, czego w nich szukam i pod jakim kątem „przymierzam się” do nich.

Otóż szukam w nich „tego czegoś”. Co to jest? Może po prostu należałoby to nazwać inspiracją. Jakiegoś błysku, iskry, przekazu stamtąd. (A może właśnie stąd?) Z taoizmu najlepiej pamiętamy ich tajemnicze hasło wu wei, które (podobno) znaczy nie-działanie, a właściwie: działanie takie, jakby się nie działało. Dzieło, które tworzysz, w myśl tej zasady ma powstać samo, tak jakby to coś, co powstaje, samo przyszło na świat, ciebie biorąc sobie za medium. W myśl tej zasady twórca powinien zaledwie nie przeszkadzać przyjść na świat temu, co chce przez niego się pojawić.

W działaniu na sposób wu-wei rysuje się, maluje, fotografuje... śpiewa, gra, tańczy, recytuje, mówi... ani nie twoje ego, ani zamówienie klienta, tylko To Coś. Ciekawe, że To Coś można rozpoznać, to coś daje się poznać, nawet jeśli patrzący nie jest fachowcem.

Konkurs na logo Taraki przedłużam nie określając końcowej daty – do czasu, aż przyjdzie To Coś. Lub Coś możliwie bliskie Temu Czemuś.

Autorów dotychczasowych i przyszłych projektów zachęcam do wytrwałych prób.





Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 2

1. Wojtku - czekać... • autor: (2013-04-20 11:25:22)

Wojtku - czekać można całe życie - portalu i własne. Nie potrafię już dłużej trzymać języka za zębami i powstrzymywać się od klikania. Kiedy ogłosiłeś konkurs i przeczytałem parametry, to stwierdziłem - z tak wąskimi i sztywnymi kryteriami szału nie będzie. Ale odkąd zobaczyłem najpierw projekt dotychczasowego autora, potem rozwinięty przez Terravisa - to zapiałem z zachwytu. Bo odkładając na bok "duchowy" wymiar - marketingowo to jest perełka "rebrandingu", czyli zmiany dotychczasowych elementów składających się na aspekty wizualne. To nowe "logo" powstaje. Dodaje Tarace dynamiki i ekspansji. Jest właśnie ekspansywne, ale nie rewolucyjne. Wprowadzenie go wprowadzi Tarakę w nową epokę, jestem o tym "święcie" przekonany.

Właściciel zrobi jak uważa. Ja jako odbiorca - konsument dostałbym jasny sygnał o zachodzących zmianach. A konsumenci - nawet dóbr wyższych, potrzebują czasem konkretu. Na urodziny Taraki odrodzone logo jak znalazł.

[foto]2. Odpowiadam Hardchiefowi • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-04-20 15:19:37)

Hardchief napisał:
>>> Kiedy ... przeczytałem parametry, to stwierdziłem - z tak wąskimi i sztywnymi kryteriami szału nie będzie.

Masz rację Hardchiefie i nie masz. Masz!, ponieważ faktycznie opisując, co ma być w logo (w herbie?) Taraki po prostu powtórzyłem słowami to co widać w obecnym Inqbowym logo.
Nie masz, ponieważ Twórca może całkiem inaczej zinterpretować ten opis. Podobnie jak herby mające ustalone "blazonowanie" czyli opis słowny, byłaby rysowane, malowane, rzeźbione, pieczętowane na mnóstwo sposobów.
Po drugie Twórca może nie zastosować się dosłownie do instrukcji.
A tak naprawdę, to zależy mi nie na tym, żeby po raz drugi lub któryś ktoś narysował to, co opisałem, tylko żeby uchwycił IDEĘ albo DUCHA, czyli TO COŚ.
Duch logo Taraki może być wyrażony na wiele sposobów, a mój słowny opis jest przykładem tego, jak to logo może wyglądać.
Konkurs przedłużam i zaraz to wpisze w tamtym odcinku bloga.
Dzięki za Głos.