Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-03-21

Krabat

Trąby powietrzne

Sny o trąbach powietrznych miałem trzy razy w życiu.

Po raz pierwszy (ok. 20 lat temu) śniłem, że jestem w pociągu stojącym na jakiejś stacyjce i widzę przez okno zbliżającą się się ciemną chmurę, z trzema tornadami sięgającymi ziemi. Gorączkowo szukam w plecaku aparatu fotograficznego, żeby uwiecznić niezwykłe zjawisko. Niestety ze sprzętem jest coś nie tak, zaczynam się zastanawiać - zostać w wagonie i obserwować czy schronić się w budynku stacji? W końcu budzę się przestraszony.

Po raz drugi (jakieś 15 lat temu) znowu jestem w pociągu, tym razem jadącym. Nagle obok pojawia się tornado, poruszające się równolegle do niego. Zaczynam szukać aparatu, coś z nim jest nie tak, budzę się.
Dzień lub dwa poźniej telewizja pokazało tornado nad Bałtykiem.

Po raz trzeci - jestem na placu w jakimś mieście, na jego środku stoi fontanna. Dostęp do niej blokuje wirująca kolumna tornada, w jej wnętrzu błyskają wyładowania elektryczne. Ruszam na nią z plikiem papierów jako wachlarzem i chcę ją rozgonić. Budzę się (w tym śnie) poraniony w szpitalu.
W tamtym czasie z powodów finansowych podjąłem decyzję o wyjeździe do pracy do innego miasta. Niestety przeliczyłem się i eskapada zakończyła się emigracją, która też niewiele finansowo zmieniła.

Krabat

Komentarzy nie ma.