Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-08-31

Wojciech Jóźwiak

Tollego: enneagram, ciało, monoteizm

Którym typem enneagramu jest Eckhart Tolle? Od progu wykluczam wszystkie typy dynamiczne, przebojowe i ruchliwe, czyli na pewno nie 8-Szef, nie 7-Epikurejczyk, nie 2-Dawca i nie 3-Performer. (Posądzenie go o ten ostatni byłoby absurdem.) Najbardziej nasuwa się 5-Obserwator, co ma potwierdzenie w jego wołaniach w stylu „obserwować, obserwować, McCluskey, za wszelką cenę obserwować!”.* Obserwować siebie, swoje myśli, poruszenia swojego umysłu, sygnały z ciała, wreszcie obserwować Tę Jedyną Chwilę Która Jest Teraz. Obserwować czujnie jak kot czuwający nad mysią norą, kiedy w umyśle pojawi się pierwsza myśl niby mysz. (Z dialogu na str. 115.) Przeciw typowi 5-Obserwator przemawia jednak to, że Piątki typowo są daleko od ja, tzn. mówiąc, pisząc czy ogólniej biorąc coś za temat, raczej nie zajmują się sobą. Mają swój przedmiot poza sobą, z daleka od siebie – na tym zresztą polega ich specyficzna droga, że się odpępnili od „ja”, od problemów z samym sobą, od emocji związanych z „ja”, właściwie ich w sensie „ja, tu oto” – nie ma. Są i widzą świat – a widzą go ostro i bystro – jak zza grubej szyby która ich chroni i za którą znikają. Albo widzą siebie, swoje „ja” jak przedmiot jeden z wielu. Heidegger był 5-Obserwatorem. Wittgenstein. Budda Śakjamuni! Cały zen jest przeniknięty duchem 5-Obserwatora. W tym sensie jednak Tolle jest „za bardzo w ja”. Nie jest Czwórką-Tragicznym-Romantykiem – ten typ wykluczam, ponieważ za Tollem, zarówno w druku jak i na wizji-fonii, nie idzie szczególny klimat czy aura 4-Tragicznego-Romantyka: aura niezwykłości, wyjątkowości, znalezienia tajemnego klejnotu, magii, poezji. Ani aura buntowniczej negacji, desperado. Tolle nie błyszczy – jest szary. Pozostają dwa typy: 9-Mediator i 6-Adwokat-Diabła. Z tych dwóch stawiam na Szóstkę. Za Szóstką przemawia nacisk, z jakim Tolle mówi o lęku i bólu, jakby dobrze te emocje znał po sobie. (Każdy zna, ale nie każdy je podkreśla ani przedstawia jako korzeń bytu.) Oczywiście, Tolle, jako oświecony, zapewne zostawił swoje lęki i bóle daleko za sobą, ale jednak enneagramowego typu się nie wyzbędzie, bo tego żadne oświecenie nie kasuje. (Gburowaty Bodhidharma mimo oświecenia pozostał 8-Szefem!) Ten wrodzony typ enneagramu przejawia się w zestawie tematów, do którego pojęciowa aparatura umysłu lgnie. A lgnie do (pojęcia) lęku. Gdyby był 9-Mediatorem, to jako typ gniewny lgnąłby do wkurwienia i raczej tę emocję przypisywałby swoich nieoświeconym słuchaczom jako główną. Mediatorzy mają też wszechstronność, nie lubią się specjalizować, mają skłonność być wszystkim-i-niczym – Tolle kreuje się jednak inaczej. Z tego rozpoznania wynikałoby więc, że Tolle jest 6-Adwokatem Diabła trochę przesuniętym na skrzydło 5-Obserwatora.

Także jak popatrzeć na jego eksterior, na dowolnym wideo z jego wykładów, np. https://youtu.be/dv95rROqYTk. Co mówi mowa ciała? Ten człowiek jest jakby cały w głowie. Głowa wygląda na za dużą i trzymana jest jakby osobno od reszty ciała. Na twarzy prawie nie ma mimiki: Tolle mówi słowami, ale nie mówi ani mimiką, ani gestami, ani ruchem ciała: siedzi sztywno, przy tym zgarbiony, w pałąk zgięty, jakby chronił głowę pochylając ją do przodu. Nie chce się odsłaniać, chowa się. Szóstka. A jest w głowie, ponieważ przesunięty ku Piątce. Zachęcam do dociekania, co mówi jego postać i czy nie ma tu podwójnego sygnału: słowa jedno, mowa ciała drugie.

Ale nie po to piszę, żeby Tollego krytykować, tylko żeby znaleźć w jego przekazie to, co ważne i przydatne. Drobne wady czynią oświeconego ludzszym.

I wiarygodniejszym. Chętniej wierzę dukającemu i męczącemu się Tollemu niż jakimś świecącym guru latającym na delfinach.

W „Potędze teraźniejszości” znajduję dwie ciekawe idee dotyczące ciała – ciała jako pomocnika w praktyce ku oświeceniu. Tolle każe ciało cenić i tu przypomina Nietzschego, który kazał: „ciałem jesteś”. Prócz ciała zwykłego, takiego, jakie mamy w codziennym doświadczeniu i jakie chce widzieć zwykły gadający umysł, ten umysł nałogowy, Tolle każe odkryć „ciało wewnętrzne”. Nie jest to oczywiście jakieś inne ciało, tylko to samo, ale takie jakie jawi się oglądowi nie przez umysł, ale przez bezpośrednie chwilowe odczucie. „Chwilowe” – to znaczy idące wraz z przeżyciem Tej-Jednej-Chwili-Teraz, teraźniejszości, która jest Jedynie Rzeczywista. Tak uobecnione ciało okazuje się być prawdziwym zbiornikiem oświecającej energii, dostarczycielem prądu, który elektryzuje Obecną Świadomość. Druga idea, to praktyki polegające na wymianie energii pomiędzy duchową obecnością a (tym właśnie) wewnętrznym ciałem. Tolle na stronie 150 podaje konkretne ćwiczenie: przemiatanie skupioną uwagą całego ciała idąc od stóp, kolejno po kawałku, aż do czubka głowy. Praktyka ta gdzieś-jakoś chodziła po świecie, bo ją znałem wcześniej i wspólnie praktykowałem na warsztatach i możliwe, że jakoś pośrednio przyszła od Tollego.

W poprzednim odcinku zapowiadałem, że będę czytać „Potęgę teraźniejszości” z pewnymi zamiarami, m.in. z zamiarem ustalenia, którym typem enneagramu jest Tolle. Dodam jeszcze jeden zamiar: czy Tolle jest mono- czy politeistą? Każdy monoteista jest zarazem siłą rzeczy dualistą, ponieważ widzi dual w przeciwstawieniu boga reszcie świata, albo ducha materii, albo kultury naturze – takie różne przebrania ten dualizm przybiera. Jak do tej pory z tego, co przeczytałem, Tolle jawi się jako dualista i monoteista, o czym może napiszę już osobno.


*Niby-cytat z: Jan Piwowoński, Odwet za Pearl Harbor, 1959. Faktycznie w tamtej książeczce było: „atakować”. Wniosek ogólniejszy: uważaj, co czytasz mając 8 lat.


Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 4

[foto]1. NIE PAMIĘTAM • autor: Radek Ziemic (2016-08-31 12:32:39)

już, bo czytałem tę książkę jakiś czas temu, ale Tolle kojarzy mi się z niedualnością, czyli jednak z myśleniem dualnym.

[foto]2. może 9w1 • autor: Arkadiusz (2016-08-31 13:17:45)

za stronką enneagram.pl:
Dziewiątka ze skrzydłem jeden: 9w1 - "Marzyciel"

Dziewiątka z tym skrzydłem, ma zachowanie wzorowego dziecka. Instyktownie zachowuje się cnotliwie, uporządkowanie, sprawiając jak najmniejsze kłopoty otoczeniu. Gdy jest szczęśliwa, posiada dużą moralność i jest dobrym liderem z dobrym sercem i uzdolnieniami do pokojowych rozwiązań. Często posiada poczucie misji do spełnienia, prywatnej lub publicznej, misji w której pracuje ciężko mając na celu dobrobyt wszystkich, którzy są w to zaangażowani. Wyraża miłość zgodnie z wszelkimi zasadami poprawności, chce się angażować, czynić jak najmniej przykrości. Dziewiątka z tym skrzydłem może być bardzo lubiana, skromna, czarująca, delikatna. Czasami posiada wielką grację i opanowanie z odruchami spontaniczności i dużej czułości. Elegancka prostota uczuć.
W stresie, ma tendencję do bycia niestaranną. Może stać się pasywna, bierna i działać z wątpliwą moralnością. Ma poczucie spełniania obowiązków, których wykonywać nie powinna. Zachowuje się jak grzeczne dziecko, znika w tłumie, odsuwa w cień gdy poczuje, że jej uczucia są przez kogoś rozpoznane i rozszyfrowane. Pasywna tolerancja i akceptacja w absurdalnych i szkodliwych sytuacjach. Często znajduje się w jednostronnych związkach gdzie zbyt dużo ofiarowuje, dostając mało w zamian. Bagatelizuje problemy i powtarza sobie, że wszystko będzie dobrze. Popada w łagodne odrętwienie. Ma brak tolerancji dla własnych emocji. Powoli tłumi swoją odczucia.

Słynne dziewiątki ze skrzydłem jeden: Dalai Lama, Mahatma Gandhi, Audrey Hepburn, Martin Sheen, Jim Henson, Walt Disney.

[foto]3. 1? • autor: Wojciech Jóźwiak (2016-08-31 13:30:15)

Prawda: zapomniałem rozważyć, czy Tolle może być 1-ką Perfekcjonistą. Pomyślę.
Przy okazji: Tolle jest łudząco podobny z twarzy do Prezesa Kaczyńskiego! (Szóstki.)

4. Tolle • autor: (2016-08-31 14:02:06)

Moze nie jest to Louis de Funes, ale jak najbardziej ma ekspresyjna mimikę - jak opowiada przypowieści to jego twarz odzwierciedla emocje postaci, które opisuje, często na wyrost nawet, przy tym często robi to często celowo i żartobliwie. W ogóle w moim odbiorze jest bardzo ’ludyczny’, a te rozciągane pauzy w wypowiedziach nieustająco mnie bawią - w ogóle te jego triki wprowadzające przestrzeń do wypowiedzi są, cieżko mi znaleźć określenie, bardzo fajne/zabawowe.

A co do jego pozy/pochylenia się nad zagadnieniem, to pewnie od skupienia nad książkami. Chociaż obecnie też sa takie trendy z komórkami i może na nim też się coś wozi jak w http://laughingsquid.com/wp-content/uploads/2016/07/900_pawel-kuczynski_pokemon-go.jpg