Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-06-15

Sandra Dumroc

Times Square - zapis 105

Sen z 14.06.2020
Widziałam "wysokie" wychodzące z czegoś tam. Wychodziły dwójkami i mówiły do mnie po angielsku. Były całe w "kisielu" czy ślinie, czy śluzie. Wyraźnie usłyszałam tylko ostatnią dwójkę, bo obudził mnie dźwięk messengera i on "podbił" to, co mówiły wysokie. Powiedziały - Time Square.

Szłam drogą mojej miejscowości rodzinnej, minęłam kościół, za plecami miałam ogromną chmurę burzową, jak doszłam do domu zobaczyłam, że na podwórku rudy pies oszalał, coś się z nim działo. Biały kot też jakiś dziwny był. Za płotem chodził mężczyzna po prawej, a kobieta po lewej. Weszłam do domu i szukam coś do ubrania, żeby ubrać się do kościoła. Miałam założyć spodnie, ale założyłam szarą sukienkę, długi płaszcz i szpilki. Wyciągnęłam wszystkie ubrania z takiego regału, który był na całej ścianie i zaczęłam przebierać, były tam moje stare łachy. Wyszłam na chwilę i zobaczyłam, że szef Bogdan wchodzi do mojego domu, razem z jakimś gościem. Jak wyszli, ja weszłam po nich, to był tam straszny burdel, że aż strach. Mogli pomyśleć, że jestem "brudas", bo te ciuchy leżały wszędzie, nawet na podłodze. 

Sandra Dumroc

Komentarzy nie ma.