Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-04-30

Wojciech Jóźwiak

Tarakowa samokrytyka

16 lat Taraki szczęśliwie minęło, zaczynamy następne szesnastolecie. Było cieszenie się, pora na samokrytykę. Co jest w Tarace nie tak?

Nie tak może być tylko coś, co jest porównywane z ideałem, z tym co powinno być. Mam kilka wyobrażeń, czym i jaka Taraka powinna być.

Pierwsze wyobrażenie: wielu autorów, grupa, środowisko twórcze. Od początku Taraki starałem się „wyjść poza siebie” - żeby stworzona przeze mnie e-gazetka nie była tylko moją „stroną domową”, jak to się kiedyś nazywało. Stało się to faktem, odkąd Marek Rau wrzucił na Tarakę swoją pracę dyplomową o ruchach neopogańskich w krajach Międzymorza. Ta e-książka stała się klasyką w swoim temacie i do dziś jest jednym z najczęściej czytanych tekstów, chociaż przez kilkanaście lat jej informacje stały się historią. Później uparcie ściągałem do Taraki kolejnych autorów, niektórzy przychodzili sami, niektórzy właśnie w Tarace szlifowali swoje pisarskie publicystyczne rzemiosło.

Ale mam pod tym względem wciąż niedosyt! Taraka wciąż nie może stać się multiautorska! Wciąż ją jakaś siła fatalna spycha na mieliznę domowej strony niejakiego Wojciecha Jóźwiaka. Spycha ją do roli jednoautorskiego bloga.

Tak się dzieje właśnie w tych dniach. Posucha! Nikt nie pisze prócz mnie, nie nadsyła. W takich chwilach mam wrażenie, że wszystkie moje 16-letnie wysiłki poszły na marne. Albo, bardziej prawdopodobnie, były źle ukierunkowane. Że nie robiłem tego, co powinienem, ponieważ nie udało mi się skupić wokół Taraki twórczej grupy.

Czym Taraka może zrażać autorów? Publikowanie w Tarace jest (prawdopodobnie, jak sądzę) zbyt trudne technicznie. Blog jest, przyznaję, trudny w obsłudze. Chociaż od dawna wiem jak, to stale nie znajduję czasu ani determinacji, żeby go zmienić i ułatwić. To blogi. Artykuły przechodzą przez moje ręce jako redaktora, i tu może być ten trudny punkt, że trzeba Jóźwiakowi swój tekst wysłać, ryzykując, że będzie oceniany, że może się nie spodobać (co bywa prawdą, bo sporo proponowanych tekstów nie przyjąłem), że wydawca (czyli ja) każe poprawiać. Znam ten ból, sam piszę do „obcych” i znam przykrość bycia krytykowanym, poprawianym i odrzucanym. Więc Taraka zapewne przegrywa z tymi portalami, gdzie można wkleić szybko, automatycznie i bez pytania – cokolwiek. Jak Facebook :)

Czym jeszcze może zrażać? Tym, że autor publikując w Tarace, pracuje na moje (WJ) „nazwisko” czy markę, a nie na swoje. Zapewne działają takie myśli: ktoś woli inwestować we własną marką i nazwisko niż rozpraszać swoje siły na cudze strony. To jest poważny i sensowny zarzut i mogę podać tylko taki kontrargument, że w zamian Taraka dotrze do znacznie większej liczby czytelników niż tekst na własnej osobnej stronie, gdy ta jest mało znana, i do większej nawet niż na FB. Miliard uczestników FB jest złudny, bo raczej w nim można liczyć na 10, 100 odbiorców, tysiąc to już rzadkość. No ale FB mistrzuje w tworzeniu złudzeń i w tym jego siła.

Trzecie zrażenie jest takie, i dotyczy ono nie tylko autorów, ale współpracowników w ogóle, że Taraka jawnie zarabia pieniądze. Za pełny dostęp do tarotowej wyroczni i za niektóre teksty trzeba płacić abonament. Ogłoszenia też są płatne. Czyli autor (faktyczny lub potencjalny) widzi, że wydawca na Tarace zarabia, ale jemu nie płaci. Mój-wydawcy kontrargument jest taki, że być może autorowi to się jednak opłaca, bo w zamian dostaje „tubę”, która wyemituje jego treści i sprawi, że kilkaset osób w miesiącu jego tekst przeczyta (tyle średnio bywa). Ale tu mogę się mylić, być może taka transakcja jednak się nie opłaca. Nie wiem.

Zrażenie czwarte: za wysokie progi, czyli że kogoś zraża zbyt wysoki poziom lub zbyt duże wyrafinowanie tekstów w Tarace. To prawda, ani ja, ani kilkoro innych autorów, nie rozpieszczamy czytelników podawaniem im łatwej papki.

Ale zaraz idzie zrażenie piąte: że Taraka to new-age, oszołomstwo, głupoty, sekciarstwo. Jak ktoś napisał na FB, znalazłszy w Tarace tarotową auto-wyrocznię: „A myślałem, że to poważna strona!”. Innych może zrażać to, że pisze tu się o astrologii i tarocie, więc gdyby tu się opublikowali, to się skiepszczą, obciach będzie, na doktoracie przed promotorem będą się gęsto tłumaczyć... Więc lepiej nie ryzykować.

Tu przerwę i c.d. mam nadzieję, n.

Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 19

1. Posucha? • autor: (2013-04-30 13:21:41)

Mnie to coś mówi, u mnie osobiście wyjałowienie - zgadza się, ale że ogólnie posucha? Hm. A może coś w tym jest? Coś na nas działa, ale nie myślę, że to Taraka, czy Wojciech Jóźwiak i powody podane wyżej są przyczyną. To gdzieś głębiej leży. Powiedziałabym, że w Polsce, w ludziach? Ktoś lub coś nam to robi, że nie mamy weny, chęci, wiary? Według mnie, jeśli jednak spojrzymy blisko, przyczyną może być ostatni argument, jeśli chodzi o inteligentnych ludzi, którzy nie podadzą papki, nie finanse. Ja nie jestem taka mądra, by pisać w temacie Taraki, ale czytam to, co mnie interesuje :-) Fakt, jednym okiem i uchem się nie da. Trzeba się skupić i to mocno, a z tym to u nas ostatnio, ludzie, nie za dobrze.

[foto]2. Zrażanie? • autor: Przemysław Kapałka (2013-04-30 15:03:56)

Publikowanie w Tarace trudne technicznie? Ja tam trudności technicznych nie widzę żadnych (fakt, że bloga nie prowadzę i nie wiem). To, że trzeba trzymać się porządku edytorskiego, to nie jest trudność tylko oczywisty wymóg portalu, który trzyma poziom. 

Tak samo nie mam uczucia, że publikując pracuję na czyjąś markę. To na tej samej zasadzie, co publikując w gazecie (jakiejkolwiek) pracuję równocześnie na markę swoją i gazety. To wcale nie jest rozdzielne.

A progi muszą być wysokie, tak samo jak ryzyko, że odrzucenie czegoś okaże się pomyłką.

Ja bym raczej postawił taki problem, że ostatnio za dużo jest blogów, a za mało artykułów. Na to nie wiem co poradzić.


[foto]3. Za dużo blogów, za mało artykułów • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-04-30 16:00:22)

Też tak uważam. Może trochę inaczej: za mało artykułów w proporcji do blogów. Z tym się zgodzę!
Ale to też pokazuje, że działa przeszkoda w postaci konieczności przesłania wydawcy gotowego i dopracowanego tekstu. Przy blogu tej przeszkody nie ma, bo odcinek bloga można napisać i wkleić "od ręki", wymyślając go w trakcie. I nie ma momentu konfrontowania się z wydawcą. Wg mnie te wszystkie opory jednak działają.

Docelowo, mam inną wizję - chcę tak ustawić mechanizmy, że:
-- nie ma formalnej różnicy między odcinkiem bloga a artykułem. Jest taka opcja, że opublikowany tekst można połączyć z innymi w ciąg, a temu ciągowi można nadać osobny tytuł - i wtedy to jest blog. I o tym może zadecydować sam autor, kiedy edytuje ten tekst.
Główna różnica przeniosłaby się wtedy w inne miejsce: do uprawnień autorów. Jedni autorzy mieliby prawo do samodzielnej edycji i publikacji tekstów, a inni nie.

4. 3 groszę • autor: Weider (2013-04-30 19:25:00)

Moim skromnym zdaniem minusem i to nadrzędnym taraki jest jej wygląd. Książki nie ocenia się po okładce tylko kto tak robi. Np. Czy ktoś kupi drogą kawę w różowym opakowaniu? A gdyby ją przełożyć do ciemnego z ozdobnymi złoceniami nie będzie smakowała lepiej? Nie będzie bardziej exclusive? 

[foto]5. Kawa w różowym? • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-04-30 19:49:21)

Witaj, Weider!
Bardzo cenna wypowiedź.
W jakich kolorach wolałbyś widzieć Tarakę?
Najchętniej od razu podaj inne strony jako wzór do naśladowania.
~Wydawca

6. Różowy jest pięknym kolorem • autor: (2013-04-30 20:24:28)

według mojej córeczki :-) A ja uważam, że brąz z różem to super połączenie, chętnie bym piła z różowej filiżanki. To wszystko rzecz gustu. A o gustach się nie dyskutuje. Fakt, Taraka ma antyczny wystrój, ale czy wszystko musi być nowoczesne??? Raczej wystrój jest nieuporządkowany trochę i to może podświadomie przeszkadzać. Ale tu się pisze o magii, szamanizmie, snach, anomaliach, rezonansie itd. Można uporządkować szatę graficzną, wybrać lekko inny zestaw barw, ale za mocno zmieniać? To już nie będzie Taraka. Brak ruchu, to naprawdę nie kwestia szaty. To jest COŚ innego wszędzie wokół nas. Ja podrzucę zestaw kolorów dobry według mnie, ale czy Weider nie skrytykuje? :-)

[foto]7. Podrzuć, Moniko! • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-04-30 20:37:08)

Z tym kolorem jest problem. Taki, że ja od lat używam ekranu, który ma nie całkiem typową skalę kolorów. Na moim ekranie barwy są przesunięte w kierunku chłodnym, niebieskim.
U mnie tło Taraki jest PIASKOWE, nie "różowe".
Od lat chcę to zmienić, ale wtedy bym musiał zrezygnować z tego piasku, który jako ekranowy kolor jest niestabilny - zmienia się z ekranu na ekran.
Najbezpieczniejsze byłoby tło BIAŁE, które używa 99% stron (pomijając czarne lub ciemne). Ale to byłaby rewolucja. Może już czas ją zrobić?

8. Próba odpowiedzi:) • autor: Weider (2013-04-30 20:40:58)

Prawda jest, że nie potrafię udzielić odpowiedzi:)
Ale uważam, że cała witryna zlewa się w jedno przez ten róż/piaskowy kolor. Osobiście strona najbardziej podobała mi się kilka lat temu gdy po raz pierwszy na nią przypadkiem wszedłem czytając artykuł o Skorpionie (i miałem przed oczami znajomego o twarzy niczym Niko Puhakka)Ja do taraki mam ambiwalentny stosunek bo wiem, jaka jest wartość tych tekstów ale osoba która tu wejdzie  nie zawita na długo. Niestety nie potrafię pomóc w kwestii kolorów ale wydaje mi się, że z kolorami można łatwo eksperymentować. Nagłówek jest elegancki, teksty są czytelne. Ikony po lewej stronie przez swoje przesuwanie wyglądają jakby były osobno doklejane i mnie to np. razi. Logo w przeciwieństwie np. do firmy LOT jest bardzo czytelne (tam nawet nie można rozpoznać czy to ptak czy samolot i w którą stronę leci. Lufthansa już naprzykład nie miała takich problemów. Ale logo w tarace uważam za złożone, skomplikowane i trudne do przeanalizowania bo nie niesie żadnych skojarzeń.

Niko PuhakkaPozwoliłem sobie (admin wszystko może...) wkleić fotkę Niko Puhakki, który niestety ma Słońce w Strzelcu, nie w Skorpionie...
Pozdrawiam, Wojciech Jóźwiak, 30 maja 2013.


[foto]9. Kolor, jak zmienić? • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-04-30 20:52:25)

Będę myślał.
I czekam na Wasze rady & wskazówki.

10. Dziwna jest trochę Taraka jako strona • autor: (2013-04-30 23:07:40)

Ja często przychodzę, sporo czytam i z przyjemnością wracam do starszych artykułów. Niektóre z nich odkrywam, bo jeszcze do nich nie dotarłem. Treści są wartościowe i od razu na wstępie mówię, że jestem całym sercem po stronie strony, jeśli wolno tak powiedzieć :)

Ale dlaczego dziwna. 
Otóż nie widziałem dotąd strony, która, jakby zagubiona pyta czytelników co ma dawać i jaka ma być. Strony, która tak bardzo dużo pisze o sobie.
Z ostatnich tylko: 

Autopromo (samo w sobie dziwaczne):
Fejsbukować, czy nie fejsbukować. Tu szesnaście lat. Logo szare czy kolorowe? (a co jest w tym złego?), Dalej: co będzie z Taraką? Mamy niedosyt treści, itd itp. Regulaminy, co z trollami? Autorzy mogą pisać ale zasady są takie i siakie. Zobaczcie jak wyglądała X lat temu. Tłumacze potrzebni. Taraka po angielsku. I tak dalej

Nie mówię, że to jest wszystko niestosowne, ale widzę w tym podejściu coś, co się nie zdarza się często w internecie. Może to i dobrze, że Taraka jest przez to nieco inna niż wszystko inne, ale pewien nie jestem.

Sam silnik strony wydaje się trochę przestarzały lub nieodpowiednio wykorzystany, design lekko trąci myszką. Treści trudne do odnalezienia. Taraka zarabia na reklamach. To niech może rozważy nową szatę graficzną zrobioną przez kogoś, kto zrobi to dobrze.  

Jeśli chodzi o treści, mucha nie siada. Ale otoczka jak dla mnie dziwaczna. 

Pozdrawiam, trzymam kciuki i przepraszam, jeśli zbyt dosadnie się wyrażam :)



11. Opakowanie Taraki • autor: specjalkaa /@specjalkaa (2013-04-30 23:21:21)

Różowy??? U mnie zawsze piaskowy, a od czasu mojej pierwszej wizyty w tej witrynie upłynęły już ze cztery komputery.
Nie ruszałabym kolorystyki. To nie Pudelek, nie musi być krzykliwie i mieniąco. 
Jeśli ktoś ma prawdziwą potrzebę - odwinie cukierek z papierka i gdy już będzie się smakiem rozkoszował, zapomni o opakowaniu. A gdy będzie miał ochotę na następnego cukierka - odszuka po papierku:)

[foto]12. underground • autor: Terravis Wiktor Rumocki (2013-04-30 23:40:26)


Innych może zrażać to, że pisze tu się o astrologii i tarocie, więc gdyby tu się opublikowali, to się skiepszczą, obciach będzie, na doktoracie przed promotorem będą się gęsto tłumaczyć...

Niewątpliwie pisanie na Tarace (i podpisanie się prawdziwym imieniem i nazwiskiem) jest zadeklarowaniem pewnej odwagi światopoglądowej, ale jeśli chodzi o ilość autorów na takim portalu, to z uwagi na oryginalne tematy tu poruszane ta ilość nigdy nie będzie zbyt duża, a sama strona zawsze będzie trochę niszowa (underground'owa) i tak być powinno! Jakość nie może przechodzić w ilość.

[foto]13. underground • autor: Terravis Wiktor Rumocki /Splendor Solis (2013-04-30 23:40:26)


Innych może zrażać to, że pisze tu się o astrologii i tarocie, więc gdyby tu się opublikowali, to się skiepszczą, obciach będzie, na doktoracie przed promotorem będą się gęsto tłumaczyć...

Niewątpliwie pisanie na Tarace (i podpisanie się prawdziwym imieniem i nazwiskiem) jest zadeklarowaniem pewnej odwagi światopoglądowej, ale jeśli chodzi o ilość autorów na takim portalu, to z uwagi na oryginalne tematy tu poruszane ta ilość nigdy nie będzie zbyt duża, a sama strona zawsze będzie trochę niszowa (underground'owa) i tak być powinno! Jakość nie może przechodzić w ilość.

[foto]14. Zajmowanie się sobą wg Tribesmana i odwaga światopogladowa wg Terravisa • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-04-30 23:56:52)

Tribesmanie,
zauważ, że to zajmowanie się sobą przez Tarakę odbywa się TYLKO w tym blogu, który ma tytuł "Autopromo Taraki". To należy do autopromocji! Tutaj zajmujemy się "kuchnią".
Zwykle w bardziej profesjonalnych witrynach robią to fachowcy, niewidoczni na zewnątrz, a dyskusje takie jak ta odbywają się w realu lub na wewnętrznych kanałach.
W Tarace próbowałem to robić na zamkniętym forum, ale fora w Tarace jakoś się nie przyjęły. Więc dyskusja n.t. "kuchenne" co jakiś czas idzie jawnie w tym blogu.

Terravisie,
zgadzam się że Taraka jest niszowa.
Ale nieustannie szukam sposobów, żeby tę niszę powiększyć np. 10 razy. I tak pozostanie niszą. Ale gdyby (wtedy) Taraka miała nie 3 tys. czytań dziennie tylko 30 tys., i nie 3 regularnych autorów tylko 30 - o, to przyznasz, że to byłoby coś! Prawda?

[foto]15. Kolor • autor: Katarzyna Urbanowicz (2013-05-01 09:15:38)

U mnie kolor jest w rodzaju "łososiowy przydymiony" - za ciermny, żeby określić go jako piaskowy, za mało jaskrawy żeby był łososiowy. Mam kolory ustawione na monitorze przez fotografa profesjonalnym programem do kolorów. Muszę powiedzieć, że cały wystrój Taraki łącznie z kolorystyką bardzo mi odpowiada. Nie lubię jaskrawości, której pełno w intenecie. Nie znoszę też różowego. Jednocześnie zauważyłam, że interesujące strony całkiem celowo są bardzo neutralne kolorystycznie i oprawą.

Pamiętam mój pierwszy kontakt z "Taraką". Szukałam czegoś dotyczącego karty Tarota "Umiarkowanie" i była to jedna z kilku witryn, którą wyświetliły Google. Potem dopisałam ją do "ulubionych". Zazwyczaj witryny goszczą tam tylko jakiś czas, potem mi się nudzą i wyrzucam je. Taraka jest na szczycie listy jako jedna z kilku która przetrwała lata. Przyznam się szczerze, że jest jak stary, ulubiony sweter, z którym nigdy bym się nie rozstała, bo zawsze pasuje do nowo zakupionych spódnic czy spodni. Wolałabym, żeby się nie zmieniał, ani nie rozciągał ani nie kurczył, najwyżej można mu przypiąć nową broszkę i nowe logo, a może i doczepić kolczyki w rodzaju wyroczni. Ciekawa jestem czy można by było jako nowe kolczyki zastosować I`Cing?

[foto]16. Blogi i artykuły • autor: Przemysław Kapałka (2013-05-01 10:00:22)

Myślę, że zrównywanie blogów z artykułami to jest działanie odwrotne do tego, co trzeba. Jeśli jest zachwiana proporcja między artykułami a blogami, będzie to tylko wmawianie sobie, że jest wszystko cacy.

A poza tym lepsze blogi niż nic. Co do tego chyba wszyscy się zgodzimy.


17. Poziom... • autor: (2013-05-01 19:55:21)

Wiadomo, że im bardziej wyśrubowany poziom, tym mniej czytelników i autorów. Niechby redaktor (WJ) odrobinkę obniżył loty, to i czytelników by przybyło i być może autorów, co by się przyczyniło do spełnienia życzeń szanownego redaktora.

Zwłaszcza, że obecnie niektóre teksty zniechęcają. Celuje w tym szczególnie ceniony przez redaktora Piotr Śpiący Niedźwiedź Jaczewski, publikujący z całkowitym lekceważeniem gramatyki, pisowni, słownictwa i interpunkcji. A skróty myślowe są takie, że nie wiadomo czym je wypełnić. Zwykle omijam jego wypowiedzi, choć nieraz chętnie bym się dowiedział, co autor ma do przekazania, gdyby choć trochę zadbał o przejrzystość tekstu. Tak jak to niezmiennie czyni redaktor.


A kolor piaskowy (plażowy) bardzo ułatwia czytanie. I niech taki pozostanie.

 

Pozdrawiam

[foto]18. They don't make diamonds as big as bricks, • autor: Alicja_Liv /ALiv (2013-05-01 21:55:56)

jak to mawia moja teściowa o wzroście 152 centymetry. Taraka nie może być komercyjnym, wielkim portalem, bo nie jest na to pora - ludzie "przeciętni" wciąż wstydzą się lub boją zagłebiać w takie tematy, albo po prostu z nimi nie rezonują. I tego się nie zmieni nową szatą graficzną czy wyrzuceniem autopromo, które swoją drogą nie jest złe - jest to jakiś update, że witryna żyje. Taraka jest witryną bardzo wartościową i jedyną w swoim rodzaju, perełką w sieci. Więcej czytelników zapewne miałaby ta w wersji angielskiej, wciąż czytałby ją mały procent odbiorców internetowych ale mały procent większej spoełeczności niż tylko Polska na pewno podbiłby statystyki. Problem polega na tym, że musiałaby Taraka być napisana albo przez nativea alo kogoś z genialnym wyczuciem językowym, bo przy tym poziomie tematów topornie poskładane zdania przez początkującego tłumacza zrobią z tego kompletna masakrę. Ja bym się, Wojtku, nie katowała numerami, bo ci co mają tu trafić tu trafiają i czerpią stąd naprawde wartościowe treści. Ja wracam tu regularnie, i nawet jeśli kompletnie się z niektórymi artykułami nie zgadzam, z chęcią czytam. A pudelkowcy i tak tu nie zawitają.

19. kolorystyka jest w porzadku • autor: (2013-05-01 22:36:56)

Tlo jest nienasyconym pomaranczowym ale moze faktycznie troche przypomina rozowy. Czarne byloby nieczytelne i meczace. Ewentualnie mozna nieco urozmaicic kolorystyke zmieniajac kolor bocznych kolumn. Uwazam, ze stylizowanie serwisu, dobieranie kolorystyki aby byla ciekawa i jednoczesnie czytelna i praktyczna jest zajeciem bardzo pracochlonnym i zmudnym dlatego najlepiej jest korzystac z gotowych szablonow opracowywanych przez doswiadczonych webmasterow.

Mala popularnosc Taraki moze wynikac ze zbyt wysokiego poziomu tekstow. Dla przecietnego czytelnika horoskopow lub zainteresowanego ezoteryka w popularnym znaczeniu sa one zupelnie nieczytelne. Poza tym Taraka jest malo kontrowersyjna, bardzo spokojna, stonowana co rowniez moze zniechecac czytenikow.  Na przyklad gdyby ktos napisal kilka ostrych tekstow jadacych po judaizmie i zwiedzialaby sie o nich Wyborcza mogly sie zrobic niezly ruch na stronie, chociaz to mogloby byc zbyt ryzykowne dla autora i serwisu.

[foto]20. Zawyżony poziom, angielski i kolory uwagi ad Norwag, Alicja_Liv & Qwerty • autor: Wojciech Jóźwiak (2013-05-02 08:35:13)

"Zawyżony" (jak twierdzi Norwag) poziom nie jest "zawyżony" tylko po prostu wysoki. Staram się od początku Taraki, żeby była ona miejscem, gdzie autorzy mogą publikować teksty z (niejako) frontu robót, a nie poddane popularyzującej obróbce. Ani wysoki poziom ani oryginalność nie musi pociągać nieczytelności! Te dwie rzeczy daje się znakomicie pogodzić. Taki np. (mój ulubiony) Fryderyk Nietzsche generował myśli rewolucyjnie oryginalne, a przy tym językiem nie tylko prostym, ale w dodatku porywającym i uwodzącym. Na Tarakowym podwórku mamy rewolucyjnie oryginalny poemat "Raróg" Jacka Dobrowolskiego i zarazem jest to coś, co "się" czyta. Albo oba anty-religijne teksty Alheana: zarazem wybitnie oryginalne i napisane tak, że chciałoby się jeszcze i jeszcze. Więc nie chodzi tu o trudność czytania wynikającą z rzekomego "zawyżenia poziomu".

Ale zgadzam się, że przydałoby się więcej tekstów popularnych, popularyzujących "nasze" tematy, encyklopedycznych.

Sygnalizujesz ważne problemy, Norwagu, ale trochę w bok od celu :)

Co do angielskiej wersji Taraki, to - Alicjo Liv, jak zauważyłaś - po starcie zimą, popadła w zastój. Przyznam, ze na razie czekam, że może coś wydarzy takiego, co tę inicjatywę popchnie. Jak kiedyś Tarakę popchnął Marek Rau przysyłając materiały o neopoganach.

O judaizmie i Żydach: zamieszczę, jeśli Ktoś napisze i przyśle, a tekst będzie TARAKOWY. Sam za mało znam przedmiot. Najbardziej z tamtego podwórka mnie intrygują Żydzi-poganie, jest taka grupa Żydów-prejahwistów-politeistów, albo może pre-deuteuteronomistów, ale jak powiedziałem, za mało znam temat.

Napisałem, że coś jest lub nie jest TARAKOWE. Chyba powinienem napisać, co to jest :)
Dzięki, drodzy Komentatorzy, za inspiracje.