Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-11-13

Wojciech Jóźwiak

Taraka: dywinacja i futurologia, czyli zmiany w Tarace

Zamierzam wprowadzić zmiany w Tarace. Będzie inny-nowy podtytuł:

Dywinacja i Futurologia

– w miejsce obecnego „Magazyn rozwojowy”. Zmiana podtytułu oddaje zmianę profilu i tematów. Chcę w Tarace skupić się – wraz ze Współautorami – na sprawach ściślej określonych i bardziej wyspecjalizowanych niż dotąd. Tematy te i hasła, to:

Podtytuł „Dywinacja i Futurologia” ściągam od Stanisława Lema, patrz jego książka „Fantastyka i futurologia” 1970/72. Podobieństwo jest takie, że Lem przyszedł do futurologii (zajmowania się futurologią) idąc ścieżką literatury science-fiction. Astrolog z podobnej konieczności jak autor SF dochodzi do futurologii, ponieważ musi coś wiedzieć o tej przyszłości, którą wywróża klientom.

Istniejący zbiór tekstów i stron Taraki zostanie zachowany jako „Taraka-archiwum”, ale, jak ta nazwa wskazuje, Taraka w dotychczasowym kształcie nie będzie kontynuowana. Zostanie odkreślona grubą kreską.

Chcę zaniechać publikowania tekstów literackich, wspomnieniowych, podróżniczo-wycieczkowych, kronik wydarzeń i osobistych blogów – o ile nie mają wyraźnych treści z wyżej wyliczonego klucza.

Z powodów technicznych (niedobór czasu, pomocy i funduszy) będę więcej wymagać od autorów tekstów. Teksty muszą być poprawne językowo, czyli „po korekcie” i „po redakcji”, i napisane w sposób zrozumiały.

W nowej Tarace nie będzie pojęcia „bloga”. Zamiast tego, będzie opcja łączenia tekstów w tematyczne ciągi („seriale”).

Wszystkie teksty będą przechodzić przez moją ocenę – przynajmniej przez jakiś początkowy czas. Czyli nie będzie, jak teraz, blogów, w których autorzy publikują sami.

Ale dopóki nowa Taraka nie ruszy, wszystko będzie działać jak dotąd.

Zmiany przeprowadzę jednorazowo („za jednym zamachem”) na przełomie listopada i grudnia b. 2017 r. Datę tej przestawki podam wcześniej.

Ogłoszenia będą zamieszczane jak dotąd – tego nie zmieniam.

Na jakiej zasadzie będą zamieszczane sny, i czy w ogóle będą, jeszcze nie zdecydowałem.


Jak widać z powyższego, ścieśniam Tarakę. Ale skoro tak, to powstaje potrzeba, żeby powstało coś, co będzie rozszerzone. Mam taką propozycję:

Serwis-spółdzielnia

...który by mógł powstać, by zastąpić wolne miejsce po ścieśnionej Tarace. Działający na prostej biznesowej zasadzie: każdy, kto chce w nim pisać, czy jako autor tekstów (blogów), czy jako komentator, płaci składkowy abonament. Co miesiąc, każdy po tyle samo. Gdyby chętnych było 200 osób, płacili po 50 zł, powstanie fundusz 10 tys pln miesięcznie, a za takie pieniądze już wiele można zrobić w Internecie bez uzależniania się od dostawców-pożeraczy, predatory providers, takich jak Facebook lub Google. Gdyby mnie ktoś proponował udział w takim publikatorskim biznesie, pewnie bym się od razu zapisał. Tym bardziej, że w nowej Tarace nie zamieszczę wielu tekstów, które będę miał chęć napisać (i pewnie będę dla nich szukać jakichś miejsc pozatarakowych). Co za te pieniądze byśmy dostawali? – Niezależność od molochów i pełne panowanie nad swoimi tekstami, swoimi słowami.

To od razu ode mnie jeden minus i jeden plus.

Minus: nie będę liderował takiego przedsięwzięcia. Liczę na to, że ktoś inny obejmie rolę animatora i szefa (animatorów i szefów).

Plus: jeśli taki lub podobny projekt powstanie, chętnie dołączę jako głos doradczy. I jako autor. Chętnie też podaruję takiemu przedsięwzięciu skrypty Taraki (php, css, js) – które mogą się przydać, a nawet po małych przeróbkach można taki serwis uruchomić na tych skryptach.


Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 48

[foto]1. Ja jestem za... • autor: Mirosław Piróg (2017-11-13 19:44:22)

Ja jestem za zmianami. W paru wątkach zapewne się odnajdę.

[foto]2. Czy • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2017-11-13 20:11:53)

nasze konta zostaną zachowane, czy trzeba się będzie rejestrować od nowa ?

[foto]3. Odpo. • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-13 20:24:10)

Ad 1. Mirosławie, bardzo się cieszę!

Ad 2. Bogdanie, nie ma powodu, żebym zmieniał konta. W ogóle chcę jak najmniej zmieniać w info-technologii, która jest rzeczą bardzo żrącą zasoby umysłu. To coś jak z genotypem człowieka w porównaniu z szympansem: zmiany na poziomie 0,1% genów/linijek kodu, a jaki efekt, jaka zmiana!

[foto]4. dzięki • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2017-11-13 20:25:42)

teraz jestem spokojny ...

[foto]5. Cóż • autor: Przemysław Kapałka (2017-11-13 21:30:44)

coś się kończy.

[foto]6. Ale i zaczyna! • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-13 21:39:07)

Przemku, dlatego bardzo rekomenduję wszystkim Autorom, Czytelnikom i Miłośnikom (i Przeciwnikom też:)) żeby się skrzyknęli i założyli "spółdzielnię", która by przejęła dotychczasową Tarakową literaturę, poezję, mitologię, "podróże i regiony", sny i przeżycia. Jak napisałem, z chęcią posłużę radą, pomocą, moim doświadczeniem i webmasterskim dorobkiem. Ale nie w roli szefa, który to ma na głowie.

7. A linki? • autor: Mirro (2017-11-14 03:55:33)

W angielskiej Wikipedii umieściłem link do artykułu o Grotowskim. Będzie działał?

8. A wspólna idea? • autor: Mirro (2017-11-14 04:05:04)

No ale powinna być chyba wspólna idea rozszerzonej Taraki? Może to: "poszukujemy alternatywnego obrazu świata"?


[foto]9. Link do Grotowskiego • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-14 08:42:50)

Mirro, (A) to nie sprawdziłeś, czy działa?
(B) Radziłbym jednak zmienić, bo tamten link jest dziwnie archaiczny. Obecny brzmi:
http://www.taraka.pl/jerzy_grotowskis_dancing_saviour

[foto]10. Wspólna idea, ad Mirro • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-14 08:45:19)

Wspólna idea zostanie sformułowana, kiedy zbiorą się chętni do zrobienia tej nowej witryny/serwisu. Na razie nie chcę niczego jednoosobowo narzucać.

[foto]11. Spółdzielnia • autor: Joanna Najdowska (2017-11-14 09:27:24)

Pomysł jest niezły, choć ten "wróżbiarski" profil wyeliminuje teksty np. o ayahuasce.
Czy pamiętasz Wojtku pomysł sprzed dwóch lat, żeby każdym działem zarządzał ktoś inny - specjalista od tego, co w tym dziale? To był właśnie rodzaj spółdzielni.

[foto]12. Spółdzielnia. Ayahuasca • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-14 09:47:23)

Joanno, pomysłów było wiele i wiele z nich warto (byłoby, będzie) przywrócić.
Spółdzielni nie mogło być, dopóki był "jeden pan, który w kieszeni trzyma klucz do kredensu z cukrem". No więc ten pan, czyli WJ, musi się wycofać do swojego właściwego interesu i dopiero wtedy na tym miejscu lub innym inni będą mogli zrobić spółdzielnię.

Ayahuasca jest narzędziem. Pod jej wpływem można porzygać się i zapomnieć, można dostać misji (jak Harner), lub można coś zobaczyć, co zostanie zintegrowane tak, że nie widać wpływu ayahuaski, a jest oryginalna myśl. Można też narzędziem-ayahuaską uzależniać ludzi od siebie i ich "guru-ować". Więc także sposoby ujęcia tematu "ayahuasca" mogą być różne i może być taki, który przejdzie przez nową bramkę w Tarace po 1 grudnia.

13. przytszłość • autor: (2017-11-14 17:51:48)

W/g kalendarza MAJÓW MAMY ROK "WOLNOŚCI" - kryształowego ziarna. Czyli pewne sprawy dotąd ważne odejdą - by można było odetchnąć wolnością - futurologia nie wpuszcza ludzi "zniewolonych" jakąkolwiek ideą. To ciężki czas dla wszelkiego rodzaju "guru-ów" - gdyż ludzie w naturalny sposób odnajdują swe wolnościowe przekonania i sami sobie wyjaśniają to co zakryte. W zbiorowym indywidualizmie jest też jakaś metoda - każdy ciągnie jakąś działkę aż się przyda zbiorowości .Futuro-logicznie racje i tak sprawdzą się w przyszłości więc różnorodność jak najbardziej wskazana. Racje kwantowych wyborów - są przyszłością ....

14. frustracje • autor: (2017-11-14 19:03:45)

z tym związane przezywają , jak przewidziały wieszczki tzw"psy łańcuchowe" - czyli ludzie nie wiedzący z czym się wolność "je" .Ktoś uwiązany i "szczekający" na prawo i lewo [ i do księżyca] -   może poczuć się bezkarnie i atakować "bo mu wolno".
    OSTROŻNOŚĆ WIĘC JAK NAJBARDZIEJ WSKAZANA I OBSERWACJA TYCH NAJGŁOŚNIEJSZYCH .
Niepożądanie czegokolwiek i kogokolwiek - co nie jest naturalnie dane - to sposób na wewnętrzne rozterki .

15. zmiany! • autor: (2017-11-14 19:13:05)

Wojtku,
jaka zbieżność! Ja też wczoraj (13 listopada) stanąłem na progu istotnych zmian i pewnie też będzie odcięcie wielu dotychczasowych rzeczy grubą kreską. 

Szukałem na liście tematów nowej Taraki szamanizmu i najpierw zdziwiłem się, że nie ma, a potem zdziwiłem się ponownie, że przecież "moje" tarakowe warsztaty były 15(!) lat temu. Zdałem sobie sprawę, jak zamierzchłe były to czasy: zdjęcia z tamtych warsztatów wszystkie są analogowe. Jakże umysł płata figle z postrzeganiem czasu: warsztaty w Pniewie wydają mi się nieodległe ("kilka lat temu") a koniec studiów - bardzo daleki, prehistoryczny (a wcześniejszy od warsztatów raptem o 2 lata).

Bardzo się cieszę na te zmiany! Przypomniał mi się pewien pomysł, który już kilka razy nam się "obił o maile", napiszę!

[foto]16. Zmiany! • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-14 21:53:18)

Pawle, życzę Ci powodzenia w Zmianach. :)
Co do szamanizmu, to tekstów na ten temat nie wykluczam, ale i nie ustawiam go na głównej linii.
Nie prowadziłem warsztatów przez ponad 2 lata i to nie jest przypadek. Chce napisać o tym więcej, jeszcze w "starej" Tarace.
A Twojego pomysłu jestem bardzo ciekaw.

17. Link? • autor: Mirro (2017-11-15 00:15:21)

@Wojciech Jóźwiak
...ale po reformie?

[foto]18. Link Mirro do Grotowskiego w Wikipedia.en • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-15 08:42:04)

Po reformie linki nie zmienią się.
Jednak zalecam, żebyś (Mirro) zmienił tamten link na nowocześniejszy: http://www.taraka.pl/jerzy_grotowskis_dancing_saviour

[foto]19. Polecam tekst nr 1. w spisie, z 1999 r. • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-15 11:14:10)

Polecam: 22-07-1999. Koniec świata neolitu
W obecnym spisie treści jest pierwszy chronologicznie tekst w Tarace. (Były starsze, ale nie weszły do późniejszych wersji.)
Okazuje się, że to, o czym tutaj ("Dywinacja i futurologia" piszę, obecny zamiar zmian, to jest powrót do tamtych pomysłów zapisanych 18 lat temu.

[foto]20. Serwis-spółdzielnia • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-15 14:24:30)

Serwis-spółdzielnia mógłby być finansowany tak, że grupa wykonawcza co miesiąc liczy, ile wydano, dzieli te pieniądze przez liczbę uczestników i taką kwotę od nich ściąga. Jednego miesiąca byłoby to np. 115 zł, a następnego tylko 20 zł.
Trzeba by jeszcze to przedsięwzięcie umocować prawnie, np. jako fundację. Mogłaby też mieć siedzibę i rejestrację nie w Polsce, bo przypuszczam, że w innych krajach, nawet w UE, przepisy bardziej sprzyjają mikro-biznesom w dodatku non-profitowym.

[foto]21. Będzie (za) bardzo yang • autor: Arkadiusz (2017-11-16 19:35:22)

A powinna być harmonia i wzajemna gra yin i yang. Dlatego proponuję rozważyć uzupełnienie nowej Taraki o elementy yin. Nie wiem jakie. Przydałyby się może na marginesie jakieś 2-3 stałe blogi np. "Pozytywne myśli", albo/i "Co mi w duszy gra" albo/i "Co mnie boli". Emocje, również jednostkowe, też są elementem doświadczenia, dają informację o aktualnej świadomości, są często znakiem czasu. Rozum to nie całość poznania. Możliwość dokonania wpisu miałby każdy chętny autor, być może nie trzeba by specjalnie kontrolować tych blogów pod merytorycznych i redakcyjnym kątem. Chodziłoby po prostu o wyrażenie emocji i podzielenie się nimi z innymi.
Na pewno powinny pozostać sny (najlepiej progresywne), ale przydałoby się, żeby były opatrzone choćby próbą interpretacji. Przyznaję, że ciężka sprawa, bo raczkujemy w interpretacji. Może jakiś internetowy tarakowy kurs? 
Emocje, intuicja, sny są ważne, to część świadomości.

[foto]22. Sny, co z nimi? • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-16 20:43:30)

Sny powinny być interpretowane, objaśniane. Bez tego są nieczytelne. Bo trzeba sobie powiedzieć, że sny (zapisy snów) są najtrudniejszą literaturą. Wymagają podobnej uwagi, skupienia i daru "rozbierania", i otwarcia na obcy przekaz, co najbardziej ezoteryczna poezja. Do tej pory na sny w Tarace patrzę jak na coś, co się gromadzi. I że może kiedyś przyjdzie ktoś, kto to odczyta. Lub że to się komuś do czegoś przyda, np. do badań naukowych. Na razie te sny leżą i się marnują. Leżą odłogiem. Ja czasem zamieszczam swoje sny i czasem do niektórych coś dopisuję, co pokazuje strukturę takiego snu. Częściej nie dopisuję, także dlatego, że nie chce potem wystawiać się na dyskusje, w których zbyt często padają opinie niepoważne i niewyważone. A sny są czymś b. osobistym i nie chcę, by w nie wchodzono z butami. Trudna sprawa z tymi snami.
Czy w Tarace Futurolgia-Dywinacja pozostawię sny? Nie zdecydowałem jeszcze. Rozważam 2 opcje: albo zaniecham, tzn. snów nie będzie. Albo będę je selekcjonował i przyjmował tylko jeśli będą odpowiednio magiczne.
(Ale z drugiej strony chcę sobie odjąć pracy nad Taraką -- bo to, że mnie za bardzo absorbuje, to ważny powód zmian. A wstępna preselekcja snów roboty by mi dodawała.)

23. Sny to sprawa... • autor: Mirro (2017-11-17 04:25:09)


Sny to sprawa osobista, intymna. Dr Freud wysłuchiwał nie tylko snów pacjentów,ale i współpracowników, ale swoich snów im nie opowiadał, bo się nie chciał odkryć. Mam zanotowane ponad 1000 swoich snów, wiele z interpretacjami, zarówno sny jak i interpretacje są zapisem mojego stanu (pod)świadomości w danym czasie. Te historyczne interpretacje, to bym teraz przeważnie zmienił. Występuję tu anonimowo, więc miałbym mniejsze opory przed publikacją takiego materiału. Ale treści snów (np.seksualnych) i niektóre interpretacje mogą wykraczać poza normy dopuszczalne w Tarace. To piszę na wypadek, gdyby jednak sny miały się utrzymać po reformie.

24. Wikipedia - każdy... • autor: Mirro (2017-11-17 04:26:28)


Wikipedia - każdy może zmienić, cokolwiek co w niej wpisałem, w tym ten link do Taraki. Ponieważ w polskiej Wikipedii byłem kilka razy obrażany i poniżany, wiele razy moje teksty były zmieniane lub usuwane niezgodnie z regułami - to mocno się zniechęciłem. W angielskiej jest znacznie większa kultura, ale też ostatnio się tam nie udzielam. Być może dałem jeszcze jakis inny link do Taraki, ale nie pamiętam. Taraka to portal z długą tradycją, więc uważam że linki do niej mogą być wartościowym wkładem w Wikipedię, o ile znajdzie się w Tarace artykuły pasujące tematycznie do haseł w wiki.Moge coś więcej napisać, jeśli jest tu jakaś dyskusja na ten temat (o ile utrzyma się po reformie).

25. To nie mój raj, ale.. • autor: Mirro (2017-11-17 04:28:02)

Tarakę znam od dość dawna, ale bardzo wyrywkowo. Jak mi sie wydaje, jest ona odbiciem zainteresowań i poglądów Szefa (który oczywiście ma prawo zmieniać zarówno zainteresowania i poglądy). Są one w niewielkim stopniu zbieżne z moimi. Ceniłem jednak możliwość zajrzenie tu od czasu do czasu i wypowiedzenia się.Odzewu na mój styl myślenia (takiego przyłączającego się, lub chociaż przychylnego dla mojego punktu widzenia, sposobu doświadcania i interpretacji rzeczywistości) nie znalazłem tu wiele.Może tu też chodzi o harmonię, taką o której pisał Arkadiusz, a może o niezaspokojenie mojego osobistego poczucia harmonii. Wydaje mi się, że my tutaj w Polsce jesteśmy skazani na wybór pomiędzy Bogiem katolickim a Bogiem-Niebogiem materialistycznym, z pustą i zakazaną przestrzenią pomiędzy. Że jest znacznie gorzej niż np. w USA (już nie mówiąc o Azji). A w takiej sytuacji się duszę.

26. Samotne wyspy. czy "jedność moralno-polityczna? • autor: Mirro (2017-11-17 04:30:22)

Niezależnie od moich tu doświadczeń, być może ważne jest to co ktoś zauważył w innej dyskusji - że dyskutanci są tu samotnymi wyspami, zamkniętymi w granicach swoich poglądów i słabo rozumiejący cudze poglądy (tak go zrozumiałem). To oczywiście nie jest dobre, ale i tak lepsze od "jedności moralno-politycznej" pod przywództwem jakiegoś toksycznego guru. To piszę na wypadek, gdyby jednak miały się zachować ogólnodostępne dyskusje. 

[foto]27. Samotne wyspy • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-17 09:44:33)

Mirro, komentatorzy lub autorzy Taraki tak długo będą samotnymi wyspami, póki nie będą spotykać się w realu i tam wymieniać myśli. Człowiek jest jednak -- w dużym stopniu -- ciałem. Gołym tekstem i to w sieci -- to jest AI.
Dawniej był taki pomysł, żeby spotykać się na zjazdach Taraki, było ich chyba ze sześć. Bardzo dawno temu był pomysł zebrania się w stowarzyszenie, ale okazało się to zbyt uciążliwe formalnie. (Polskie prawo nie jest życzliwe stowarzyszeniom.) Prowadziłem też (i może będę jeszcze) warsztaty tzw. szamańskie albo twardej ścieżki, ale grupa osób biorących udział w warsztatach raczej nie pokrywała się z tymi, którzy pisali do Taraki.
Dlaczego piszę o tym w czasie przeszłym? -- Mam parę rzeczy do zrobienia. Czasu mało. Dlatego ograniczam działania poboczne. Animowanie ruchu społecznego, spotkań, warsztatów, społeczności itd. nie jest tym, co lubię najbardziej. Oczywiście, tu na "e-łamach" Taraki teksty byłby żywsze, gdybyśmy się znali i widywali w realu, ale... wróć na początek notki.

[foto]28. @Mirro • autor: Arkadiusz (2017-11-17 19:47:27)

Napisałeś: "Wydaje mi się, że my tutaj w Polsce jesteśmy skazani na wybór pomiędzy Bogiem katolickim a Bogiem-Niebogiem materialistycznym, z pustą i zakazaną przestrzenią pomiędzy (...). A w takiej sytuacji się duszę."
Zgadzam się z tym opisem. Mam podobnie, chociaż aż tak bardzo się nie duszę. Jest to po prostu taka okoliczność, uroda otoczenia, scena, na której żyjemy, i trzeba do tego podejść na swój sposób: można się dusić, można się przyglądać, można to badać, można próbować zrozumieć, pokochać, znienawidzić, albo w ogóle zastanawiać się co z tym zrobić. Jest to pewne wyzwanie. Z jakiegoś powodu tak właśnie jest w Polsce, z jakiegoś powodu my tu i teraz jesteśmy ze swoimi niepasującymi przekonaniami. Może mamy walczyć o zmiany, może uczyć się pokory, trzeba pamiętać, że nasze przekonania też stoją na drodze do drugiego człowieka.

[foto]29. Mirro i Arkadiusz... • autor: Krzysztof Wirpsza (2017-11-18 00:22:37)

Mirro i Arkadiusz - wpis 25., 26., 28. - bardzo TAK.Parę lat temu wokół tego osnułem "Mój Tarakowy testament".Dodam od siebie: Nie ma wg mnie za bardzo szans na zrozumienie się w gronie osób tak różnych, pokoleniowo i pod względem zainteresowań. To fikcja. Zrozumieć się można np. w gronie milośników enneagramu czy w gronie miłośników astrologii. Intelektualnie, znaczy. Jeśli chodzi o porozumienie "kobiece", "emocjonalne" - od tego są emocjonalne warsztaty, ale przecież te, które organizowałeś Wojtku były takie w minimalnym tylko stopniu. One nie wnosiły wiele do porozumienia i komunikacji - po prostu to nie leżało nigdy w Twojej gestii ani obszarze zainteresowań. Komunikacja - do tego trzeba pasjonata; nawet i ci ludzie od komunikacji bywają irytujący, więc ja doskonale rozumiem, że się ten temat "pomija".. Po prostu Taraka potyka się o własną Rozumowość. Nie ma na to lekarstwa wg mnie. Tak po prostu musi być. Inni się potykają o co innego, sory. To jest magazyn dla "gadających głów".
Pomysł Futurologii, i Dywinacji jest mi osobiście bliski. Jestem hardkorowym wyznawcą SF, lubię rzeczy nierealne, i zawsze miałem nadzieję, że Taraka opowie się wreszcie za swoim gwiezdnym posłaniem (zwłaszcza, że Taraka znaczy "gwiazda"). Także łączę duże nadzieje ze zmianą doprecyzowaniem profilu, wspieram bardzo tutaj. Ciekawym co się rozwinie. 

[foto]30. Powiem tak • autor: Przemysław Kapałka (2017-11-18 21:37:38)

Nawet gdyby Taraka miała całkiem zniknąć, to i tak podziękuję Wojtkowi za jej prowadzenie przez tyle lat. Czy w nowej się odnajdę? Jako czytelnik pewnie tak, jako autor pewnie nie. W zakładaniu spółdzielni udziału nie wezmę, po pierwsze dlatego że wyjątkowo opornie orientuję się w sprawach prawnych, po drugie z braku czasu. Ale nie zarzekam się, zobaczymy.

31. na to czekałam • autor: (2017-11-18 22:15:59)

I się prawdopodobnie doczekałam. Po pierwsze - najbardziej brakowło mi tekstów o astrologii i bardzo się cieszę, że ten temat pojawił się w punkcie pierwszym nowej odsłony Taraki. Od wielu lat prowadzisz Astroakademię i nie ukrywam, że czekam na książkę twojego autorstwa, w której opiszesz "swoją" astrologię, swoją szkołę. Tak właśnie - twoją szkołę. Ta Rozumowość, o której wspomina Krzysztof Wirpsza, jest tym co mnie skłania do czytania Taraki.
Futurologia - jestem absolutnie za! 
Czekam i będę wspierać.

[foto]32. Podziękowania za duchowe wsparcie, i... ciąg dalszy • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-18 22:50:05)

Dziękuję, Przemku! Dziękuję, Giocondo. Dzięki za pozytywne bodźcowanie!
Dzisiaj mi przyszło, że zacznę (prócz innych rzeczy) wymagać od treści tekstów, żeby nie było w nich narzekania. Ani na los jednostkowy. Ani na "upadek kultury". Ani -- zwłaszcza -- na "nieszczęśliwość" nas jako Polaków. Ani narzekania, ani propagandy zdołowania. Wprawdzie nie wiem, jak bez narzekania i bez dołującego pesymizmu pisać o nadciągających klęskach antropocenu -- ale myślę, że można. W końcu: optymiści przeżyją! Tu mi chodzi po głowie przypowieść o królu Prus Fryderyku II (tym Fryderyku), który swoich oficerów zagrzewał do bitwy następująco: "Ruszać się, chłopy! Chyba nie macie zamiaru żyć wiecznie?" -- Te słowa wydają mi się coraz głębsze.

[foto]33. Popieram • autor: Przemysław Kapałka (2017-11-19 15:53:23)

Zakaz narzekania bardzo popieram. Obawiam się jednak, Wojtku, że trudno będzie go wyegzekwować. Bo trudno będzie oddzielić rzeczową (albo pozornie rzeczową) analizę od narzekania. Ale życzę powodzenia.

[foto]34. Całe serwisy narzekaniowe, rozkosz narzekać • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-19 20:20:29)

Mamy całe serwisy narzekaniowe, prawe i lewe, ten akurat lekko lewy, tzn pro-KOD/PO, anty-PiS, pt. "Studio Opinii". Narzekają, aż stękania i jęki się niosą, przykłady:
Tej bitwy nie wygramy
Czy istnieje naród polski?
Jasne, że przy takim defetyzmie nikt niczego nigdy nie wygra. Za to jaka rozkosz narzekać.

[foto]35. O, jej! • autor: Roman Kam (2017-11-19 20:52:53)

Niespodżanka :/
Jakiż zamęt emocjonalny wywołała we mnie lektura tego anonsu!
Przyglądałem się z prawdziwym zainteresowaniem tak żywym poruszeniom mojego wnętrza. Pierwsze, co odkryłem, to złość. Skąd złość? pomyślałem sobie. Jakim prawem złość, co też wyobrażałem sobie, że złość...? Przez to przejście gwałtowne od wyobrażeń o byciu podmiotem, do uprzedmiotowienia? Czy, ktoś mnie tu oszukał? Boże broń! Może to nie ja, ten miałki, niepotrzebny, balastujący. Och, ta obrzydliwa ciężka morfa, będąca pokutą dla mych bliźnich. Oto ona, obnażona i uśmiercona, przynajmniej w tej przestrzeni. Nalazło się robactwa - przyszedł czas dezynsekcji, dezynfekcji i deratyzacji. Jak pisał jeden z moich ulubieńców:
leci ukrzyżowany po niebie
do schronu!

Od razu zatrzegę - nie narzekam. Akceptacja przyszła po 24 godzinach, tyle dałem sobie czasu i wystarczyło. Umieranie boli, to zrozumiałe, takie rzeczy ćwiczymy na codzień,  zrywając kartkę z kalendarza, w y b i e r a j ą c znajomych, kasując nr telefonu, odwracając się plecami bez japońskiej ceremonii ukłonów (jednak miecz, co by nie mówić, uczy szacunku). Nie umiemy się jednak przyzwyczaić - nasza natura się temu sprzeciwia, musimy przejść przez cały proces odżałowania.
Sądzę, że zmiana wyjdzie Tarace tylko na dobre. Stare tryby stopniowo się wytarły, tracąc moc przełożenia. Dziękuję za archiwum! Zapoznałem się tylko z małym fragmentem starej Taraki, a w jej wodach, dla cierpliwych, jeszcze wiele złota. Taraka pracowała do tej pory na mój art o głodówce, więc sporo osób mogło skorzystać z tych elementarnych wskazówek i doświadczeń komentujących. Decyzja Wojtka, załatwia mi sprawę wcześniej rozważanej decyzji o zamknięcia tego wątku.

 

[foto]36. Co tu mówić... • autor: Roman Kam (2017-11-19 21:05:59)

Ja chyba zachęcałbym Wojtka do przełożenia całej swej aktywności w stronę publikacji własnych. Rozbudowanej własnej strony, np. podobnej stronie "Piękno neurobiologii" ś.p. prof. Vetulaniego.

Równie znakomity język Wojtka, szerokie spektrum zainteresowań,  bardzo inspirujace historie z własnego podwórka, z owych okolic Milanówka - wszystko to gwarantuje dużą oglądalność bloga, organizownie się komentującej publiki bez udziału autora itd. Czas pożegnać naszą obecną Tarakę. Czyn Wojtka uśmierca, ale i uruchamia kreację. Spółdzielni moim zdaniem nie będzie, ale kto szuka, ten znajdzie.Tymczasem gdzieś, obok, z tyłu, w przodzie - kiełkują nowe Taraki, nowe kręgi ludzi ciekawych świata. Szukając wspólnego mianownika, doszedłem do wniosku, że łączy nas niezaspokojona ciekawość ludzi poszukujących wiedzy. Wiedzy, która da sie przyswoić, zintegrować z moim własnym doświadczeniem. Zawsze pytanie, czy? I energia potrzebna, by sprawdzić wartość proponowanej odpowiedzi. Ludzie są tu potrzebni nam zjadaczom chleba, jednak na pewnym poziomie już tylko przeszkadzają - i ja to rozumiem. A gdybym, załóżmy, miał tu coś do powiedzenia, to rzekłbym - akceptuję :)

[foto]37. Nie jest tak Strasznie • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-19 22:39:54)

Romanie, nie jest aż tak Strasznie:). To co było w Tarace, zostaje. Fani Twoich (zbawiennych) głodówek mogą nawet niczego nie zauważyć.
Przyszłość Taraki będzie zmieniona. Zawężam tematykę i kieruję ją na inne sprawy.
Może nie napisałem tego dotąd wyraźnie, że inspirują mnie trzy lektury z ostatnich miesięcy:
Clive Hamilton, "Krnąbrna Ziemia", czyli antropocen, czyli jak żyć na Ziemi, której granice tolerancji ludzki gatunek przekroczył? Oraz postrzeganie naszych ideologii, teorii i innych "sposobów" pod tym kątem. (Clive’a Hamiltona: antropocen, czyli gry i zabawy na titaniku Ziemia)
Philippe Descola, "Poza naturą i kulturą", czyli panorama sposobów ludzkiego myślenia widziana szerzej niż tylko jako "nowoczesność" i "zacofanie". Oraz miejsce i rola na tym tle naszego neo-szamanizmu, neo-jogi, neo-buddyzmu i innych "odrodzeń". (Descola)
Jonathan Lear, "Nadzieja radykalna", o tym jak pewien sen pozwolił pewnemu plemieniu Indian przeżyć-przetrwać załamanie się ich świata. (Jonathana Leara: droga Sikory)
Te trzy książki są bardzo jednym.
Plus moje główne hobby czyli astrologia, zwłaszcza ta harmoniczna.
(Dzięki, Roman, za prezent w postaci porównania mnie z prof. Vetulanim. Dawno nie czułem się tak dowartościowany. :))

38. moje wejrzenie • autor: Ehecatl /Tomasz Ehecatl23 Sagara (2017-11-20 21:44:35)

Właściwie po przeczytaniu Twojego bloga najpierw poczułem jakąś nieokreśloną stratę, odczucie podobne do uświadomienia sobie że coś się skończyło , skończyło bezpowrotnie. Po chwili jednak poczułem się lżej uświadamiając sobie że każdy rozwój, każdy krok do przodu zaczyna się od wyrzucenia balastu , utraty czasami mniej lub bardziej bolesnej.Moje ścieżki życiowe , a raczej ścieżka nacechowane są takimi kamieniami milowymi w których by dokonać przeskoku na "wyższy poziom" muszę ( czasami bardzo boleśnie ) odrzucić część bagażu który niosę , nawet jeżeli na początku wydaje się to utratą części siebie.To co zamierzasz jest takim przeskokiem wyżej ku rozwojowi ku nieznanemu.Jak pamiętasz naszą chociażby ostatnią rozmowę o "zacięciu się" poszukiwań na Twardej Ścieżce o moich czy Twoich dylematach, pytaniach , jawi mi się właśnie oczyszczający rytuał odrzucenia. To krok na przód. To trochę jak robienie miejsca dla nowej przygody:) Trochę jak zbieranie energii początkowej   potrzebnej do wzrostu i pozyskania jeszcze większych zasobów energetycznych. W każdym razie ja tak to odbieram.A projekt Taraki zawsze będzie mi bliski i ważny cokolwiek się dalej wydarzy...P.S.Najciekawsze że większość haseł nowej Taraki zajmuje mój umysł od pewnego czasu i na nich się koncentruje poznawczo , synchronizacja?

[foto]39. yang i yin • autor: Grzegorz Halkiew (2017-11-21 11:20:56)

"...proponuję rozważyć uzupełnienie nowej Taraki o elementy yin. Nie wiem jakie. Przydałyby się może na marginesie jakieś 2-3 stałe blogi np. "Pozytywne myśli", albo/i "Co mi w duszy gra" albo/i "Co mnie boli". 
Wszystko co nowe jak pozytywne myśli, odkrywanie co w duszy gra to yang właśnie. Yin to procedury, schematy, twarda ścieżka,.....w mojej ocenie Taraka zmienia własnie doktrynę z yin, na yang.

40. Pozostaje mi podziękować... • autor: Krabat (2017-11-21 15:04:07)

Pozostaje mi podziękować za te lata prowadzenia "Taraki", byłem/jestem/będę wiernym czytelnikiem.
 

[foto]41. ad. 39 • autor: Arkadiusz (2017-11-21 21:40:30)

Również napisałem, że będzie yang. Ale dziękuję Ci Grzegorzu za precyzyjniejsze doświetlenie opisów energii yin i yang, oczywiście masz rację, dwoma przykładami trafiłem jak kulą w płot ;-) Myślę, że chodziło mi o to, żeby nie porzucać całkiem subiektywnego jednostkowego i emocjonalnego podejścia do rzeczywistości.

[foto]42. Ad. 37 dlaczego Vetulani... • autor: Roman Kam (2017-11-26 21:14:02)

... pisał tego bloga? Z reguły robotę popularyzatorską wykonują dziennikarze i mimo, że wielu ma sprawne pióro, to efekt bywa miałki. Jednak, czy Profesor kierował się przekonaniem - nikt nie zrobi tego lepiej ode mnie? Nie sądzę. Po co człowiek, aktywny, zapracowany, obciążony mnóstwem obowiązków zawodowych i społecznych zakłada witrynę, którą w dodatku sam się zajmuje? Powodów zapewne było kilka. Jedną z najbardziej rzucających się w oczy jest miłość do praktykowanej dyscypliny wiedzy i chęć  s ł u ż b y  na jej rzecz. Myślę też, że ścisłość, dyscyplina dowodu naukowego, jest na dłuższą metę męcząca i dławi ducha kreacji, który domaga się, bynajmniej nie rozsądnej :) dawki szaleństwa. Tak więc, podejrzewam, że drugim z powodów powstania bloga "Piękno neurobiologii" była dla Profesora chęć odprężenia, powiedzenia o tym co ważne, w sposób niezobowiązujący. Nienaukowy "odlot", pozwalał złapać perspektywę, wyzwolić się na chwilę z okowów przymusu zajmowania się wyłącznie konkretem. Sam Profesor twierdził, że skoro za niedługo "wszystko co ma w głowie, pójdzie do piachu", to warto podzielić się tym, z możliwie szerokim audytorium. Puenta jest taka, że nic nie zastąpi autentycznego przekazu. Tylko taki ma moc przyciągania i multiplikacji dobra, a w rezultacie - znaczenie. Twoje teksty Wojtku posiadają moc transformacyjną, same z siebie, bez żadnej intencji. Mogą być o śliwkach, mogą być o matematyce - zawsze są w nich ziarna krystalizacji, ustalające coś we mnie. O tym pisałem, za to niezmiennie jestem wdzięczny. Miałem też przyjemność, zapoznać się z efektami Twej pracy, kiedy podejmujesz się czegoś za wynagrodzeniem. Jest to coś, na pograniczu sztuki, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Pomyślnosci Wojtku, zdrowia i sił!

[foto]43. Przypomniała mi się jeszcze... • autor: Roman Kam (2017-11-26 21:21:28)

... lektura: drobna, lecz sympatyczna, inspirująca książeczka "Kosmolot i czółno" Kennetha Browera - o dwóch, na pozór, jaskrawo różnych światach ojca i syna. Polecam, bo staro- i nowotarakowa się zdaje :)

[foto]44. Bardzo... • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-11-26 21:59:43)

...dziękuję, Romanie, za Uznanie.

[foto]45. Pan nie czuje... • autor: Roman Kam (2017-11-26 22:13:20)

... że rymuje :)

[foto]46. Taraka Dywinacja Futurologia już jest! • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-12-03 15:40:06)

Od momentu 15:32:08 -- wtedy zaktualizowałem skrypty na nowy format.
Widać?

47. widać • autor: (2017-12-03 22:09:47)

A jak wygląda horoskop na ten moment? Coś ciekawego widac na niebie?

[foto]48. Pełnia • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-12-03 22:39:09)

...Giocondo. Słońce zachodzi, Księżyc wschodzi. Tu link do AA:
Taraka Dywinacja Futurologia