Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-09-11

KK

Szkoła

Byłam znowu w szkole, ale już jakby "po latach". Pamiętam, że zeszłam z 5-go piętra na parter i spotkałam kolegę z klasy. Powiedziałam do niego, że nasza klasa była bandą debili. Chciałam pójść do ubikacji dla dziewczyn. Weszłam tam jak zawsze i nagle zobaczyłam,że nie było tam kabin, tylko sedes na otwartej przestrzeni, siedział na nim jakiś chłopak. Szybko się wycofałam i zdziwiona popatrzyłam na drzwi, okazało się, że teraz jest tam męska ubikacja.
Nagle okazało się, że jednak wciąż chodzę do tej szkoły. Nie wiedziałam jaka jest teraz lekcja i w której sali jest moja klasa (w podstawówce uczyliśmy się w różnych salach w zależności od przedmiotu). Pobiegłam na samą górę, do naszej dawnej sali i tam znalazłam ich w naszej dawnej sali, ale wszyscy byli bardzo mali, jak pierwszoklasiści. Weszłam do klasy, nauczycielka rozmawiała przez telefon. Chciałam gdzieś usiąść, ale ktoś z nich do mnie powiedział z oburzenie " Przecież to dla małych dzieci!". Wyszłam stamtąd i przypomniałam sobie, że mamy mieć historię, ale nie wiedziałam w której sali. W końcu chyba znalazłam salę, ale była już 8.20 i uznałam, że nie ma sensu wchodzić w środku lekcji, lepiej nie wchodzić wcale. Przed salą na parapecie siedziała koleżanka, też nie wchodziła, beznamiętnie czekała na następną lekcję.

KK

Komentarzy nie ma.