Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-03-28

Nes W. Kruk

Szesnasta Łaźnia Ceremonialna, Narodziny Słońca

Pełnia / Zaćmienie Księżyca

08-10-2014



  1. Drewno: sosna (papierówka) 0,4 m
  2. Kamienie: 16 (7-4-3/1-1)
  3. Woda: k. 5 l + 8 l
  4. Czas rozpalania: 1,5 godziny
  5. Czas w Łaźni: ?
  6. Uczestnicy: pierwsza sesja – 2, druga sesja – 1
  7. Narzędzia: łopata, róg jeleni, kubek i słój, kociołek, miotełka wierzbowa, rękawice
  8. Pogoda: słoneczna
  9. Pora: południe / wczesne popołudnie, pierwsza sesja zaczęła się ok. godz. 13-tej

Dziewięć dni przed pełnią wziąłem udział w Ceremonii Słońca. Wówczas to zdecydowałem się zakończyć pracę z dotychczasowym deckiem tarota. Wylosowałem jedną kartę (na zdjęciu). Nie zdziwiłem się, że to Słońce. Reszta spłonęła.

8 października narodziło się Słońce. Elio (od Heliosa), bo o nim mowa, zdecydował się przyjść na świat w Sztumie tego właśnie dnia. Po raz pierwszy zobaczyłem go w lustrze, gdy wychodził z łona matki. Elio, w przeciwieństwie do jego starszej siostry, Luny*, miał zupełnie inny zestaw znaków. Do końca nie byliśmy pewni co do imienia, ale w takim kontekście wątpliwości szybko zostały rozwiane.

W dniu rejestracji dziecka w urzędzie zadzwoniła do mnie matka z informacją, że jeden z naszych przodków wrócił do nazwiska Rakoczy. W sieci znalazłem herb Rakoczych (choć zapewne nie „tych” Rakoczych), a konkretnie księcia Siedmiogrodu (patrz: Transylwania i Seklerzy), który również wpisał się w mit jako jeden ze znaków, gdzie Słońce i Księżyc, czarne ptaszysko oraz siedem twierdz.



Tym samym Kruk całkiem legalnie sprawił, że w jego domu na stałe zagościło Słońce i Księżyc, wpisując się w opowieści i mity, dementując niejako przy okazji plotki, jakoby te dwa klejnoty zostały przez Kruka skradzione.

8 października miało też miejsce zaćmienie Księżyca, choć w Polsce niewidoczne. Takiej ceremonii łaźniowej nie spodziewałem się.

O świcie Słońce przywitaliśmy nad morzem. Niestety nie w pełnej krasie z powodu zachmurzenia. Przyjechaliśmy do Kruczyboru, gdzie czekał już na nas Szybki Rafał.

Sama ceremonia była mocno rodzinna. Dużo opowieści o członkach rodzin, o bratach i siostrach krwi, o przodkach i potomkach. Sweatlodge w dniu narodzin dziecka to mocna rzecz!

 ___________

* Luna urodziła się w domu nad jeziorem, w Birmingham. Mówili mi, że raczej nie znajdę domu nad jeziorem, w 6-milionowej aglomeracji, niemal w centrum, a jednak. Po drugiej stronie jeziora spędził dzieciństwo Tolkien. Po pracy lubiłem zasiadać na ławeczce, patrząc na wieżę po drugiej stronie jeziora. Wówczas nie wiedziałem jeszcze, że to ta wieża. Luna jest wodnym smokiem według chińskiego zodiaku, co też wpisuje się w jej mit.

Nes W. Kruk

Komentarzy nie ma.