Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-05-08

Piotr Jaczewski

Szamański racjonalizm

Ciekawi mnie skąd przekonanie, że racjonalność i szamanizm się wykluczają. Od biedy zgadzam się na przeciwstawienie religii racjonalności, religizmu i racjonalności To dosyć znana różnica paradygmatów: wiara vs szkiełko.
(Neo)szamanizm z kolei (u mnie, niekoniecznie tam gdzie mowa o egzotycznym lifestyle) mieści się w kategorii duchowość, celowego rozwijania i kultywowania gamy doświadczeń wewnętrznych pogłębiających poczucie sensu, pozwalających odkryć ów sens, czy też nadających go.  Duchowość z religią nie muszą się pokrywać, i najczęściej niestety nie pokrywają. Myśl religijna z natury skierowana jest na innych..co inni powinni robić, nawet gdy tym innym jest Bóg. To wymaga wiary, ba "wiedzenia", określenia jest tym innym, za pośrednictwem niepodważalnych tez! Rozum co najwyżej może służyć do ich obrony.
Duchowość skromniej zajmuje się "Ja w relacji (z innym)". To zupełnie racjonalny temat. Dlaczego nie korzystać z tego, co się ma tj. rozumu? Choćby dlatego, że rozum to świetne narzędzie rozróżniania, co jest sensowne, a co nie i w jakich sytuacjach.  Co śmieszniejsze rozum jest w stanie zaakceptować irracjonalne i niewytłumaczalne, o ile służy to owemu sensowi. Różnica pomiędzy religią i duchowością to  różnica pomiędzy religijnym"ja nie wierzę, ja wiem, więc ..." a duchowym "wiem, że nie wiem, ale wierzę, bo..". Duchowość więc pragmatycznie akceptuje przydatne "samooszustwa", robocze hipotezy pod warunkiem, że nie prowadzą do nonsensu, nie dominują owego sensu wypaczając go i czyniąc nonsensownym. Częścią myślenia, jest uznanie paradoksów płynących z istnienia przeciwnych punktów widzenia czy owej niemożności określenia niektórych spraw(np. realności wymiaru duchowego).
Problem z duchowością  zaczyna się robić tam, gdzie dochodzi do komunikacji z innymi. Nasza zdolność do identyfikowania się z poglądami innych szybko potrafi przekształcić duchowość w religijność. Doświadczenie duchowe ze swojej natury jest hipnotyczne i wciąga innych! (Milton Erickson: Hipnoza to komunikacja o sprawach ważnych i znaczących) . Aby się z tym uporać, możliwe są dwa bieguny rozwiązań: pierwszy  działań twardej ścieżki -  ograniczenie owego wpływu werbalizacji na rzecz twardych działań, drugi biegun (staram się to robić) to możliwe wypracowanie świadomości wokół takich zjawisk komunikacyjnych.
Oczywiście w tym ostatnim można mówić zupełnie innym językiem np.: Chodzi o  rozeznanie, co do natury, formy i oddziaływania duchów.  To kwestia rozróżniania  duchów.
c.d.n.

Piotr Jaczewski

Komentarzy nie ma.