Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-05-21

Jerzy Tomasz Bąbel

Symbolika barana w wierzeniach ludów kultury pucharów lejkowatych. Próba interpretacji
Wstęp. Występowanie wyobrażeń barana. Dotychczasowe interpretacje. (Razem 8 stron)

Artykuł napisany w 1982 r., oryginalnie publikowany w: Wiadomości Archeologiczne, t. LI, 1986-1990, z. 2.
Dostępny także na stronie www.wiadomosci-archeologiczne.pl/online-tom-51-2 w formacie DjVu.
W Tarace dzięki uprzejmej zgodzie Autora.

Summary: The Symbolism of the Ram in the Beliefs of the Funnel Beaker Culture Peoples. An Interpretation

WstępWystępowanie wyobrażeń baranaDotychczasowe interpretacje

Wstęp

Barany (Ovis) zaliczane są do podrodziny kozłowatych (Caprinae). Kości tych ssaków znalezione zostały już w warstwach plejstoceńskich. Wśród zwierząt tych istnieje ogromne zróżnicowanie form dzikich i udomowionych. Badacze przedmiotu wyrażają sprzeczne poglądy na temat genezy owcy domowej. Ostatnio przyjmuje się jednak, że obszarem, na którym nastąpiło 10-8 tys. lat p.n.e. udomowienie owiec, były rozlegle tereny Azji. Prawdopodobnie udomowiono jednocześnie co najmniej kilka geograficznie zróżnicowanych ras lub podgatunków, wśród których mogły być także owce stepowe, owce z niskich gór oraz podobne do muflona i do argali, tj. podgatunku owcy dzikiej z rodziny krętorogich. Kiedy skrzyżowano je ze sobą, uzyskano nowe formy, lepiej przystosowane do życia w odmiennych warunkach na nowych terenach. Owce są zwierzętami mającymi wyjątkowo dużą zdolność adaptowania się do zróżnicowanych warunków ekologicznych. Ta charakterystyczna ich cecha zadecydowała o znaczeniu omawianego zwierzęcia w gospodarce, a tym samym – w życiu duchowym społeczności ludzkich (Sych 1975; Lasota-Moskalewska 1983, s. 83).

baran_jordanow.jpg
Baran z Jordanowa Śląskiego, teraz w Muzeum Miejskim we Wrocławiu.
Zdjęcie ze strony www.jordanowslaski.pl

Według opinii niektórych badaczy neolityczna owca znana w Europie pochodzi od dwóch przodków: grupy „urial” (Ovis orientalis) oraz odmiany muflona (Ovis aries staden). Potomkowie pierwszego reprezentowani są przez owcę torfową (Ovis aries palustris). Przodkowie tej owcy dotarli na tereny Europy środkowej przez Bałkany wraz z osadnikami kultur naddunajskich. Odmiana druga, występująca w Europie zachodniej i północnej, związana jest z gospodarką kultur megalitycznych. Na tereny położone na północ od Karpat owca przybyła z ludnością kultury ceramiki wstęgowej, która skolonizowała tereny lessowe. Hodowla owiec miała w niektórych osadach kultury ceramiki wstęgowej rytej w Niemczech środkowych znaczenie pierwszoplanowe, na innych owca była w ścisłej "czołówce" zwierząt hodowlanych. W Polsce w kulturze pucharów lejkowatych hodowla bydła przeważała jednak nad hodowlą owiec. Dla ludności miejscowej, reprezentującej mezolityczny stopień rozwoju gospodarki, owca była zwierzęciem obcym, dotychczas nieznanym, ściśle związanym z przybyszami z południa (Bogolubski 1968, s. 184 nn.; Tabaczyński 1970, s. 166-167, 169, 181, 187, tam dalsza lit.; Bökönyi 1974, s. 168; Hyams 1974, s. 81-92). Ludność kultur neolitycznych używała tych zwierząt m.in. do celów magiczno-religijnych. Na terenie osady kultury pucharów lejkowatych w Niedźwiedziu, woj. krakowskie, użyto ich jako ofiar kładzinowych (Wiślański 1979, s. 259), natomiast na cmentarzysku kultury amfor kulistych w Złotej Sandomierskiej, woj. tarnobrzeskie, składano je w ofierze bóstwom w jamach kultowych (Krzak 1977). Zwierzę to już w zaraniu neolitu weszło w Europie południowej i środkowej w skład bogatej symboliki religijnej.

We wczesnym neolicie na Bałkanach i w Europie środkowej wśród wielu elementów plastyki figuralnej pojawiły się gliniane wyobrażenia zwierząt. W kręgu kultur dorzecza Dunaju rozwinął się zwyczaj zdobienia naczyń plastycznymi figurkami lub główkami zwierząt, a nawet lepienia garnków zoomorficznych – askosów. Zwyczaj ten przybrał na sile w środkowym okresie neolitu. Pojawiły się wówczas naczynia z uchami w kształcie stylizowanych głów byka (tzw. ansa lunata lub – moim zdaniem właściwiej – ansa cornuta) znane z terenów Polski z inwentarzy kultur pucharów lejkowatych, promienistej, a w późniejszym okresie również i złockiej. Na szczególną uwagę zasługują figurki baranów i wyobrażenia baranów na uchach naczyń kultury pucharów lejkowatych. Są one podstawą różnorodnych i kontrowersyjnych stwierdzeń i dlatego wymagają głębszej analizy. Niniejsza praca jest próbą interpretacji symboliki barana w wierzeniach plemion kultury pucharów lejkowatych i przedstawioną przeze mnie hipotezę należy traktować jako jedną z wielu możliwości wyjaśnienia tego skomplikowanego zagadnienia. Zamieszczony wykaz literatury obejmuje (poza dwoma wyjątkami) prace wydrukowane do roku 1982, tj. do momentu złożenia niniejszego artykułu do redakcji „Wiadomości Archeologicznych”.

barany_ryc_01_700.jpg

Występowanie wyobrażeń barana

Do najwcześniejszych plastycznych wyobrażeń barana w Europie należą znaleziska z wczesnoneolitycznych osad kultury Vinča na Bałkanach. Na stanowisku Anza w Macedonii, datowanym na okres 5300-5000 lat p.n.e., znaleziono figurę przedstawiającą barana z trzema rogami, z góry Sitargoi w Grecji pochodzi natomiast głowa barana ulepiona z gliny i zdobiona trzema poziomymi liniami rytymi wokół szyi. Wiek tego wyobrażenia określany jest na około 6000 lat (Gimbutas 1974, s. 148, fot. 133-135, tam dalsza lit.). Na stanowisku Zelenikovo w Jugosławii odkryto zaś inne wyobrażenie głowy barana, tym razem z pięcioma rogami, zaliczane do inwentarzy grupy Zelenikovo ll z młodszego okresu neolitu bałkańskiego. Jeszcze inna figurkę glinianego barana znaleziono w Grapćeva Śpilja w Jugosławii (grupa hvarska, młodszy okres neolitu). Bardzo interesujące wyobrażenie pochodzi ze stanowiska Fafos I w Kosovskiej Mitovicy. Jest to gliniana figurka ityfallicznego mężczyzny, którego głowę uformowano w kształcie baraniego lub koziego łba. Figurkę tę zalicza się do kultury Vinča, tzw. wariantu kosovskiego (Gimbutas 1974, s. 223, fot. 233; Garašanin 1979, tabl. XXXVII, 1a, b). W miejscowościach Vinča w Jugosławii oraz Iaša-tepe 11 i Kapitan Dimitrijevo w Bułgarii znaleziono zoomorficzne naczynia gliniane uważane niekiedy za lampki i datowane bądź to na neolit, bądź też na chalkolit (Georgiev 1961, s. 77, tabl. XX; Garašanin 1979, tabl. XXX, 6). Są to wyobrażenia baranów, których tułów tworzy naczynie zdobione ukośnymi lub łukowatymi liniami rytymi. W Szeged na Węgrzech odkryto z kolei gliniany „ołtarz” przypisywany kulturze Tisza. Uformowany on jest w kształcie czworobocznego naczynia o czterech nogach i zdobiony ornamentem rytych esownic i meandrów. Na każdym z czterech rogów „ołtarza”, nad górną krawędzią, wyobrażono plastycznie pojedyncze długorogie głowy owiec zwrócone pyskami na zewnątrz zabytku (Kalicz 1970, ryc. 41; Bökönyi 1974, s. 168, ryc. 47).

Naczynia zoomorficzne kultur ceramiki malowanej przedstawiają zazwyczaj bydło rogate, kozę, prosię, ptaka i barana (np. na zabytku w Erösd). W plastycznie wymodelowane głowy baranów i kóz wyposażone jest gliniane naczynie kultury ceramiki wstęgowej rytej z Dukovan z Moraw. Element ten występuje także w młodszych fazach kultur wstęgowych. Plastyczne guzki umieszczane na naczyniach kultury ceramiki wstęgowej rytej, np. z Herkheim, Grössömer, przedstawiają zapewne łby bydła rogatego lub baranów. Są one jednak dość prymitywne i schematycznie potraktowane, toteż lepiej jest tu mówić o rogaciźnie (Pleslová 1964, s. 296, 298, 302-303, tam dalsza lit.). Głowa barana z rogami została znaleziona w Erfurcie na terenie osady kultury ceramiki wstęgowej rytej. Jest to odłamana część naczynia lub glinianej figury. Gliniana głowę barana odkryto także w osadzie kultury ceramiki wstęgowej rytej w Leippen, Kr. Meissen. Zalicza się ją do inwentarzy kultury ceramiki wstęgowej kłutej (Seger 1926, tabl. XXIX, l, 2; 1928, s. 16). Pod silnymi wpływami kultur ceramiki malowanej i ceramiki wstęgowej na terenie południowej Polski, Moraw i Czech pojawiły się plastyczne wyobrażenia bydła, kozy, ptaka oraz barana. Większość znalezisk ze Śląska i Moraw mieści się, zdaniem E. Pleslovej (1964, s. 300, 302), w horyzoncie kulturowym Jevišovioe C-l – Ohrozim – Nosocice.

Do najbardziej znanych wyobrażeń barana zaliczanych do kultury pucharów lejkowatych należy dość duża (wysokość 32,5 cm, długość 37 cm, wysokość korpusu 23,5 cm, jego szerokość 11,5 cm) gliniana figura z Jordanowa Śląskiego, woj. wrocławskie (Rys. 1c). Została ona odkryta na terenie osady kultury pucharów lejkowatych (Seger 1926, s. 204-209). Figura leżała 80 cm na SW od nieckowatej, częściowo zniszczonej jamy o wymiarach (w profilu): 150 cm szerokości i 126 cm głębokości. W jamie znaleziono kilka małych, niecharakterystycznych fragmentów ceramiki. Figura barana była rozbita, wewnątrz pusta. W trakcie eksploracji część ziemi z okolic znaleziska statuetki oberwała się i spadła z urwiska. W obwale znaleziono rozbity kubek z uszkiem. Drugie, nieuszkodzone naczynie (pucharek) stało obok przednich nóg zwierzęcia.

Oba naczynia należą do inwentarza kultury pucharów lejkowatych. Na figurze barana, w ziemi do niej przylepionej, leżała „połowa noża krzemiennego” (Seger 1926, s. 206-207, ryc. 10, tabl. XXVII, XXVIII; 1928, s. 13-14, ryc. 1, 2; Nosek 1949, s. 182).

Innym zabytkiem z tej grupy wyobrażeń zwierzęcych z terenu Śląska jest głowa glinianego barana (fragment figury), również zaliczana do kultury pucharów lejkowatych z Nosocic, woj. legnickie (Ostrowska 1949, s. 152-154; Wiślański 1979, s. 238, ryc. 137:6). Niestety, było to znalezisko luźne.

Do interesujących zabytków należą kubki z pojedynczymi uchami zwieńczonymi głowami barana. Naczynia takie zostały odkryte na terenie osad kultury pucharów lejkowatych w Ćmielowie, woj. tarnobrzeskie (Podkowińska 1950, s. 130, tabl. XLVI, 1-4, 21; 1951, s. 210, tabl. XVIII, 2, s. 226, tabl. XXV, 1-3, s. 232, ryc. 19; 1955, ryc. 1, 12; Krzak I963, s. 69), Zawichoście, woj. tarnobrzeskie, st. „Zbrza Wielka” (Krzak 1961, s 39, ryc. 8c; Balcer 1966-1967, s. 300, ryc. llc: 17h), Klementowicach, woj. lubelskie (Kowalczyk 1957b, s. 182, 188, tabl. XCIX, I: C. 4), Gródku Nadbużnym, woj. zamojskie (Kowalczyk 1956, s. 43, tabl. Ill; ryc. 2; I957a, tabl. VII, 6, 7; Poklewski 1958, s. 320, tabl. Xlll, 1-7). Ułamki uch zdobionych schematycznymi wyobrażeniami głów zwierzęcych (Kempisty 1966-1967, s 145, 147), a wśród nich wyobrażeniami głów baranich (zbiory PMA w Warszawie, nr inw. 11/7698), wystąpiły także na terenie osady kultury pucharów lejkowatych w Kamieniu Łukawskim, woj. tarnobrzeskie. Wszystkie wymienione zabytki znajdowano albo na powierzchni stanowisk, albo też w jamach osad. Naczynia z uchami jak wyżej opisywane znane są również poza terenem Polski, np. z osady w pobliżu wsi Zimne na Ukrainie (Polešćišin 1971, s. 237, ryc. 65:1), zaliczanej do południowej grupy kultury pucharów lejkowatych.

Do najbardziej interesujących obiektów związanych 2 omawianymi zabytkami należy jama 180 z osady kultury pucharów lejkowatych w Ćmielowie, st. Gawroniec-Palyga (Podkowińska 1955; 1961, s. Zlnn.). Jama ta datowana jest metodą 12C (Lab. nr H 566) na rok 2725 ± 110 p.n.e. (Kruk, Milisauskas 1977, s. 25l, tabela 2; Wiślański I979, s. 209). Obiekt ulokowany był na osobnym, w miarę przestronnym placu. Nad jamą miał się znajdować dach (lub pokrywa), na którym stały naczynia. Pożar, który strawił pokrywę i strop, spowodował ich zawalenie się wraz ze stojącymi tam naczyniami. Na dnie jamy odkryto ślady po siedmiu słupach konstrukcyjnych oraz resztki spalonego dachu, zwęglone ziarniaki pszenicy płaskurki, nasion, grochu zwyczajnego i lnu zwyczajnego. Z resztek naczyń leżących w jamie wyklejono 33 garnki. 17 z nich było dużych, jedno naczynie miało otwór w dnie. Dwa duże naczynia miały ucha w kształcie litery H zwieńczone wyobrażeniami łbów baranich, a cztery kubki również wyposażone były w pojedyncze ucha z baranimi główkami (Podkowińska 1955, s. 18, 27, ryc. 1; 12; 1961, s. 35-36, tabl. l, 1, 2, s. 54, tabl. XIII, I. 2, s. 55, tabl. XIV, 5). Na terenie tej osady znaleziono również kilkadziesiąt fragmentów takich naczyń. Dwa niewielkie kubki z uchami ansa cornuta odkryto w jamach 162 i 203 (Podkowińska 1961, s. 49, tabl. XVlll, 1, 2). W jamie 180 również były szczątki uch typu ansa cornuta (Podkowińska 1961, tabl. XV. l, 2). Fragmenty naczynia ze źle zachowanym uchem w formie litery H znaleziono także na terenie osady kultury pucharów lejkowatych w Stryczowicach, woj. kieleckie, st. IX (Bąbel 1975, s. 574, tabl. XI, I). Kubki ze stylizowanymi głowami barana znamy również z cmentarzysk tej kultury z Nałęczowa-Kolonii, woj. lubelskie (Kowalczyk 1959, s. 175) oraz ze st. XIV w Klementowicach (Uzarowiczowa 1970, s. 502-503, 506, ryc 28c). Naczynie klementowickie zostało znalezione w okolicach głowy kobiety zmarłej w wieku maturus (40-45 lat) razem z innym garnkiem amforowatego typu. W grobie tym znajdowały się również szczątki osobnika w wieku juvenis (14-15 lat) oraz dziecka, infans I (7-8 lat).

Omawiając zabytki z wyobrażeniami baranów, trzeba uwzględnić również słynne „wołki” z Krężnicy Jarej, woj. lubelskie (Nosek 1947, s. 204, 207, ryc 14; 1951, s. 59, 62-63, ryc. 5, 6; Hensel 1973, s. 75, ryc. 55), które, jak zaznacza S. Nosek, mają schematycznie potraktowane łby o wyglądzie głów baranich „z powodu ostrego zakończenia pysków i dużych zakręcanych do tyłu rogów”. Jest to figurka gliniana stanowiąca część naczynia (Ryc. 1d).

Wyobrażenia baranów znane są również w późniejszych okresach, np. w zespołach środkowoeuropejskich z wczesnej epoki brązu, zwłaszcza o starszej metryce. Wykonane są z gliny lub miękkiego kamienia (Machnik 1978, s. 17, tabl. IV, 2).

Dotychczasowe interpretacje

Zdaniem M. Gimbutas (1974 s. 148) na terenie Bałkanów w okresie neolitu baran i byk poświęcone były Bogini Ptaków lub Wężów. Znaleziska z osad wschodniobałkańskich i z kultury Vinča miały mieć ścisły związek z tym żeńskim bóstwem. Pochodząca ze stanowiska Vinča mała waza kultowa ma 4 małe nóżki i wyobrażenie głowy barana przy krawędzi. Naczynie to ma ryty ornament linii układających się na kształt litery V i jej zwielokrotnienia (tzw. jodełka). Znaki te były, wg badaczki, ideogramami Bogini Ptaków. Zasadniczym dowodem na związek barana z tym bóstwem ma być znacznie późniejsza czarnofigurowa waza grecka z muzeum w Uppsali, na której jest wyobrażona sowa (= Atena) siedząca na ołtarzu. Do ołtarza tego doprowadzony jest na ofiarę baran. Innym dowodem na związek Bogini Ptaków (= grecka Atena) z przędzeniem, a stąd z owcami, jest seria terakotowych plakietek greckich pokazujących sowę z ludzkimi rekami przędącą wełnę. Związek ten mógł, zdaniem M. Gimbutas (1974. s. 148nn.), mieć swe początki już w neolicie. Przytoczyła ona również przykład askosu z Zygouries koło Koryntu, pochodzącego z okresu WH 11 (2600-2300 lat p.n.e.), który ma wylew w formie rogatej baraniej głowy.

H. Seger (1928. s. 16nn.) omawiając znalezisko z Jordanowa, stwierdza, że plastyka figuralna u ludów prymitywnych odnosi się głownie do religii i kultu zmarłych. Figury zwierzęce wykonane z gliny mogły być ofiarami symbolicznymi, zastępującymi żywe zwierzęta ofiarne. Nie wyklucza jednak i takiej możliwości, że baran z Jordanowa jest prawdziwym przedstawieniem bóstwa, które zdobiło ołtarz lub niszę. Zastrzega się jednak, że całkowitej pewności co do takiej interpretacji nie ma.

Zdaniem T. Sulimirskiego (1957-1959, s. 356, 364) figura barana z Jordanowa miała znaczenie symboliczne. Świadczyć o tym ma skład całego znaleziska, a zwłaszcza „nożyk” krzemienny leżący na baranie. Występujący w grupie południowej kultury pucharów lejkowatych motyw barana wskazuje na rozwiniętą hodowlę owiec w tym rejonie i na duże jej znaczenie dla gospodarki. Do podobnego wniosku doszedł J. Kowalczyk (1956, s. 41). Uważa on, że plastyka figuralna o motywach zoomorficznych jest dowodem ważności gospodarki hodowlanej lub pasterskiej w kulturze pucharów lejkowatych. Identycznie twierdzi A. Uzarowiczowa (1970, s. 506), dodając, że znaczenie hodowli owcy i kozy w tym czasie potwierdzają także często spotykane pochówki tych zwierząt o charakterze ofiarnym.

Według opinii Z. Podkowińskiej (1946, s. 135) wyobrażenie barana z Jordanowa jest śladem prastarego kultu księżyca związanego z tym zwierzęciem, gdyż zależność taka występuje w dawnych wierzeniach (Żyranik 1932, s. 52). Jej zdaniem (1951, s. 234) baran i byk były najdawniej czczonymi przez neolityczne ludy kopieniackie zwierzętami, których kult nawiązujący do myśliwskiego totemizmu rozwinął się wraz z hodowlą tych zwierząt. Były one totemami plemion myśliwskich u ludów kopieniaczych mających już prymitywną hodowlę owiec i bydła. Ponieważ hodowla zwierząt nabierała znaczenia w kulturze pucharów lejkowatych, stąd wzrost znaczenia tego kultu. Figurki antropo- i zoomorficzne kultur neolitycznych związane były z kultami rolniczymi i magią służącą zapewnieniu urodzaju i płodności (Podkowińska 1961, s. 57).

Zdaniem J. Żaka (1976, s. 29) okres neolitu charakteryzuje się kultem zwierząt. B. Gediga (1976, s. 73-74, 120, 130) uważa figuralne przedstawienia zwierząt, w tym także zabytki z Jordanowa i Ćmielowa, za objawy kultu płodności. Twierdzi, że tendencje do wyobrażania uduchowionych sił przyrody pod postaciami zwierząt są najprawdopodobniej reliktami totemizmu.

Podobnie stwierdzał W. Szafrański (1971, s. 184-185): reminiscencją totemizmu mają być przedstawienia niektórych duchów przyrody w postaci zwierząt. W neolicie dawne wierzenia totemistyczne przekształciły się w kult zwierząt, czego dowód stanowić mogą m.in. gliniane figurki zwierząt (np. barana z Jordanowa). Figurki zwierzęce miały zastosowanie w praktykach czarodziejskich prowadzących do wzrostu i rozwoju stada, a polegających na smarowaniu statuetek warstwą tłuszczu. Zdaniem tego autora panteon powstających w neolicie bóstw początkowo miał nosić pewne cechy zoomorficzne, jako dalekie echo wierzeń totemistycznych. Wyrosły z totemizmu dawny kult zwierząt przeżywał się w formie wprowadzenia do galerii bóstw zwierząt jako towarzyszy bogów lub niekiedy nawet jako synów bożych. W. Szafrański (1977, s. 65-66) uważa także, że w wyobrażeniach barana należy widzieć reminiscencję obrzędów totemistycznych, zapewne typu intichiumy, tzn. takich, które usiłowały wpłynąć magicznie na rozmnażanie zwierzęcia totemowego. W neolicie praktyki te miały przekształcić się w ofiary rolnicze z pierwszych zbiorów. Rytuał ów operuje jednak dalej świętymi zwierzętami, co łączy się z rozwojem hodowli zwierząt. W późniejszym czasie (schyłek okresu halsztackiego) baran, wg W. Szafrańskiego, wiąże się z kultem słońca (na obszarze zajmowanym przez kulturę łużycką) i jest odpowiednikiem wedyjskiego boga Agni, którego wyobrażono w postaci tego zwierzęcia. Figura z Jordanowa jest ucieleśnionym w ziarnie duchem roślinności, który przyjął postać barana (Szafrański 1977, s. 66). Ofiarowywanie tego zwierzęcia zapewniało zmartwychwstanie i odrodzenie ziemi. Idol ten miał doznawać w czasie obrzędów czci i zapewne był świadkiem składania duchom przyrody ofiar z pierwocin płodów rolnych i przychówku hodowlanego oraz ofiar wotywnych składanych w bagnach lub zakopywanych w osadach (Szafrański 1979, s. 84).

Z. Podkowińska przypuszczała, ze w związku z kultem barana miały w Ćmielowie miejsce uroczystości doroczne, w czasie których dokonywano uczt obrzędowych. Naczynia z uchami zdobionymi podobizną uczonego zwierzęcia miały być używane podczas tych uczt. Autorka ta, analizując naczynia z osady w Ćmielowie, doszła również do wniosku, że wyobrażenia głów baranich umieszczane na naczyniach miały znaczenie apotropeiczne i że były to garnki o specjalnym charakterze, których zawartość chciano w szczególny sposób zabezpieczyć przed złymi mocami (Podkowińska 1951, s. 234; 1961, s. 58). Powoływała się przy tym na analogiczne znaleziska z Azji. Naczynia podobnego typu istotnie były używane przez różne plemiona (np. Kangjujów, Kangarów, Oguzów, Kipczaków, Kangły) zamieszkujące południowy Kazachstan od pierwszych wieków n.e. do XVIII w. Dodajmy tu jednak, że kultowe znaczenie barana tłumaczy się tam z kolei nie tylko wierzeniami totemistycznymi, sakralizacją świata zwierzęcego, wiarą w zoomorficzną postać dusz zmarłych, lecz również rozprzestrzenianiem się zoroastryzmu, który jest zjawiskiem bardzo późnym w stosunku do omawianych przez Z. Podkowińską problemów (Bajpakov 1980, s. 43, 45).

Zdaniem L. Gajewskiego (1952/1953, s. 72) naczynia zdobione zoomorficznymi ornamentami miały znaczenie sakralne. Używano ich przy spełnianiu jakichś obrzędów związanych prawdopodobnie z kultem bóstw płodności, a także w czasie praktyk magicznych. Podobnego zdania są T. Sulimirski (1957-1959, s. 363), a także W. Hensel (1973, s. 91), który stwierdza dodatkowo, że figury na naczyniach miały zapewnić pozytywny skutek składanych ofiar.

Z. Podkowińska, analizując wyniki badań osady w Ćmielowie, doszła do wniosku, że jama 180 była spichrzem-piwnicą, który uległ spaleniu. Spichrz ten służył najprawdopodobniej do przechowywania nasion na siew. Nasiona miały znajdować się również w naczyniach, których rozbite szczątki odkryto w jamie (Podkowińska 1961, s. 47, 57-59). Podobnie zinterpretował tę jamę W. Hensel (1973, s. 89-90): uznał ją za silos do magazynowania ziarna.

Zdaniem T. Wiślińskiego jama 180 miała pełnić jakieś funkcje kultowe. Spichlerz ten stanowił centralny punkt obszaru zajętego pod wspólne wydzielone spichlerze wioskowe. Znalezione w nim naczynia są dowodem jego sakralnego charakteru. Zapewne przechowywano tam nasiona przeznaczone do wysiewu lub było to miejsce składania ofiar, które miało spełniać podobną rolę jak pomosty bagienne w strefie niżowej. Badacz ten uważa, że byk i baran symbolizują w kulcie płodności męską siłę witalna. Pierwiastek męski miał wyprzeć dawne atrybuty matki – rodzicielki w systemie wierzeń ludów kultury pucharów lejkowatych. Naczynia z uchami zakończonymi głowami baranów oraz figurkami bydła czy też rogami zwierząt wiązały się z zabiegami magicznymi. Plastyka figuralna została przejęta z południa z całym systemem wierzeń, których atrybutem był m.in. baran (Wiślański 1979, s. 210, 243, 259). W. Szafrański (1979, s. 86) stwierdza natomiast, że naczynie z uchem w kształcie litery H z jamy 180 w Ćmielowie (Ryc. 1a, b) należy uznać za plastyczne wyobrażenie bogini matki, płodnej rodzicielki. Majuskuła H jest bowiem prastarym piktogramem przedstawiającym kobietę rodzącą. Zygzakowata linia pozioma na naczyniach reprezentujących płodną boginię wiąże się z wodą, dlatego też garnki te miały służyć jako rekwizyty w ceremoniach zaklinania deszczu.

S. Nosek (1947, s. 204), mimo swoich uwag na temat dużego podobieństwa główek „wołków” z Krężnicy Jarej do łbów baranich, zasugerowany listwą glinianą łączącą karki zwierząt, którą zinterpretował jako wyobrażenie jarzma, opowiedział się ostatecznie za uznaniem zabytku za przedstawienie pary wołków w jarzmie. Przedmiot ten ma być dowodem używania wołów przez ludność kultury pucharów lejkowatych do zaprzęgu przy orce (Nosek 1949, s. 183; 1951, s. 59). Interpretację tę ogólnie zaakceptowano, uważając ją za koronny dowód stosowania sprzężaju w rolnictwie i gospodarce w neolicie ziem polskich (np. Chmielewski, Kostrzewski, Jażdżewski 1965, ryc. 20; 21; Wiślański 1969, s. 168; 1979, s. 242, 259; Tabaczyński 1970, s. 154, ryc. 19; Gąssowski 1975, s. 53; Godłowski, Kozłowski 1979, s. 44, tabl. 111, l). Dość ostrożnie wypowiedział się na ten temat W. Hensel (1973, s. 74), pisząc o „wyobrażeniu domniemanych wołków w jarzmie na ucho naczynia”, które to „wołki mogły przedstawiać zaprzęg wozu”. Z kolei W. Szafrański uważa, że wołki w jarzmie symbolizują akt płciowy dający życie. Wyobrażenie wołków z Krężnicy Jarej na uchu naczynia miało prawdopodobnie udzielić płodnej mocy zawartej w garnku podczas zaklinania wody (Szafrański 1979, s. 83). Zdaniem T. Wiślańskiego (1969, s. 167) południowa grupa kultury pucharów lejkowatych przejęła od kultur naddunajskich ideę uch figuralnych, stąd „wołki” z Krężnicy Jarej też zapewne reprezentują wpływ kultur naddunajskich. Podobnie sądzi J. Kowalczyk (1970, s. 156-161), który uważa, że wszystkie omawiane zoomorficzne figury kultury pucharów lejkowatych mają związek z religiami basenu śródziemnomorskiego.

Jerzy Tomasz Bąbel

Komentarzy nie ma.