Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-12-06

Alexandramag

Strzał w kark

Byłam w barze z mężczyzną. Zamówił obiad ale tylko dla siebie, bo ja miałam dojechać później na szkolenie. Wyszliśmy na zewnątrz, patrzyłam na drogę w lewo i powiedziałam, że ja też zjadłabym obiad. Myślałam o tej drodze, jaką mam pokonać.
Usiadłam w pokoiku i miałam pisać na temat wpływu Yerba Mate na organizm. Były pomarańczowe zasłonki w oknach. Mężczyzna rozmawiał z księgową przez telefon, że ja już piszę remanent i pracę na temat tej herbaty. Ona zdziwiona, skąd mam takie wiadomości, jak jeszcze nic nie wiem. Pisałam na pomarańczowych kartkach.
Znalazłam się w pustym pomieszczeniu i stało tam dwóch mężczyzn, jeden z nich, chyba bezdomny, w ubraniu wojskowym i dziwnych okularach, drugi dobrze ubrany. Ten bezdomny wyciągnął pistolet spod pazuchy zielonego wojskowego płaszcza. Przeraziłam się, ale dostrzegłam, że może być to zabawka. On zdenerwowany powiedział, że nie ma cierpliwości na moje tłumaczenia i wystrzelił gumową piłeczkę, która uderzyła mnie w kark z lewej strony. Poczułam to dość mocno.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.